Piorun .....................
Piorun .....................
Witam wszystkich ostatnio zastanawialem sie bo kolega mi powiedzial ze piorun nie zasili zarowki za krotka jest iskra aby zasilila zarowke z tego co wiem to spalila by ja odrazu ale jestem amator w dziedzinie wysokich napiec i nie znalazlem wyczerpojacej odp na moje pytanie...............a dlatego to zadaje wam bo powiedziane to jest na stronce NASA............ wiec pytam sie was Drodzy koledzy ile tan naprawde Piorun ma Natezenia i Napiecia albo okolo ile moze miec i czy to prawda z ta zarowka
Pozdrawiam .........................Bartek
Pozdrawiam .........................Bartek
-
elektronWielki
- Użytkownik
- Posty: 247
- Rejestracja: 30 maja 2006, 12:45
- Lokalizacja: kontownia
poeksperymentuj - kup ze 100 zarowek polacz je szeregowo albo rownolegle, nie ma to roznicy, zbuduj wysoki maszt na szczerym polu np z rurek metalowych taki na 20 metrów podłącz go do żarówek i odizoluj od ziemi. Pozniej drugi koniec obwodu z zarowkami podlacz do uziemienia i czekaj na wieksza burze.
proszę, zadaj sobie nieco trudu i w googlu poszukaj linków
dotyczących frazy "wyładowanie atmosferyczne"...? przykładowe:
http://www.fizyka.net.pl/ciekawostki/ci ... i_wn2.html
http://www.altran.com.pl/firma.php?a=poly
i szczerze Ci radzę poprzestać na lekturze i oglądaniu zdjęć...
chore, po prostu chore....elektronWielki pisze:zbuduj wysoki maszt na szczerym polu....
czy ty masz w ogóle masz świadomość co się może stać
jeżeli ktoś taką 'poradę' potraktuje poważnie?
może jednak trochę się zastanów co i do kogo piszesz...
tasza
Myśle że nikt nie potraktowła by poważnie propozycji budowania masztu na szczerym polu. Poza tym kogo by było stać na zbudowanie 20 metrowego masztu z metalowych rurek.
A z tego co przeczytałem w tych linkach, jeśli najsilniejsza błyskawica miała natężenie 400kA to czy na świecie nie było nigdy większego prądu??? Nowy Jork na przykład chyba zużywa bardzo dużo energi
A z tego co przeczytałem w tych linkach, jeśli najsilniejsza błyskawica miała natężenie 400kA to czy na świecie nie było nigdy większego prądu??? Nowy Jork na przykład chyba zużywa bardzo dużo energi
ale popatrz co ze sobą porównujesz...Kulpina pisze:Nowy Jork na przykład chyba zużywa bardzo dużo energi
przecież kanał wyładowczy to jakby 'jeden przewód'...i to przez niego płynie olbrzymi prąd
a zasilanie, nawet do dużych odbiorców (miasta, zakłady) jest doprowadzane wieloma
liniami...i często z różnych miejsc...sumarycznie wartość prądu pewnie jest duża,
ale rozkłada się na wiele mniejszych połączeń
tasza
Genralnie elektrownie pracują w systemie elektroenergetycznym, nie jest tak że konkretna elektrownia zasila konkretne miasto. W przypadku wyładowań należy jeszcze uwzględnić czas trwania zjawisko - gwałtowne narastanie, lekko mówiąc. Podpowiadanie co do masztów też jest nieszczęśliwe, masztu może nie będzie ale na dachu zawsze jakiś niezbyt mądry jakąś konstrukcję może postawić - odradzam.
Kulpina - weź też pod uwagę to, że pobór prądu w miastach następuje przy stosunkowo niskim napięciu. Z elektrowni idzie to linią o napięciu kilkuset kV, a co z tym jest związane - prąd jest mniejszy. Przyjmując, że w miastach pobierane jest ok.100MW energii, a w linii dostarczającej prąd z elektrowni masz ok.1MV - to wychodzi na to, że natężenie w pojedyńczym przewodzie jest ok 33A (prąd trójfazowy - ale dochodzi jeszcze przesunięcie fazowe) - czyli sporo mniej niż podczas wyładowania...
Wyładowania to ok. 1MV i kilka(set)kA w ułamku sekundy - nie ma źródła energii o takiej wydajności
Co do masztów na środku pola - ryzyko jest takie, że można wywołać piorun bez burzy... (a wiecie co to są ognie św. Elma?)
Pozdrawiam!
Marcin "Max" G.
Wyładowania to ok. 1MV i kilka(set)kA w ułamku sekundy - nie ma źródła energii o takiej wydajności
Co do masztów na środku pola - ryzyko jest takie, że można wywołać piorun bez burzy... (a wiecie co to są ognie św. Elma?)
Pozdrawiam!
Marcin "Max" G.
-
elektronWielki
- Użytkownik
- Posty: 247
- Rejestracja: 30 maja 2006, 12:45
- Lokalizacja: kontownia