Jabel J-12 Wyłącznik zmierzchowy
Jabel J-12 Wyłącznik zmierzchowy
Witam, zbudowałem (zlutowałem) owy kit http://jabel.com.pl/?,ww,39,,
ale nie wiem, jak mu podłączyć zasilanie. Mam taki kabel z wtyczką po stronie gniazdka i z drugiej strony są przewody: zielono-żółty, brązowy i niebieski. Miernikiem sprawdziłem, że napięcie jest między niebieskim i brązowym. I tu moje pytanie: jak to podłączyć do tego kitu? Wiadomo z napięciem sieciowym nie ma żartów więc wolę spytać niż żałować. Rozumiem podłączam dwa przewody,. co z trzecim? I jakie mu podłączyć?
Tu jest instrukcja: http://jabel.com.pl/files/instrukcje/J-012.pdf
I druga sprawa: jak podłączyć żarówkę? Jeden przewód na denko, a drugi do kapturka? (jak się domyślam obojętnie który bo tam jest zmienne) ???
ale nie wiem, jak mu podłączyć zasilanie. Mam taki kabel z wtyczką po stronie gniazdka i z drugiej strony są przewody: zielono-żółty, brązowy i niebieski. Miernikiem sprawdziłem, że napięcie jest między niebieskim i brązowym. I tu moje pytanie: jak to podłączyć do tego kitu? Wiadomo z napięciem sieciowym nie ma żartów więc wolę spytać niż żałować. Rozumiem podłączam dwa przewody,. co z trzecim? I jakie mu podłączyć?
Tu jest instrukcja: http://jabel.com.pl/files/instrukcje/J-012.pdf
I druga sprawa: jak podłączyć żarówkę? Jeden przewód na denko, a drugi do kapturka? (jak się domyślam obojętnie który bo tam jest zmienne) ???
Podłączając do tego układu żarówkę 230V AC należny zastosować oprawkę do wkręcenia żarówki, najlepiej z tworzywa sztucznego. Przylutowanie przewodów bezpośrednio do żarówki nie jest dobrym rozwiązaniem. Podczas uruchamiania układu można chwycić przypadkowo za metalowy cokół żarówki można zostać porażonym prądem. Poza tym lutowanie żarówki może spowodować naprężenia termiczne w żarówce i jej pęknięcie. Biegunowość podłączenia żarówki w tym przypadku nie ma znaczenia.
Natomiast sam układ elektroniczny należy podłączyć następująco; styk nr 1 układu (od strony kondensatora C3) podłączamy pod przewód fazowy sieci energetycznej. Sam przewód fazowy łatwo zidentyfikować próbnikiem z neonówką. Styk nr 2 układu (od strony katody tyrystora Th1) należy podłączyć pod przewód zerowy sieci energetycznej.
Natomiast sam układ elektroniczny należy podłączyć następująco; styk nr 1 układu (od strony kondensatora C3) podłączamy pod przewód fazowy sieci energetycznej. Sam przewód fazowy łatwo zidentyfikować próbnikiem z neonówką. Styk nr 2 układu (od strony katody tyrystora Th1) należy podłączyć pod przewód zerowy sieci energetycznej.
Kolorami przewodów nie można się sugerować w stu procentach. Zawsze mogą być odwrotnie podłączone. Dobrze jest sprawdzić to próbnikiem z neonówką. Natomiast przewód żółto - zielony jeśli nie jest wykorzystany należy zaizolować aby nie doszło do przypadkowego zwarcia. Można go też podłączyć do obudowy oprawki żarówki jeśli jest metalowa lub obudowy tego układu jeśli będzie metalowa.
Dzięki za rady. Złożyłem i działa. Zielono-żółty (ochronny jak mniemam) zaizolowałem taśmą izolacyjną, znalazłem w rupciach obudowę do żarówki, podłączyłem i chodzi.
Ale kilka rzeczy mnie zastanawia:
1. układ nawet po odłączeniu od sieci "kopie" - dlaczegóż to? Czyżby kondensatory się chciały rozładować poprzez moje ciało?
2. Układ nie załącza się od razu po nastaniu ciemności - potrzebuje na to 3-6 sekund. W instrukcji piszą, że to przez kondensator C2, jednak po co takie opóźnienie? I od czego zależy? Bo raz się załącza 3 sekundy, raz 4 (najczęściej) a czasami nawet 6. Nagrzanie włókna żarówki i stopień naładowania kondensatorów w chwili wyłączenia układu coś do tego ma? (tak mi się wydaje)...
3. Zauważyłem ciekawą sprawę: na początku jak udało mi się uruchomić ten układ, to żarówka migała, myślałem, że coś źle zrobiłem, szukałem błędu, chciałem nawet przelutować fotorezystor (przez chwilę pomyślałem, że on może mieć biegunowość
) ale patrzę - nie, fotorezystor dobry (mierzyłem multimetrem i zasłaniałem go i oświetlałem), mówię - coś tu nie gra. Załączyłem układ, zgasiłem światło, miga. Zasłoniłem jeszcze bardziej fotorezystor i Eureka! Żarówka zaświeciła światłem ciągłym! Odkryłem dodatnie sprzężenie zwrotne w tym układzie: światło żarówki padające na fotorezystor wpływa negatywnie na działanie układu, dlatego najlepszy efekt uzyskuje się, jak się zasłoni czymś fotorezystor, oddzieli go od światła żarówki tak by był wrażliwy tylko na światło zewnętrzne, a nie swojego układu.
4. Co tak właściwie robi tu tyrystor i diody? Bo nie jarzę, część z tranzystorami i rezystorami rozumiem. Aha i po co te kondensatory?
5. Co to za osłonka na fotorezystorze na zdjęciach od Jabela? Ja takiej nie mam na swoim... A może to właśnie z powodów o których w pkt 3? Mogli by taką każdemu dawać do zestawu...
I nie piszcie, że masz to w instrukcji, bo albo nie ma, albo jest po łebkach...
Z góry dzięki za odpowiedzi.
Ale kilka rzeczy mnie zastanawia:
1. układ nawet po odłączeniu od sieci "kopie" - dlaczegóż to? Czyżby kondensatory się chciały rozładować poprzez moje ciało?
2. Układ nie załącza się od razu po nastaniu ciemności - potrzebuje na to 3-6 sekund. W instrukcji piszą, że to przez kondensator C2, jednak po co takie opóźnienie? I od czego zależy? Bo raz się załącza 3 sekundy, raz 4 (najczęściej) a czasami nawet 6. Nagrzanie włókna żarówki i stopień naładowania kondensatorów w chwili wyłączenia układu coś do tego ma? (tak mi się wydaje)...
3. Zauważyłem ciekawą sprawę: na początku jak udało mi się uruchomić ten układ, to żarówka migała, myślałem, że coś źle zrobiłem, szukałem błędu, chciałem nawet przelutować fotorezystor (przez chwilę pomyślałem, że on może mieć biegunowość
4. Co tak właściwie robi tu tyrystor i diody? Bo nie jarzę, część z tranzystorami i rezystorami rozumiem. Aha i po co te kondensatory?
5. Co to za osłonka na fotorezystorze na zdjęciach od Jabela? Ja takiej nie mam na swoim... A może to właśnie z powodów o których w pkt 3? Mogli by taką każdemu dawać do zestawu...
I nie piszcie, że masz to w instrukcji, bo albo nie ma, albo jest po łebkach...
Z góry dzięki za odpowiedzi.
AD1.
Jest to spowodowane brakiem rezystora włączonego równolegle do C3.
Bo w tym układzie właśnie C3 ogranicza prąd, czyli pełni rolę "rezystora".
AD2.
Pewnie od stopnia naładowania C2 jak i C1.
AD3
No to w takim razie zmniejsz wartość rezystora R6
AD4
Tyrystor jest po to by załączyć żarówkę i nadaje on się do tego lepiej niż tranzystor.
D2 ogranicza napięcie zasilania układu załączającego tyrystor.
D1 i C2 to klasyczny prostownik jednopołówkowy.
AD5
To żadna osłonka, tylko taki rodzaj fotorezystora w takie dużej obudowie.
A tak swoją drogą to nie zauważyłeś że żarówka świeci słabiej niż podłączona bezpośrednio do sieci i światło żarówki jakby drgało.
Jest to spowodowane brakiem rezystora włączonego równolegle do C3.
Bo w tym układzie właśnie C3 ogranicza prąd, czyli pełni rolę "rezystora".
AD2.
Pewnie od stopnia naładowania C2 jak i C1.
AD3
No to w takim razie zmniejsz wartość rezystora R6
AD4
Tyrystor jest po to by załączyć żarówkę i nadaje on się do tego lepiej niż tranzystor.
D2 ogranicza napięcie zasilania układu załączającego tyrystor.
D1 i C2 to klasyczny prostownik jednopołówkowy.
AD5
To żadna osłonka, tylko taki rodzaj fotorezystora w takie dużej obudowie.
A tak swoją drogą to nie zauważyłeś że żarówka świeci słabiej niż podłączona bezpośrednio do sieci i światło żarówki jakby drgało.
Ostatnio zmieniony 20 gru 2009, 0:28 przez Jony130, łącznie zmieniany 2 razy.
Odnośnie punktu 3. i 5.:
Fotoodbiornik (fotorezystor, fotodioda, fototranzystor) bada natężenie oświetlenia w otoczeniu i jeśli jest zbyt ciemno, to załącza dodatkowe oświetlenie. Tak działa większość wyłączników zmierzchowych (ten też). Jeśli promieniowanie żarówki padnie na czujnik światła, to układ zareaguje jak na światło słoneczne i wyłączy żarówkę. Następnie pomyśli, że jest zbyt ciemno i ją włączy. Aby przerwać takie działanie należy oddzielić światło słoneczne od sztucznego tak, aby na czujnik padało tylko słoneczne.
Czujnik musi być jakoś osłonięty, inaczej układ pełni funkcję migacza.
Niektóre czujniki działają odwrotnie, wyłączają coś, gdy jest ciemno.
Inne działają płynnie. Gdy słońce zachodzi, to załączają oświetlenie sztuczne, aby utrzymać stały poziom oświetlenia.
Fotoodbiornik (fotorezystor, fotodioda, fototranzystor) bada natężenie oświetlenia w otoczeniu i jeśli jest zbyt ciemno, to załącza dodatkowe oświetlenie. Tak działa większość wyłączników zmierzchowych (ten też). Jeśli promieniowanie żarówki padnie na czujnik światła, to układ zareaguje jak na światło słoneczne i wyłączy żarówkę. Następnie pomyśli, że jest zbyt ciemno i ją włączy. Aby przerwać takie działanie należy oddzielić światło słoneczne od sztucznego tak, aby na czujnik padało tylko słoneczne.
Czujnik musi być jakoś osłonięty, inaczej układ pełni funkcję migacza.
Niektóre czujniki działają odwrotnie, wyłączają coś, gdy jest ciemno.
Inne działają płynnie. Gdy słońce zachodzi, to załączają oświetlenie sztuczne, aby utrzymać stały poziom oświetlenia.