Jabel J-12 Wyłącznik zmierzchowy

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Jabel J-12 Wyłącznik zmierzchowy

Post autor: Luminofor » 19 gru 2009, 20:00

Witam, zbudowałem (zlutowałem) owy kit http://jabel.com.pl/?,ww,39,,
ale nie wiem, jak mu podłączyć zasilanie. Mam taki kabel z wtyczką po stronie gniazdka i z drugiej strony są przewody: zielono-żółty, brązowy i niebieski. Miernikiem sprawdziłem, że napięcie jest między niebieskim i brązowym. I tu moje pytanie: jak to podłączyć do tego kitu? Wiadomo z napięciem sieciowym nie ma żartów więc wolę spytać niż żałować. Rozumiem podłączam dwa przewody,. co z trzecim? I jakie mu podłączyć?
Tu jest instrukcja: http://jabel.com.pl/files/instrukcje/J-012.pdf
I druga sprawa: jak podłączyć żarówkę? Jeden przewód na denko, a drugi do kapturka? (jak się domyślam obojętnie który bo tam jest zmienne) ???

Awatar użytkownika
KrzysiekK
Użytkownik
Posty: 1337
Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38

Post autor: KrzysiekK » 19 gru 2009, 20:15

Podłączając do tego układu żarówkę 230V AC należny zastosować oprawkę do wkręcenia żarówki, najlepiej z tworzywa sztucznego. Przylutowanie przewodów bezpośrednio do żarówki nie jest dobrym rozwiązaniem. Podczas uruchamiania układu można chwycić przypadkowo za metalowy cokół żarówki można zostać porażonym prądem. Poza tym lutowanie żarówki może spowodować naprężenia termiczne w żarówce i jej pęknięcie. Biegunowość podłączenia żarówki w tym przypadku nie ma znaczenia.

Natomiast sam układ elektroniczny należy podłączyć następująco; styk nr 1 układu (od strony kondensatora C3) podłączamy pod przewód fazowy sieci energetycznej. Sam przewód fazowy łatwo zidentyfikować próbnikiem z neonówką. Styk nr 2 układu (od strony katody tyrystora Th1) należy podłączyć pod przewód zerowy sieci energetycznej.

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 19 gru 2009, 20:17

KrzysiekK pisze:Sam przewód fazowy łatwo zidentyfikować próbnikiem z neonówką.
Brązowy, tak?
KrzysiekK pisze:Styk nr 2 układu (od strony katody tyrystora Th1) należy podłączyć pod przewód zerowy sieci energetycznej.
Niebieski, zgadza się?

Co zrobić z trzecim (zielono-żółtym) ? Zaizolować?

Awatar użytkownika
KrzysiekK
Użytkownik
Posty: 1337
Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38

Post autor: KrzysiekK » 19 gru 2009, 20:23

Kolorami przewodów nie można się sugerować w stu procentach. Zawsze mogą być odwrotnie podłączone. Dobrze jest sprawdzić to próbnikiem z neonówką. Natomiast przewód żółto - zielony jeśli nie jest wykorzystany należy zaizolować aby nie doszło do przypadkowego zwarcia. Można go też podłączyć do obudowy oprawki żarówki jeśli jest metalowa lub obudowy tego układu jeśli będzie metalowa.

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 19 gru 2009, 23:21

Dzięki za rady. Złożyłem i działa. Zielono-żółty (ochronny jak mniemam) zaizolowałem taśmą izolacyjną, znalazłem w rupciach obudowę do żarówki, podłączyłem i chodzi.
Ale kilka rzeczy mnie zastanawia:

1. układ nawet po odłączeniu od sieci "kopie" - dlaczegóż to? Czyżby kondensatory się chciały rozładować poprzez moje ciało?

2. Układ nie załącza się od razu po nastaniu ciemności - potrzebuje na to 3-6 sekund. W instrukcji piszą, że to przez kondensator C2, jednak po co takie opóźnienie? I od czego zależy? Bo raz się załącza 3 sekundy, raz 4 (najczęściej) a czasami nawet 6. Nagrzanie włókna żarówki i stopień naładowania kondensatorów w chwili wyłączenia układu coś do tego ma? (tak mi się wydaje)...

3. Zauważyłem ciekawą sprawę: na początku jak udało mi się uruchomić ten układ, to żarówka migała, myślałem, że coś źle zrobiłem, szukałem błędu, chciałem nawet przelutować fotorezystor (przez chwilę pomyślałem, że on może mieć biegunowość ;) ) ale patrzę - nie, fotorezystor dobry (mierzyłem multimetrem i zasłaniałem go i oświetlałem), mówię - coś tu nie gra. Załączyłem układ, zgasiłem światło, miga. Zasłoniłem jeszcze bardziej fotorezystor i Eureka! Żarówka zaświeciła światłem ciągłym! Odkryłem dodatnie sprzężenie zwrotne w tym układzie: światło żarówki padające na fotorezystor wpływa negatywnie na działanie układu, dlatego najlepszy efekt uzyskuje się, jak się zasłoni czymś fotorezystor, oddzieli go od światła żarówki tak by był wrażliwy tylko na światło zewnętrzne, a nie swojego układu.

4. Co tak właściwie robi tu tyrystor i diody? Bo nie jarzę, część z tranzystorami i rezystorami rozumiem. Aha i po co te kondensatory?

5. Co to za osłonka na fotorezystorze na zdjęciach od Jabela? Ja takiej nie mam na swoim... A może to właśnie z powodów o których w pkt 3? Mogli by taką każdemu dawać do zestawu...

I nie piszcie, że masz to w instrukcji, bo albo nie ma, albo jest po łebkach...

Z góry dzięki za odpowiedzi.

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 19 gru 2009, 23:57

AD1.
Jest to spowodowane brakiem rezystora włączonego równolegle do C3.
Bo w tym układzie właśnie C3 ogranicza prąd, czyli pełni rolę "rezystora".

AD2.
Pewnie od stopnia naładowania C2 jak i C1.

AD3
No to w takim razie zmniejsz wartość rezystora R6

AD4
Tyrystor jest po to by załączyć żarówkę i nadaje on się do tego lepiej niż tranzystor.
D2 ogranicza napięcie zasilania układu załączającego tyrystor.
D1 i C2 to klasyczny prostownik jednopołówkowy.

AD5
To żadna osłonka, tylko taki rodzaj fotorezystora w takie dużej obudowie.

A tak swoją drogą to nie zauważyłeś że żarówka świeci słabiej niż podłączona bezpośrednio do sieci i światło żarówki jakby drgało.
Ostatnio zmieniony 20 gru 2009, 0:28 przez Jony130, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Ertew
Użytkownik
Posty: 1414
Rejestracja: 03 lip 2005, 10:36
Lokalizacja: Leszno
Kontakt:

Post autor: Ertew » 20 gru 2009, 0:25

Odnośnie punktu 3. i 5.:
Fotoodbiornik (fotorezystor, fotodioda, fototranzystor) bada natężenie oświetlenia w otoczeniu i jeśli jest zbyt ciemno, to załącza dodatkowe oświetlenie. Tak działa większość wyłączników zmierzchowych (ten też). Jeśli promieniowanie żarówki padnie na czujnik światła, to układ zareaguje jak na światło słoneczne i wyłączy żarówkę. Następnie pomyśli, że jest zbyt ciemno i ją włączy. Aby przerwać takie działanie należy oddzielić światło słoneczne od sztucznego tak, aby na czujnik padało tylko słoneczne.
Czujnik musi być jakoś osłonięty, inaczej układ pełni funkcję migacza.

Niektóre czujniki działają odwrotnie, wyłączają coś, gdy jest ciemno.
Inne działają płynnie. Gdy słońce zachodzi, to załączają oświetlenie sztuczne, aby utrzymać stały poziom oświetlenia.

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 20 gru 2009, 0:35

Z tym miganiem to nabiera sensu. Dzięki za wyjaśnienie. Czy faktycznie zmniejszenie wartości R6 pomoże? I nie będzie migać?

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 20 gru 2009, 12:42

Zmniejszając R6 zwiększamy histerezę i wtedy efekt opisany w AD3 trochę osłabnie.

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 20 gru 2009, 16:38

Hm.. ciekawy układzik, choć jak zwykle projektanci Jabola mogli się trochę wysilić i szeregowo z R1 dodać potencjometr, do regulacji czułości. Ja dzisiaj np, skończyłem modernizacje J239, bo to co było w oryginale wołało o pomstę do nieba. :shock:

ODPOWIEDZ