
Nie zwracajcie uwagi na rysunek- nie potrafie rysować.
Jedyny rezystor na schemacie ma wartość 220k.
Układ opiera się na wzmacniaczu LM358 i kostce LM35. Ta druga to miernik temperatura/napięcie (1 stopień C= 0,010V)
Wszystko gra, ustawiam i mierze woltomierzem napięcie na potencjometrze, będące progiem włączania obciązenia (0,250V czyli 25 stopni celecjusza). Podłaczam miernik pod kodstkę LM35 i obserwuje rzeczywistą temperaturę, a właściwie napięcie. Pod MOSFET podłączam obciążenie -dwie szeregowo połączone diody LED. Święcą się. Kiedy przez chwilę ogrzewam dłonią czujnik- gasną. Wypada jeszcze dodać ujemne sprzężenie zwrotne by układ zbyt szybko nie zmieniał stanu.
Jednak najpierw chciałem jeszcze raz zobaczyc napięcie progowe- podłączam więc woltomierz pod potencjometr i.... widze napięcie z LM35
O CO TU CHODZI