Komparator jako sterownik przekaźnika

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 07 paź 2010, 17:40

A żeś się rozpisał.
e-lektryk pisze:Nie bardzo rozumiem to zdanie :/ W trybie liniowym ze wspólnym wejściem (przyp. z GND) zakres napięcia zawiera GND i napięcie wyjściowe może również wahać się do GND? Czyli w trybie liniowym gdy wejście (pin 2) jest połączone z GND to na wyjściu również może pojawić się GND, tak?
Nie,
"In the linear mode the input common-mode voltage range includes ground and the output voltage can also swing to ground".
W trybie pracy liniowej wspólne napięcie wejściowe może osiągnąć poziom GND i napięcie wyjściowe też może obniżyć się do poziomy masy.
Te wspólne napięcie wejściowe to dozwolone napięcie jakie można bezpiecznie podać na wejście opampa.
Dla LM358 napięcie wejściowe musi mieścić się w przedziale:
od Vcc - 2V do 0V (3V-0V dla Vcc=5V) i w przypadku przekroczenia tej wartości może dojść do zjawiska inwersji. Wejście odwracające dział jak nieodwracające a nieodwracające jak odwracające.

Na "dzwonienie" to wstaw rezystor między nóżką 1 a 3, wypróbuj od 1M w duł.
Te dziwne zachowanie z R3 może też być powodowane inwersyjną pracą T3.

I może rozrysuj styki przekaźnika.

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 07 paź 2010, 18:57

To jest link do informacji o przekaźniku. Dorzucam wyprowadzenia przekaźnika pokazane na schemacie.

Gdy przez cewkę nie płynie prąd to zwarte są piny 4 z 6 i 13 z 11 (OFF). Gdy przez cewkę płynie prąd to zwarte są piny 4 z 8 i 13 z 9 (ON). Więc może reset powinien być między pinami 6 i 8 jak na rysunku, po załączeniu cewki reset by dalej nie przewodził, więc prąd płynął by jedynie od pinu 8 przekaźnika prze opornik R10 do nóżki 2 układu. Połączenie testowałem, układ działa tak samo.



[ Dodano: 2010-10-08, 00:28 ]
Jony130 pisze: Te wspólne napięcie wejściowe to dozwolone napięcie jakie można bezpiecznie podać na wejście opampa.
Jedno wejście?!? Opamp ma 2 wejścia odwracające i nieodwracające, więc o które wejście(cia) chodzi? Napięcie 1.37 czy 0.89 mieści się w przedziale od 3 V do 0 V.

Ten układ póki co działa. Będę go jakiś czas testował, żeby nie było niespodzianek i jak wszystko będzie ok dam znać na forum.

Jony130 Zastanów się co jeszcze mógł bym poprawić w tym układzie, bo mi jak na razie skończyła się wena. Wiem, że najlepiej cały układ, no ale może póki co nie przesadzajmy :)

P.S. Oczekuję konstruktywnej krytyki.

Dorzucam listę elementów:

R1 - 10K
R2 - pot. 2.5K
R3 - brak
R4 - 100K
R5, R6, R8, R10 - 1K
R7 - 100R (w zależności od diody)
R9 - 1.2 R 2W (może mógł by być mniejszy, ale większy mniej się grzeje, poza tym innego nie miałem)

C1 - 100uF
C2, C4 - 100nF
C3 - 470uF

T1,T4 - BC548
T2 - BD140
T3 - BD139
T5 - BC558

PRZEKAŹNIK 5V (V23042 SIEMENS Intermediate Sensitivity (“260mW”) taki miałem, ale pewnie może być inny, o podobnych parametrach)

Rozładowarka z drugiego schematu nie nadaje się do rozładowywania akumulatorów Ni-XX.

Zastanawiam się nad dodaniem kondensatora do napięcia referencyjnego 100 nF (pin2 - kółko 2) i kondensatora do napięcia baterii (pin3 - kółko 3). Może mi ktoś objaśnić to mają robić te kondensatory?!? Myślałem też nad dodaniem diody z kółka 4 tylko nie wiem w jaki sposób i czy w ogóle wpłynie to na napięcie wychodzące ze wzmacniacza. W sumie dioda i tranzystor T3 z mojego schematu mogły by być zasilane z jednego tranzystora gdyby nie spadek prądu rozładowującego, więc na razie to pomijam.

Co do kondensatora 100 nF to wydaje mi się, że ma on jeszcze bardziej ustabilizować napięcie referencyjne. No a ten drugi chyba też ma takie zadanie, chociaż wydaje mi się że gdybym wstawił mocniejszy (o wyższej pojemności) kondensator z kółka 3 to uzyskał bym ten sam efekt jak przy zastosowaniu kondensatora 470 uF z mojego schematu.

Będę też musiał przetestować zasilanie T3 z drugiego komparatora, chociaż nie wiem czy jest to dobry pomysł, bo wymaga sporych przeróbek, a niestety nie jestem pewien co do efektu tych działań, zwłaszcza, że dioda z drugiego op-ampa wyłączała się wcześniej niż sam układ rozładowujący zasilany z pierwszego opampa.

Kwadrat 1 z drugiego schematu przedstawia zmianę końcowego napięcia rozładowania akumulatora za pomocą rezystorów. Kwadrat 6 służy do regulacji prądu rozładowującego. W sumie o takim czymś myślałem, więc wezmę to pod uwagę przy dalszych modyfikacjach.

[ Dodano: 2010-10-09, 05:59 ]
Podmieniłem 470uF za R4. Na razie wszystko wygląda dobrze, więc jeżeli układ rozładuje akumulator jak zakładałem to będę zadowolony. Układ rozładowarka01.png jest dość wiekowy i służy do rozładowywania akumulatorów do napięć rzędu 6, 7.2, 9 czy 12 V. Podobno jest to rozładowarka NiCd jednak napięcia jakie są tu podane mogą jedynie świadczyć, że układ nadaje się tylko do rozładowywania baterii akumulatorów o określonych wyżej napięciach, a nie pojedynczych ogniw. Układ rozładowuje do napięcia zbliżonego, nie ma fade out, ale 470 uF zamiast R4 jakoś działa i nie ma ryzyka uszkodzenia wyjścia, bo słyszałem, że jest przy podłączeniu z poprzedniej wersji.

Wracając do tego drugiego schematu. Dioda 1N4148 z kółka 4 ma za zadanie zabezpieczyć układ, chociaż nie sądzę aby w mojej aplikacji zdała egzamin. W kółku 5 jest dzielnik, który w zasadzie mógł by pomóc w wyregulowaniu układu, będę to jeszcze musiał przetestować, bo być może okaże się, że kondensator 470 uF jest zbędny, lub będzie potrzebna mniejsza pojemność.

Układ wyewoluował do czegoś takiego jak na rys. "układ rozładowujący3.PNG". Rezystor 10K i kondensator 10 uF połączone równolegle z masą i pinem 3. Kondensator gromadzi ładunki, przedtem dioda mrugała jak dotykało się do masy przewodem gnd - teraz już nie ma tego efektu.

Histereza (rezystor między pinami 1 i 3) pozwala na wydłużenie czasu pracy układu. Z rezystorem 10K akumulator rozładował się do 0.768 V przy Uref = 0.901 V natomiast z R3 o wartości 100K do 0.989 V, więc zakres już znam, teraz muszę wyznaczyć doświadczalnie odpowiednią wartość tego rezystora tak, żeby akumulator rozładowywał się do zadanego napięcia (równego z referencyjnym). Nie podoba mi się też podłączenie T3, ale na razie nie znalazłem lepszego rozwiązania, może dodatkowy tranzystor załatwi sprawę, a może nie, będę musiał to sprawdzić.

R3 powinien mieć jakieś 15 - 22K. Będę to jeszcze musiał sprawdzić na naładowanych akumulatorach, bo rozładowane jednak nie dają pewności, co do poprawności odczytów.
Załączniki
układ rozładowujący3.PNG
rozładowarka01.PNG
układ rozładowujący2.PNG
Ostatnio zmieniony 10 paź 2010, 21:33 przez e-lektryk, łącznie zmieniany 1 raz.

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 10 paź 2010, 9:00

No widzę że końcu dodałeś histerezę.
e-lektryk pisze:Jedno wejście?!? Opamp ma 2 wejścia odwracające i nieodwracające, więc o które wejście(cia) chodzi? Napięcie 1.37 czy 0.89 mieści się w przedziale od 3 V do 0 V.
No oczywiście o oba wejścia.
e-lektryk pisze:Zastanawiam się nad dodaniem kondensatora do napięcia referencyjnego 100 nF (pin2 - kółko 2) i kondensatora do napięcia baterii (pin3 - kółko 3). Może mi ktoś objaśnić to mają robić te kondensatory?!?
Widać były problemy ze wzbudzeniem się układu.
Kondensatory o tak małej pojemności zwierają sygnały w.cz do masy.
e-lektryk pisze:Myślałem też nad dodaniem diody z kółka 4 tylko nie wiem w jaki sposób i czy w ogóle wpłynie to na napięcie wychodzące ze wzmacniacza.

Dioda ta zabezpiecza opamap przed odwrotnym podłączeniu zasilania.
Co do wpływu na napięcie wyjściowe to obniży je o 0.6V.

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 10 paź 2010, 21:44

Histereza dla mojego układu (R3) wynosi 36K (tak wyszło na testach z zasilaczem), po modyfikacji można też użyć mniejszych wartości, wtedy napięcie spada poniżej 0.900 V zanim układ wyłączy się permanentnie. Trzeba to jeszcze sprawdzić na akumulatorach.

Pisałeś, że histereza rozwiąże problem z "dzwonkiem do drzwi" (chodzi o załączający i wyłączający się z dużą częstotliwością przekaźnik) gdy napięcie bat+ oscyluje w granicach U referencyjnego, oczywiście w praktyce okazało się to bzdurą bo nadal istnieje punkt, w którym układ załącza się i wyłącza, tyle, że teraz częstotliwość pracy przekaźnika jest dużo większa niż poprzednio, więc chyba 10 uF trzeba będzie zastąpić wyższą pojemnością, co z kolei wpłynie na długość pracy układu, więc trzeba będzie zmienić wartość histerezy, więc po co ją wstawiać skoro i tak bez kondensatora nie da się ograniczyć tego zjawiska. Sądzę, że wyeliminowanie go całkowicie może wiązać się z przebudową układu, a to pewnie będzie dłuuuga i wyboista droga, więc chyba będzie musiało zostać jak jest, chyba, że w miejsce R4 wstawię sam kondensator, bo taką opcję też testowałem i wypadło to dużo lepiej niż histereza :/

Poza tym układ z histerezą nie działa z kondensatorem 470 uF ani bez 10 uF.
Ostatnio zmieniony 12 paź 2010, 14:39 przez e-lektryk, łącznie zmieniany 1 raz.

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 12 paź 2010, 11:26

Witam, wczoraj zebrałem się i zbudowałem ten, że układ:
https://forum.elportal.pl/files/3_678_178_127.gif

Miałem problem z uruchomieniem źródła prądowo, ale problem okazał się błahy jak zawsze.
Zamiast BC337 dałem BD327(PNP). Po wstawieniu właściwego tranzystora źródło prądowe dawało prąd w okolicy 0.19A bo dałem 3 rezystory po 10Ω.
Pod koniec procesu rozładowywania gdy napięcie na wejściu nieodwracającym zbliżyło się na 3mV do napięcia na wejściu odwracającym. Napięcie na wyjściu wzmacniacza zaczęło spadać z 9.6V do 7V. Przez ten czas (20s) świeciły dwie diody. Po tym czasie załączał się T3 i następował gwałtowny przerzut. Napięcie na wyjściu wzmacniacza malała do 1V i świeciła tylko jedna dioda.
Po konsultacji z jedną osobą na forum elektrody.
http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewto ... 22#8609222
Dostałem olśnienie na proste rozwiązanie tego problemu.
Dostawiłem prost układ RC który eliminuje całkowicie tą wadę.
Aktualny sprawdzony w praktyce schemat w załączniku.

Przycisk reset w ogóle nie jest potrzebny. Wystarczy ponowie włączyć zasilanie by rozpoczęło się rozładowywanie. Szczególnie, że napięcie baterii rośnie znacząco po zakończeniu procesu rozładowania.
A i do testów użyłem baterii alkalicznej firmy Sony i rozładowywałem ją do 1.1V.

Choć tak jak polecono mi na elektrodzie zastąpienie wzmacniacza operacyjnego komparatorem umożliwi pozbycie się T3. A do "zatrzaskiwania" powinna wystarczyć dioda tak jak na schemacie c4r0 .
Ale tej wersji jeszcze nie przetestowałem z braku LM311 w moich zasobach.
Załączniki
75_1.PNG
75_1.PNG (6.38 KiB) Przejrzano 9803 razy

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 12 paź 2010, 14:52

Ja zmodyfikowałem mój schemat i znalazłem odpowiedni opornik R3 i w tej chwili jest to 36K. Na razie jeszcze w fazie testów na akumulatorach, ale myślę, że wszystko powinno się zakończyć pomyślnie. Dorzucam aktualny schemat. Jednak 47K okazał się lepszy do tego celu. Na akumulatorze układ przy nastawie 0.901 V wyładowuje się do 0.88 V więc napięcie spada zaledwie o 0.02 V poniżej wartości napięcia referencyjnego co myślę jest do przyjęcia. Następny rezystor w szeregu może być już za duży żeby napięcie osiągnęło wartość referencyjną lub przynajmniej do niej zbliżoną, zaczynam odnosić wrażenie, że zacząłem wszystko od końca, bo modyfikacje na wyjściu mogą sprawić, że wartość 47K okaże się być nieaktualna. Teraz poważnie zastanawiam się nad użyciem LM393 do tej aplikacji.

Jony130 Co do Twojego układu to jaki jest prąd po zakończeniu rozładowywania? Nad problemem "dzwonka" nadal pracuję... muszę najpierw sprawdzić układ w tej konfiguracji, żeby zacząć majstrować nad innymi kwestiami.

Co do napięcia to nie jest ono najlepszym sposobem wyznaczania rzeczywistej pojemności ogniw więc przy tym sposobie wyznaczania ich pojemności (poziomu rozładowania) trzeba wziąć pod uwagę jakiś wykres producenta ogniw. Profesjonalne mikroprocesorowe rozładowarki rozładowują akumulator do 0.85 V (dla Ni-Cd) i 1.00 V (dla Ni-MH) jako normalne rozładowywanie, 0.70 V (dla Ni-MH, odnośnie Ni-Cd nie mam informacji) jako wyrównywanie ogniw w baterii akumulatorów i to w zasadzie wystarczy, wyczytałem też, że lepiej Ni-MH przechowywać częściowo rozładowane, aczkolwiek nie znalazłem informacji do jakiego napięcia. Zainteresowanych zachęcam do lektury link (niestety po angielsku lub niemiecku).
Załączniki
układ rozładowujący3.PNG
Ostatnio zmieniony 13 paź 2010, 0:22 przez e-lektryk, łącznie zmieniany 7 razy.

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 12 paź 2010, 22:37

e-lektryk pisze:Jony130 Co do Twojego układu to jaki jest prąd po zakończeniu rozładowywania
Pomijalnie mało a konkretnie to R3 i wartość napięcia akumulatora wyznacza ten prąd.
e-lektryk pisze:Nad problemem "dzwonka" nadal pracuję

Dokonaj pomiaru napięcia na akumulatorze gdy układ dzwoni.
Albo skorzystaj z oscyloskopu.

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 13 paź 2010, 0:15

Niestety w domu nie mam oscyloskopu. Napięcie oscyluje w granicach referencyjnego, spada i się podnosi, dokładnych pomiarów nie pamiętam, ale napięcie przy którym "dzwoni" jest uzależnione od wartości histerezy. Akumulator jest rozładowany i jego napięcie bez obciążenia to około 1.2 V ale pod obciążeniem gwałtownie spada, układ załącza się i wyłącza w jednej chwili, a przytrzymanie resetu (switcha) powoduje, że przekaźnik załącza się i wyłącza raz za razem. Dobrym sposobem na obejście tego problemu było by uzależnienie prądu rozładowującego od napięcia akumulatora, ale tylko wtedy gdy napięcie akumulatora spadnie poniżej określonej wartości, bo inaczej stabilizacja prądu rozładowywania nie ma sensu.
Jony130 pisze:Pomijalnie mało a konkretnie to R3 i wartość napięcia akumulatora wyznacza ten prąd.
I = U / R, I = 0.9 V / 3.3 R, I = 0.28 A, faktycznie mało :)

Z "dzwonkiem" poradziłem sobie podpinając T3 do wyjścia z opampa (pin 1) przez rezystor 1K. Prąd rozładowujący spadł z 0.48 A do 0.40 A (trzeba by użyć innego R9 aby go zwiększyć), a pod koniec rozładowywania spada do 0.34 A.

Na razie układ pracuje tylko z kondensatorem 10 nF i 100 nF (połączonym między masą a napięciem referencyjnym dochodzącym do pin'u 2. R4 jeszcze nie montowałem. Będzie to rezystor 10K, ale po jego zamontowaniu zmieni się wartość R3. Układ wymaga kondensatora 10 nF lub innego i rezystora (lub tylko rezystora) ponieważ pin 3 robi się wrażliwy na samo dotknięcie i wtedy mruga dioda, mimo, że układ nie pracuje, nie jest to obowiązkowe, bo układ działa i bez tego, ale lepiej pracuje z tymi dodatkowymi kondensatorami i opornikiem (opcje będę musiał jeszcze sprawdzić). Testy przeprowadzam dalej. Wartości te mogą się jeszcze zmienić.
Załączniki
układ rozładowujący3.PNG

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 13 paź 2010, 8:49

e-lektryk pisze:jego napięcie bez obciążenia to około 1.2 V ale pod obciążeniem gwałtownie spada, układ załącza się i wyłącza w jednej chwili

To ciekawe, że tak spada te napięcie baterii.
Mój egzemplarz baterii nie wykazuje tak gwałtownego spadku napięcia.
Widać ta twoja bateria nie jest już w najlepszym stanie.
e-lektryk pisze:Pomijalnie mało a konkretnie to R3 i wartość napięcia akumulatora wyznacza ten prąd.

I = U / R, I = 0.9 V / 3.3 R, I = 0.28 A, faktycznie mało :)

Nie, u mnie R3 = 100K.
Na początku rozładowania prąd jest równy 193mA spada do 191mA
I po zakończeniu rozładowania wynosi 12.8µA bo po rozładowaniu napięcie rośnie do ok 1.2V.
Ale powtarzam testy prowadzę z baterią alkaliczną AA firmy Sony.
Może akumulator by się inaczej zachowywał.

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 13 paź 2010, 9:51

Z tym napięciem no to mówię w zależności od użytej histerezy zmienia się punkt przy którym "dzwoni". Układ ma 3 stany napięcie powyżej, którego układ się załącza, napięcie poniżej, którego układ nie ma się prawa załączyć i napięcie przy, którym układ dzwoni. Generalnie "dzwonienie" testowałem na zasilaczu regulowanym, ale udało mi się osiągnąć ten sam efekt na mocno rozładowanym akumulatorze. Problem, póki co nie wystąpił po podłączeniu T3 do pinu 1 przez R 1K. Napięcia akumulatora, na którym udało mi się wprowadzić układ po raz pierwszy w stan "dzwonienia" po prostu nie pamiętam (ale zależy to od R3 z Twojego schematu i R3 z mojego - czyli histerezy i połączenia pinu 3 z gnd). Po zmianie zasilania T3 nie udało mi się wprowadzić przekaźnika w drgania nawet na zasilaczu.

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 13 paź 2010, 11:24

Gwoli ścisłości na moim schemacie szerokość histerezy jest równa R4/R11*ΔUwy = 0.1*8.4V = 0.84V Ale, że dodałem C11 szeregowo z R11 to szerokość histerezy będzie zależeć od szybkość zmian napięcia na baterii. Czym szybsza zmiana tym histereza bliższa 0.84V.
Dla twojego układu szerokość wynosi ok 1K/47K * 3V = 64mV

Rezystor R3 niema w ogóle wpływu na histerezę, dodałem ten rezystor tylko po to by po odłączeniu bateria od układu nóżka 5 nie "wisiała w powietrzu" a miała ustalony stan.
Mówiąc w skrócie R3 "ściąga" wejście nieodwracające do masy po odłączeniu baterii.

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 13 paź 2010, 17:17

Na moim ostatnim schemacie R3 = 47K i znajduje się między pinami 1 i 3 w.o.. R4 łączy pin 3 z masą układu, zmieniłem R4 ze 100K na 10K i napięcie końcowe (wyłączające przekaźnik) się zmieniło, więc może faktyczne R4 ma wpływ na napięcie Vin a nie na samą histerezę, ale napięcie końcowe zależy również od R4 i kondensatora (jeśli taki jest wpięty z nim równolegle między wejście nieodwracające a masę). Napięcie 3V w moim układzie i 8.4 V w Twoim gdzie występuje? O którym napięciu mowa? Chodzi o maksymalne napięcie na pinie 1 w.o.?!?

Wzór powinien wyglądać tak (1K/X) * 3.64 V = ...

(1K/20K) * 3.64 = 0.182

Mając Uref = 0.90 V i gdy aku rozładowuje się tylko do 1.0 V to histereza powinna wynosić 0.200 V tak?!?

Zostało tylko policzyć R1 i R2 dla różnych napięć końcowych.

Ni-MH 1.00 V

Ni-Cd 0.85 V

Wyrównywanie 0.70 V

Dorzucam wyliczenia rezystorów R1 i R2 dla Uzas. = 5 V DC

Vref = Vtotal (R2 / Rtotal)

R1 = 10k
R2 = xk
Vtotal is 5V

Vref = 5 (xk / [10k+xk]) = 1.0 V

(xk / [10k+xk]) = z

1 = 5 x z

z = 1 / 5

z = 0.2

0.2 = (2.5k / 12,5k)


R2 = 2.5k
---------

Spr.

Vref = 5 * 0.2 = 1.0 V

-----------------------------------------------------------------

Vref = 5 (xk / [10k+xk]) = 0.85 V

0.85 = 5 x z

z = 0.85 / 5

z = 0.17

0.167 = (2k / 12k)


R2 = 2k
-------

Spr.

Vref = 5 * 0.167 = 0.835 V

-----------------------------------------------------------------

Vref = 5 (xk / [10k+xk]) = 0.7 V

0.7 = 5 x z

z = 0.7 /5

z = 0.14

0.138 = (1.6k / 12k)


R2 = 1.6k
---------

Spr.

Vref = 5 * 0.138 = 0.69 V

Oraz obliczenia R10 dla uzyskania konkretnych prądów rozładowywania:

I = 0.25 A


R10 = 1.92 R

dla R10 = 2 R

I = 0.24 A


I = 0.5 A


R10 = 0.96 R

dla R10 = 1 R

I = 0.48 A



I = 1 A


R10 = 0.48 R

dla R10 = 0.5 R

I = 0.96 A

*Układ pozbawiony efektu "dzwonka", bynajmniej mi nie udało się doprowadzić go do takiego stanu. Dla zainteresowanych, którzy nie śledzili tematu od początku. Układ rozładowuje po naciśnięciu switch'a. Dioda świeci w trakcie rozładowywania.

Przy Vref = 0.701 V układ zakończył rozładowywanie na 0.647 V, a powinien skończyć w pobliżu 0.701 V. Dla czego?!? W kilku próbach na tym samym i na różnych akumulatorach wyniki są trochę inne. Z tego wynika, że rezystory R2 dla każdego napięcia trzeba będzie dobrać indywidualnie, więc 1.6 K jest za mały i lepszy będzie np. 1.8 K.
Załączniki
układ rozładowujący3.PNG
Tak wygląda mój ostatni układ. Układ rozładowuje prądem 0.40 A. Po zakończeniu rozładowywania prąd ten wynosi równe 0.00 A. Przy Uref = 0.900 V układ rozładowuje akumulatory do 0.89 V. Dioda sygnalizacyjna nie wzbudza się podczas dotykania Bat+.

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 14 paź 2010, 10:55

Trzeba było mówić, że bzdury napisałem.
Skoro w układzie jest R4 to zmienia całą sytuację.

Napięcie na wejście nie odwracającym jest równe zgodnie z zasadą superpozycji .

Vx = Vout * R4||R10 / ( R3 + R4||R10 ) + Vbat * R3||R4 / ( R10 + R3||R4 )
I teraz gdy układ jest w stanie wysokim (rozładowuje baterię) na wyjcu (1) mamy
Vout = 3.4V (Czy ile tam masz )
Vx = Vref = 0.69 V
I R3 = 20K; R4 = 10K; R10 = 1K

Z tego równania noża wyznaczyć końcowe napięcie baterii dla którego zakończy się rozładowywanie.

Vbat = 0.6235V

Reszta pożnie bo nie mama czasu

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 14 paź 2010, 13:18

Nie wiem za bardzo co oznacza R4||R10, widziałem to kiedyś w jednym PDF'ie, ale nie wiem o co chodzi. To połączenie równoległe jest? R4||R10 = (R4*R10) / (R4 + R10)

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 15 paź 2010, 0:16

e-lektryk pisze:To połączenie równoległe jest? R4||R10 = (R4*R10) / (R4 + R10)
Tak to połączenie równoległe.

Więc jak mówiłem, mając te równanie

Vref = Vout • R4||R10 / ( R3 + R4||R10 ) + Vbat • R3||R4 / ( R10 + R3||R4 )

I teraz

X1 = R4||R10 / ( R3 + R4||R10 )

X2 = R3||R4 / ( R10 + R3||R4 )

To mamy:

Vref = Vout•X1 + Vbat•X2

Vbat = (Vref - Vout *X1)/X2

I teraz dla
R3 = 20K ; R4 = 10K; R10 = 1K
Mamy:
X1 = 1/23
X2 = 20/23


I np. chcesz by układ zakończył rozładowanie przy Vbat = 0.9V
Więc Vref musi wynosić:

Vref = Vout • X1 + Vbat•X2 = 3.4V * 1/23 + 0.9*20/23 = 0.930435V

Zakładam, że napięcie na nóżce 1 w stanie wysokim wynoś 3.4V (zawsze dokładną wartość można sobie zmierzyć).

A więc dolny próg przełączania wynosi (zmiana z wysokiego na niski).

VL = (Vref - Vout • X1) / X2 = (0.930435 - 3.4*1/23)/ (20/30) = 0.90000025V

Teraz górny próg przełączania ( z niskiego do wysokiego).

Vref = Vbat•R3||R4 / ( R10 + R3||R4 ) ( zakładamy że napięcie w stanie niskim jest równe 0V)

Vref = Vbat•X2

VH = Vref/X2 = 0.930435V/ (20/23) = 1.07000025V

Więc szerokość histerezy
ΔH = VH - VL = R10/R3 * Vout = 1/20 * 3.4V = 0.170V

I to tyle obliczeń

[ Dodano: 2010-10-15, 19:43 ]
Aha i prąd rozładowania wyznacza R9 a nie R10
R9 = Ube_T4 / Irozł = 0.6V / Irozł

[ Dodano: 2010-10-15, 19:46 ]
e-lektryk pisze:Przy Vref = 0.701 V układ zakończył rozładowywanie na 0.647 V, a powinien skończyć w pobliżu 0.701 V. Dla czego?!?
VL = (Vref - Vout • X1) / X2 = (0.701 - (3.4*1/23))/ (20/23) = 0.63615V

ODPOWIEDZ