Wykonywanie płytek w warunkach domowych

Czyli wszystko co dotyczy wyposażenia elektronika: multimetry, oscyloskopy, generatory, zasilacze, lutownice itp. Również tutaj można zadawać pytania co, jak i czym można mierzyć. Porady dotyczące montażu układów, lutowania, wykonywania obwodów drukowanych itp.
ODPOWIEDZ
Tom27
-
Posty: 62
Rejestracja: 28 sie 2005, 12:07

Post autor: Tom27 » 09 gru 2005, 21:48

Ale „oni” to są giganci. Niech to ktoś przetłumaczy. Miałem wprawdzie ruski w szkole, ale to było dawno temu.

czarutek
Użytkownik
Posty: 236
Rejestracja: 02 lis 2004, 11:51
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: czarutek » 09 gru 2005, 22:51

Alek do roboty! ;)

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 23 gru 2005, 13:43

i jeszcze jedna fotogaleria...
w roli głównej układ :arrow: AD9834 w obudowie TSSOP (rozstaw łapek 0.65mm)

Obrazek
hires IMG_0059.JPG

Obrazek
hires IMG_0062.JPG

Obrazek
hires IMG_0063.JPG

Obrazek
hires IMG_0065.JPG

Obrazek
hires IMG_0067.JPG

Obrazek
hires IMG_0068.JPG

Obrazek
hires IMG_0069.JPG

a z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam
dużo papieru kredowego pod choinkę oraz cierpliwości i wiary w siebie

pa,
tasza

Antek
-
Posty: 12
Rejestracja: 20 lis 2003, 13:41
Lokalizacja: poludnie

Post autor: Antek » 25 gru 2005, 22:23

tasza pisze: ...jest powlekany dwustronnie,
ale jedna strona jest jakby bardziej szklista od drugiej - kartke włożyłam w drukarkę
tak, aby wydruk był na tej lepszej stronie...
To znaczy na ktorej? Lepsza = bardziej szklista?
tasza pisze:...
żelazko ustawione na dwie i troszkę kropki...
??? Ile kropek ma max temp? Moze podasz jakas temperaturke?

Passage
Użytkownik
Posty: 187
Rejestracja: 16 sie 2005, 22:46
Lokalizacja: Cambridge / UK
Kontakt:

Post autor: Passage » 25 gru 2005, 22:39

Antek pisze: ??? Ile kropek ma max temp? Moze podasz jakas temperaturke?
tego nie da sie opisać, to trzeba poczuć :mrgreen: w przenośni i dosłownie. Poprostu wydrukuj wzór płytki na 5 kartkach i sam zobacz. Mi dopiero za 5 razem wyszła płytka która mnie satysfakcjonuje. Zelazko mialem odkrecone na poł skali. A dlaczego za 5 razem? Bo prasowałem zelazkiem po płytce, a taka robota jest beznadziejna, ponieważ tam gdzie mocniej dociśniesz to toner się rozlewa, i może Ci posklejać sciezki ktore sa blisko siebie. Dopiero na koncu zrobiłem tak jak pisała Tasza, czyli zelazko do "gory nogami", na niej plytka i wcierasz papier szmatką.
Pozdrawiam.

Antek
-
Posty: 12
Rejestracja: 20 lis 2003, 13:41
Lokalizacja: poludnie

Post autor: Antek » 25 gru 2005, 22:55

Dzieki.
Czy lepszy bardziej 'szklisty' papier kredowy czy nie?
Cienki czy gruby?

Wojtek
Moderator
Posty: 2606
Rejestracja: 04 sie 2002, 19:00
Lokalizacja: --
Kontakt:

Post autor: Wojtek » 26 gru 2005, 8:55


Antek
-
Posty: 12
Rejestracja: 20 lis 2003, 13:41
Lokalizacja: poludnie

Post autor: Antek » 26 gru 2005, 10:51

Thx Wojtek.

zdebel
-
Posty: 27
Rejestracja: 18 maja 2005, 16:00

Post autor: zdebel » 27 gru 2005, 22:50

ja aktualnie jestem zdołowany i wkurzony na tą metodę, jak zobaczyłem za 1 razem jak ładnie powychodziło byłem zachwycony, ale jak zacząłem "obierać" to sie gnój porobił, tylko że malutkie ścieżeczki spokojnie zostały i nic im sie nie stało, a te ciut większe sie porozwalały :/, teraz skończyłem 2 raz i lepiej ale nadal do bani i skończyła mi się cierpliwość :( jutro bede na nowo próbował może sie uda :D, jak tutaj koledze dopiero za 5 :)

czarutek
Użytkownik
Posty: 236
Rejestracja: 02 lis 2004, 11:51
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: czarutek » 28 gru 2005, 6:10

Jeśli toner pęka i odchodzi od miedzi, to prawdopodobnie był przegrzany...

zdebel
-
Posty: 27
Rejestracja: 18 maja 2005, 16:00

Post autor: zdebel » 28 gru 2005, 15:05

właśnie robiłem 3 raz, jestem już na maxa wnerwiony tą metodą, ślina mi cieknie jak widze take piękne ścieżki, potem zaczynam delikatnie obierać i się zaczyna, po obraniu 95% jest, tylko że to 5% tobym chyba caly dzień mazakiem uzupełniał :(, faktycznie może toner przegrzewam, ale wciąż nie chce wyjść no, robie według tej instrukcji z zipa :(

czarutek
Użytkownik
Posty: 236
Rejestracja: 02 lis 2004, 11:51
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: czarutek » 28 gru 2005, 16:24

Ja akurat robię inaczej i nie wiem, czy w opisany sposób by mi wyszło. Teoretycznie jakoś tam powinno, ale mam od razu dwa zastrzeżenia - jeśli papier żółknie, to jest duuużo za ciepło oraz pozostawienie gołej rozgrzanej miedzi na ponad dwie minuty tragicznie ją utleni. Znacznie lepiej jest, gdy obrazek jest do niej dociśnięty zanim wzrośnie jej temperatura, to chyba logiczne.
No i pisak do korekt - jest zbędny całkowicie... ;)

Grabarz
-
Posty: 51
Rejestracja: 26 sie 2005, 12:16
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: Grabarz » 28 gru 2005, 18:59

A może spróbój oderwać papier na gorąco?

zdebel
-
Posty: 27
Rejestracja: 18 maja 2005, 16:00

Post autor: zdebel » 28 gru 2005, 21:09

no właśnie próbowałem potem i efekt był taki, że nie cały toner został na płytce że duużo było, ale miedx nie była idealnie pokryta :/, raz nagrzewałem 2 minuty, a później z 5 i tak samo :(, może mój papier kredowy jest zły albo źle drukuje ?

misci
-
Posty: 17
Rejestracja: 20 paź 2005, 22:07

Post autor: misci » 28 gru 2005, 22:41

Właśnie mam przed sobą (już drugą) nową wytrawioną płytkę i wzroku od niej nie mogę oderwać. Zrobiłem ją żelazkiem w następujący sposób:

1. wydruk na papierze kredowym.
2. papier przykleiłem (np samoprzylepną taśmą aluminiową) na płytkę umytą środkiem do szorowania np. wanny (pocieranie palcami).
3. całość położyłem na rozgrzanym żelazku odwróconym "do góry kołami".
4. papier dociskalem do płytki poprzez szmatę (miejsce po miejscu).
5. później płytka z papierem do talerza z wodą (a ja na kolację).
6. po ok. 15min. ścieranie papieru z płytki (palcami i w wodzie).
7. po "wymyciu" papieru lekki retusz na brzegach (tam zapomina się docisnąć) i do trawienia.

Tą metodą zrobiłem już drugą płytkę. Nie miałem klopotów ani razu.
Drukarka HPLaser Jet 5L. Toner nowy oryginalny.

Uwagi: Dobrze jest zmierzyć temperaturę żelazka. Ja robię to miernikiem uniwersalnym. Temperatura powinna wynosić ok. 160'C. Pomiar jest istotny gdyż, w brew pozorom, stopa żelazka nie ma jednakowej temperatury we wszystkich miejscach. U mnie różnica temperatury osiąga nawet 30'C!!! (Taka różnica nie może wyjść naszej płytce na dobre). Mając mapę temperatur w głowie podczas dociskania przesuwam płytkę po żelazku i dociskam w okolicy gdzie wiem, że temperatura jest odpowiednia. Z tego co już sie przekonałem temperatura to podstawa. I jeszcze jedno - nie można się sugerować czy dwie lub trzy kropki na regulatorze. Moje żelazko np. musi być ustawione na maxa. (Stąd też chyba dostałem go w prezencie od żony).

Reasumując mogę powiedzieć, że TO DA SIĘ ZROBIĆ.
Panowie zainwestować w termometry. (Nowy multimetr z termoparą - za kilkadziesiąt złotych przyda się każdemu).

ODPOWIEDZ