Post
autor: andrzejzis » 24 kwie 2012, 20:49
Zmierzyłem się z budową histerezy, a raczej pojemnościowego sprzężenia w jedną stronę. Z resztą, jakbym to nie nazwał to i tak rozwiązanie histerezy ma dwie wady, o czym później. Najpierw postaram się opisać działanie tej tzw. histerezy. Gdy tranzystor polowy T3 nie przewodzi prądu, wtedy w obwodzie tzw. histerezy T2, D4, C3, kondensator C3 jest naładowany, a tranzystor T2 zatkany. Gdy następuje otwarcie tranzystora T3, to C3 w obwodzie histerezy jest rozładowany przez D4 - Należy tutaj dodać, że podstawowym warunkiem sprawnego działania histerezy, jest owe rozładowanie C3. Po pewnym czasie świecenia diody LED, napięcie na bramce T3 spada i tranzystor powoli zamyka się, napięcie na drenie rośnie i zaczyna płynąć prąd ładujący kondensator C3, powoduje to otwarcie tranzystora T2 i rozładowanie C2, co przyspieszy zamknięcie tranzystora. Rezystor R3 ogranicza krótkotrwały prąd kolektora pobierany z dynama, do wartości-(I=2.7V/R3), prąd ten popłynie wtedy gdy zaczniemy jechać przed zgaśnięciem diody LED. Dlaczego (I=2.7V/R3)? Ponieważ, tranzystor T1 zawsze włącza się przy napięciu (2,7V) powodując, że T3 wyłącza się i T2 na krótką chwilę włącza się. Więc T2 włącza się przy napięciu z dynama 2,7V. Rezystor R5 odprowadza prąd ewentualnego upływu, już po naładowaniu C3. Ogólnie, takie rozwiązanie histerezy nie jest wolne od wady ponieważ, obwód przyspieszający wyłączenie T3, nie zadziała w pewnych okolicznościach. Na przykład, gdy rower będziemy piechotą prowadzić, to tranzystor T3 nie będzie wystarczająco otwarty a przez wysoką rezystancję kanału tranzystora T3 i przez diodę D4, nie rozładuje się C3. Jeśli kondensator nie rozładuję się choćby w części, to nie nastąpi ładowanie i otwarcie T2. Oznacza to, że tranzystor jest częściowo otwarty, a histereza nie ma zamiaru nic robić, bo jak wspomniałem wcześniej, warunkiem działania histerezy jest rozładowanie kondensatora C3. Druga wada obwodu histerezy jest taka, że gdy w czasie świecenia diody LED, na chwilę i wolno poprowadzimy rower (ok.5km/h) i zatrzymamy się to dioda LED już nie zaświeci. Oczywiście, że powodem tego będzie histereza, bowiem bez niej w pierwotnym układzie dioda LED zaświeci z powrotem. Po prostu histereza zadziała rozładowując kondensator C2, po czym nie będzie miał C2 skąd zaczerpnąć energii. To tyle w sprawie wyjaśnienia. Patrząc z praktycznego punktu widzenia, są to nieznaczne wady lub może ich nie być w praktyce, bowiem nie jeździ się często maksymalną prędkością 5 - 6 km/h. Jednakże według mnie są to przyczyny dyskwalifikujące obecne rozwiązanie konstrukcyjne histerezy. Bo po co komplikować układ, po to żeby światło nam niechciane zgasło? Z powodu wspomnianych wad zostaję przy pierwszej wersji bez histerezy, póki nie wymyślę czegoś lepszego. Mimo wszystko, do następnej histe(rii)rezy! Zapraszam do wyrażania własnych opinii na ten temat i podrzucenie może jakiegoś pomysłu. Może jest prosty sposób na poprawienie dotychczasowego?
R1- 100k
R2- 22k
R3- 420R
R4- 1M
R5- 200k
R6- 10M
R7- *420R (przy bat./aku. 6V)
C1- 22uF/50V
C2- 47uF/50V
C3- 33uF/16V
D1- 1N4002
D2- 1N5819
D3- 8V2
D4- 1N4148
D5- LED biała
T1- BC547B
T2- BC547B
T3- 2SK2835
-
Załączniki
-

- tranzystorowe swiatło postojowe z histerezą
- trzytranzystorowe świato postojowe.jpg (21.83 KiB) Przejrzano 18274 razy
Ostatnio zmieniony 06 mar 2013, 14:06 przez
andrzejzis, łącznie zmieniany 8 razy.