Zasilacz 220V -> 12V
Zasilacz 220V -> 12V
Witam!
Piszę ponieważ mam mały problem z budową zasilacza. Oto jego charakterystyka.
Zasilacz musi być beztransformatorowy, mardzo małych rozmiarów (15x40mm) i być wystarczającej mocy do zasilenia 10 diód super jasnych 12V. Proszę o pomoc lub jakieś sugestie bądź gotowe rozwiązania. DZIĘKUJĘ ZA ODPOWIEDZI!!!.
Piszę ponieważ mam mały problem z budową zasilacza. Oto jego charakterystyka.
Zasilacz musi być beztransformatorowy, mardzo małych rozmiarów (15x40mm) i być wystarczającej mocy do zasilenia 10 diód super jasnych 12V. Proszę o pomoc lub jakieś sugestie bądź gotowe rozwiązania. DZIĘKUJĘ ZA ODPOWIEDZI!!!.
-
Arnold_S.
Można zrobić po prostu mostek prostowniczy, na jego wyjściu rezystor(odpowiednio dobrany), a diody połączyć w szeregowy łańcuch.
Nie wiem dokładnie co to za "diody 12V"(widocznie mają już jakieś rezystorki).
Podaj cokolwiek, np. jakiś link do sklepu, gdzie je kupiłeś.
Wstępnie można powiedzieć, że wymagany rezystor będzie miał wartość:
R = U/I = (325V - 10*12V)/0,02A = 10250 ohm.
Czyli w przybliżeniu 10 kilo omów.
Moc znamionowa rezystora: P > U*I > (325V - 10*12V)*0,02A > 4,1W
Czyli trzeba dać standardowy o mocy 5W.
Nie wiem dokładnie co to za "diody 12V"(widocznie mają już jakieś rezystorki).
Podaj cokolwiek, np. jakiś link do sklepu, gdzie je kupiłeś.
Wstępnie można powiedzieć, że wymagany rezystor będzie miał wartość:
R = U/I = (325V - 10*12V)/0,02A = 10250 ohm.
Czyli w przybliżeniu 10 kilo omów.
Moc znamionowa rezystora: P > U*I > (325V - 10*12V)*0,02A > 4,1W
Czyli trzeba dać standardowy o mocy 5W.
-
Arnold_S.
Ale czy nie mogą pulsować? Przecież tego nie widać ...
Poza tym po co ciągnąć 5W skoro na diodę przypada tylko 1% z tej mocy
Warto zastosować kondensator
Jak wiemy kondensator ogranicza prąd zmienny podobnie jak opornik, tylko nie wydziela się na nim moc czynna. Ale wtedy prąd nie może być prostowany, czyli równolegle z diodą (diodami) świecącymi trzeba wstawić diodę prostowniczą w przeciwnym kierunki. Jeśli jest więcej diod to można połowę podłączyć w jadną, a połowę w drugą stronę. Aha, ile ma być tych diod? Bo jeśli np 150 to chyba w ogóle ten kondensator nie ma sensu
Ale jeśli np. kilkanaście to warto tak zrobić. Weź na począśtek kondensator 220nF i opornik 1K/0,5W i zobacz jaki będzie prąd a potem odpowiednio dobierz wartości.[/code]
Poza tym po co ciągnąć 5W skoro na diodę przypada tylko 1% z tej mocy
- Załączniki
-
- 1.jpg (10.89 KiB) Przejrzano 14926 razy
Może być problem z tymi diodami na 12V. Nie wiem dokładnie co taka dioda zawiera. Co jak co ale przetwornicy to chyba w takich diodach nie ma ?
Ja proponuję układ jak w załaczniku, oczywiście tam gdzie jest te 6 diód możesz dać te swoje 10. Dla bezpieczeństwa możesz spróbować najpierw z kondensatorem 220nF. Idealny byłby 270nF, bo 330 to właściwie za dużo bo średni prąd wyniesie 23mA. Kondensator powinien być na 400V napięcia stałego lub 230V zmiennego, jakiś zwijany (MKT, MKSE, MKP itp.) a nie ceramiczny. Mostek jest lepszy bo pulsowanie 50Hz niestety widać, a 100Hz już nie. Ten rezystor 1k to jak poprzednik pisał najlepiej mocy 0,5W.
Ja proponuję układ jak w załaczniku, oczywiście tam gdzie jest te 6 diód możesz dać te swoje 10. Dla bezpieczeństwa możesz spróbować najpierw z kondensatorem 220nF. Idealny byłby 270nF, bo 330 to właściwie za dużo bo średni prąd wyniesie 23mA. Kondensator powinien być na 400V napięcia stałego lub 230V zmiennego, jakiś zwijany (MKT, MKSE, MKP itp.) a nie ceramiczny. Mostek jest lepszy bo pulsowanie 50Hz niestety widać, a 100Hz już nie. Ten rezystor 1k to jak poprzednik pisał najlepiej mocy 0,5W.
- Załączniki
-
- dioda230.gif
- (2.87 KiB) Pobrany 9793 razy
Ja słyszałem, że polak potrafi zepsuć nawet jednolitą, stalową kulkęWojtek pisze:A ja tam miałem już niejedną uszkodzoną diodę LED w rękachadiblol pisze: ... że diody led nigdy się nie przepalają...
Ale generalnie fakt - diody da się przepalić
A nawet zasilone prawidłowo mają podaną trwałość. Podaje się zwykle czas ciągłej pracy po którym jasność spada do połowy. Są to co prawda rzędy 10lat (ciągłego świecenia!). Ale nie można powiedzieć, że są niezniszczalne.
To zwróć koniecznie uwagę, że każdy z w/w pomysłów nie zapewnia galwanicznej izolacji od sieci. Innymi słowy - zaizoluj to lepiej niż dobrze, bo na diodkach będziesz miał napięcie sieci, zwłaszcza jesli w warsztacie masz np wilgoć - może być bardzo niewesoło. Lepiej postaraj się o zasilacz wtyczkowy 12V - wetknięty w gniazdko chyba Ci za wiele miejsca nie zajmie ?danielst pisze:Schcę zbudować na nich lampy na zakład mechaniczny