Wykonywanie płytek w warunkach domowych

Czyli wszystko co dotyczy wyposażenia elektronika: multimetry, oscyloskopy, generatory, zasilacze, lutownice itp. Również tutaj można zadawać pytania co, jak i czym można mierzyć. Porady dotyczące montażu układów, lutowania, wykonywania obwodów drukowanych itp.
ODPOWIEDZ
tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 24 kwie 2008, 15:02

Może kogoś to zainteresuje...porady oraz ogólne zasady obowiązujące
podczas projektowania płytek drukowanych.

:arrow: http://www.8051projects.info/files/PCBD ... alRevA.pdf

Tekst jest w języku angielskim - ale polecam go "zmęczyć", naprawdę warto...

Awatar użytkownika
wojtusp
Użytkownik
Posty: 162
Rejestracja: 16 lut 2008, 16:29
Lokalizacja: Krakow
Kontakt:

Post autor: wojtusp » 10 maja 2008, 18:28

W jakiej ilości trzeba zmieszać chlorek z wodą podczas wytrawiania
I co zrobić jeżeli ma się tylko drukarkę z tuszem a w punkcie kserowniczym nie chca mi wydrukowac na papierze kredowym
Zupełnie sie nie da zwykła tuszową drukarką ?
Emulsja światłoczuła jest dobra? do rysowania ścieżek (wydrukuje na zwykłym papierze a póżniej wiecie co zrobie)

mathieiov
Moderator
Posty: 829
Rejestracja: 31 lip 2005, 9:04
Lokalizacja: --

Post autor: mathieiov » 10 maja 2008, 18:33

wojtusp pisze:W jakiej ilości trzeba zmieszać chlorek z wodą podczas wytrawiania
Jest podane na opakowaniu.
wojtusp pisze:I co zrobić jeżeli ma się tylko drukarkę z tuszem a w punkcie kserowniczym nie chca mi wydrukowac na papierze kredowym
Zupełnie sie nie da zwykła tuszową drukarką ?
Poszukać innego punktu ksero :razz: Drukarką atramentową nie da rady. Tusz wsiąka w papier i nie da się go przenieść na laminat.

Awatar użytkownika
gwozdex
Użytkownik
Posty: 879
Rejestracja: 24 lut 2006, 10:04
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Kontakt:

Post autor: gwozdex » 25 cze 2008, 8:43

:arrow: tasza

Wczoraj przeczytałem polecany przez Ciebie artykuł (ten kilka postów wyżej). Masz rację było warto...

W związku z tym mam pytanie ( kieruje je nie tylko do Ciebie ale także do innych którzy go przeczytali): czy u Ciebie proces projektowania przebiega tak jak w w/w artykule??
Bo np. ja nigdy nie robiłem czegoś takiego jak trasowanie ścieżek osobno dla każdego bloku , a dopiero w następnej fazie prowadzić (tj. polecić programowi prowadzenie) brakujące połączenia między blokami. Może to rzeczywiście godne uwagi?

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 25 cze 2008, 13:57

:arrow: gwozdex
Czy tak jak w artykule...staram się...choć nie zawsze (czyt: rzadko) robię
wszystko zgodnie z regułami sztuki, główny wróg to notoryczna walka z czasem.
Czasem jest też tak, że pewne nazwijmy to - błędy - robię celowo, świadomie bo tak
mi jest akurat łatwiej, ale też muszę być pewna, że to nie będzie miało konsekwencji
dla poprawnego działania układu. Co innego doprowadzić VCC do __pojedynczej__ kostki
ścieżką 17 mils, a co innego puścić taką ścieżką GND po całej płytce,
po wszystkich układach.
Co do podejścia blokowego...czasem jest to jedyna możliwość, popatrz proszę na
załączone rysunki - dość mocno upakowana mozajka i pozaznaczane "bloki" czy raczej
pewne obszary stanowiące zamkniętą całość: układy ROM, RAM i latch to jedno, tam
biegną połączenia magistralowe i to musi być namalowane razem. Drugi prostokąt
to procesor i elementy dookoła, też w miarę zamknięty kawałek ale z blokiem
który ma magistrale o tyle związany że musi być "na styk" linie z procesora
wchodzą na wprost do latch-a w bloku obok. Trzeci bloczek to...złącze. Niby banał,
zwykły pinheader, ale on wyprowadza większość sygnałów z systemu i jego trzeba uplasować
tak sprytnie, aby dał się łatwo skrosować z dwoma pozostałymi blokami zawierającymi
potrzebne mu sygnały. A jak one będą krosowane to już musiałam intensywnie myśleć
"drutując" dwa wcześniej wspomniane obszary, generalnie to można ześwirować...
Tak na marginesie - ten projekt pcb to któreś tam z kolei podejście, w końcu udane.
Pierwsze próby ogarnięcia tej plątaniny skończyły się klapą, a popłynęłam właśnie na
tym nieszczęsnym pinheaderze...tak sobie radośnie rutowałam ścieżki, że potem nie było
jak tego złącza wtyknąć na płytkę i projekt poleciał do kosza, nie było sensu z tym walczyć,
więc zaczęłam rysować od nowa, tak dwa razy.
Tak ogólnie, o bloczkach - popatrz tak: przecież np. jeżeli gdzieś wsadzasz np. MAX232
to obok niego są pojemności (w/g układu aplikacyjnego) - to możesz sobie namalować na boku, tak?
Jeżeli gdzieś masz generator na NE555 czy nawet kwarcowy na 7400 - to też na boku.
Potem taki bloczek wpasowujesz (obracasz, przesuwasz) tam gdzie potrzeba. Ewentualnie
możesz sobie go nagrać na dysk i mieć na przyszłość taki fragment pcb.

W kontekście tego artykułu - moje odstępstwo to absolutny brak pojemności blokujących
przy układach scalonych. Nie ma ich w ogóle na płytce, zablokowane jest tylko złącze zasilające.
Zdecydowałam że poj.blok. będą przylutowane na koniec bezpośrednio do wyprowadzeń scalaków
(czy raczej podstawek), po przekątnej, do pinów VCC/GND. Nie wygląda to super estetycznie,
ale wtedy te pojemności rzeczywiście spełniają swoją rolę, a nie są fikcją wtykaną na
sztuki, aby tylko były.

Żeby ktoś nie mówił, że ta pcb to fotomontaż....załączam też zdjęcie gotowej, wytrawionej
Wszystko zrobione w Kicad, ścieżki prowadzone ręcznie, bez automatu.
Załączniki
cpu-board-bottom.jpg
cpu-board-bottom1.jpg
IMG_5931_s.JPG
IMG_5931_s.JPG (13.31 KiB) Przejrzano 8645 razy

Awatar użytkownika
gwozdex
Użytkownik
Posty: 879
Rejestracja: 24 lut 2006, 10:04
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Kontakt:

Post autor: gwozdex » 26 cze 2008, 0:07

Witam!
Na początku serdecznie dziękuję za szybką odpowiedź.

a popłynęłam właśnie na tym nieszczęsnym pinheaderze...
Skąd ja to znam... :roll:
Powiem szczerze, że w swoich płytkach stosuję raczej złącza 2-u rzędowe w ostateczności głównie ze względu na problemy z routowaniem.
Tak ogólnie, o bloczkach - popatrz tak: przecież np. jeżeli gdzieś wsadzasz np. MAX232
to obok niego są pojemności (w/g układu aplikacyjnego) - to możesz sobie namalować na boku, tak?
Jeżeli gdzieś masz generator na NE555 czy nawet kwarcowy na 7400 - to też na boku.
Potem taki bloczek wpasowujesz (obracasz, przesuwasz) tam gdzie potrzeba. Ewentualnie
możesz sobie go nagrać na dysk i mieć na przyszłość taki fragment pcb.
Dokładnie tak to sobie wyobrażam i chodziło mi tutaj raczej o to jak prowadzisz ścieżki w takim bloku (i tylko w nim): ręcznie czy w automacie. Ja na przykład dobrze czuję się w środowisku Protel 99SE lecz tam wykorzystywałem jedynie polecenie: Auto route -> All -> Route All ( skrót: A-> A-> R). Nie jestem pewien ale chyba nawet nie da rady automatem routować ścieżek dla kilku elementów (zwłaszcza poza obszarem KeepOutLayer...)
Pozostaje chyba tylko recznie ( co- dla jasności- mnie nie gryzie).
Pozdrawiam.

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 26 cze 2008, 11:32

Powiem szczerze, że w swoich płytkach stosuję raczej złącza 2-u rzędowe
w ostateczności głównie ze względu na problemy z routowaniem.
No ja niestety nie miałam manewru, 34 piny w jednym rządku to byłby problem
z dopięciem do tej pcb następnego modułu - płyty ze stadem złącz...
A tak to mi wystarczy kawałek taśmy i zapinki jak od stacji dysków do peceta i jest super.
No i podwójny pinheader wydaje się mi mocniejszy i trudniej ten grzebyk uszkodzić (zgąć igły)...tak myślę.
Ja miałam stracha jak finalnie wyjdą pady i ścieżki pomiędzy nimi....nigdy przedtem nie robiłam
pcb ze ścieżkami pomiędzy polami lutowniczymi, tak gęstej...choć osobiście znam artystkę,
która pomiędzy padami o średnicy 50 mils kładła po dwie ścieżki 15 mils...(!)
Widziałam jej gotowe pcb, też metodą "żelazkową" - normalnie opad szczęki. Ale to takich zabaw
to już trzeba mieć anielską wręcz cierpliwość, a u mnie z tym akurat kiepsko.
Dokładnie tak to sobie wyobrażam i chodziło mi tutaj raczej o to jak prowadzisz
ścieżki w takim bloku (i tylko w nim): ręcznie czy w automacie.
Co do bloczków....ścieżki prowadziłam ręcznie, nie próbowałam autorutera w Kicad, a w Protelu
to tylko chwilkę się tym bawiłam i dałam sobie spokój...jakoś nie umiałam nad nim zapanować,
trasował mi niektóre ścieżki zupełnie od czapki i ogólnie to robił co sam chciał....

Jeszcze jako ciekawostka:

kicad.gif - ponazywałam sobie pady w scalakch tak jak się nazywają sygnały, więc to pozwoliło
uniknąć pomyłek (płytka była robiona bez schematu /to znaczy był - w łepetynie/ i netlisty)

untitled.gif - pierwszy etap kombinowania co i jak - wykopiowałam sobie z datasheet rysunki obudów,
wkleiłam do Paint-a i tak sobie obracałam, przesuwałam bazgrając po ekranie - jakby te ścieżki mogły
lecieć po płytce...to pozwoliło mi wyrobić sobie pewien obraz jak mają być poukładane kostki, w którą
stronę, co ma być obok czego....paradoksalnie uzyskanie dobrego układu elementów (czy raczej wizji
jaki on ma być) jest (przynajmniej dla mnie) w ten sposób szybsze niż
od razu praca z Kicadem...

a dwa pozostałe gif-y to ostatecznie porzucone, wstępne wersje tej płytki...w locie pozmieniała mi się
koncepcja ale pozostała taka pamiątka ku przestrodze - najpierw myśl - potem rysuj.....
Załączniki
kicad.gif
(75.33 KiB) Pobrany 389 razy
untitled.gif
(33.73 KiB) Pobrany 375 razy
a_moze_sie_uda.gif
(67.35 KiB) Pobrany 393 razy
mam_dosyc_tego_auuuuuu.gif
(29.16 KiB) Pobrany 388 razy

Awatar użytkownika
gwozdex
Użytkownik
Posty: 879
Rejestracja: 24 lut 2006, 10:04
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Kontakt:

Post autor: gwozdex » 26 cze 2008, 22:58

tasza pisze:osobiście znam artystkę,
która pomiędzy padami o średnicy 50 mils kładła po dwie ścieżki 15 mils...(!)
...no to artystka bez dwóch zdań...
tasza pisze:a w Protelu
to tylko chwilkę się tym bawiłam i dałam sobie spokój...jakoś nie umiałam nad nim zapanować,
trasował mi niektóre ścieżki zupełnie od czapki i ogólnie to robił co sam chciał....
Tutaj trudno Ci nie przyznać racji... ten pakiet ma swoje kaprysy, ale po części je zrozumiałem po kursie obsługi PROTELa w EdW.

No nic... Spróbujemy od tej strony zabrać się za PCB- jak coś konkretniego mi wyjdzie to się pochwalę a na razie dziękuję za pomoc i pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Opornik
Użytkownik
Posty: 140
Rejestracja: 27 maja 2008, 13:53
Lokalizacja: Program Files

Post autor: Opornik » 27 cze 2008, 11:52

Pomocy :sad: !!
Robię wszystko tak jak w instrukcji, a wychodzi mi TO :cry:
Załączniki
Obrazjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj.jpg

Awatar użytkownika
PiotrekEl
Użytkownik
Posty: 251
Rejestracja: 02 mar 2007, 19:39
Lokalizacja: Znad Jezioraq

Post autor: PiotrekEl » 27 cze 2008, 12:09

A jak ściągasz papier z płytki?
Może za mało dociskasz podczas grzania albo za mało papier leżał w wodzie.

Awatar użytkownika
Opornik
Użytkownik
Posty: 140
Rejestracja: 27 maja 2008, 13:53
Lokalizacja: Program Files

Post autor: Opornik » 27 cze 2008, 12:18

Przygrzałem , że aż przypaliłem deskę do prasowania :twisted:

Papier moczył się doś długo 30 min , 45min czy jakoś tak

[ Dodano: 2008-06-27, 13:20 ]
Papier sam odlazł :neutral:

Awatar użytkownika
PiotrekEl
Użytkownik
Posty: 251
Rejestracja: 02 mar 2007, 19:39
Lokalizacja: Znad Jezioraq

Post autor: PiotrekEl » 27 cze 2008, 12:28

A temperatura była odpowiednia?
Może podczas prasowania papier nie został porządnie dociśnięty.
Ja osobiście mam żelazko jakieś stare odwrócone do góry nogami, kładę na niego płykę papierem do góry i szmatką zawiniętą w kłębek przyciskam papier.

Jest też inna opcja. Ten papier może jest taki pseudo-kredowy. A musi być typowy oryginalny kredowy.
Ale wygląda mi to na niedociśnięty papier w trakcie prasowania.

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 27 cze 2008, 21:20

A czym odtłuszczasz płytkę?
Bo mi to własnie tak wygląda , ewentualnie "przepalony " toner . Płytkę możesz odtłuścić acetonem chociaż rozpuszczalnik też się nadaje.

Awatar użytkownika
gwozdex
Użytkownik
Posty: 879
Rejestracja: 24 lut 2006, 10:04
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Kontakt:

Post autor: gwozdex » 27 cze 2008, 22:57

Według mnie za niska temperatura lub niedogrzane brzegi płytki. Spróbuj -dla praktyki i doświadczenia- zrobić płytkę która jest mniejsza od stopy żelazka.
timo66 pisze:Bo mi to własnie tak wygląda , ewentualnie "przepalony " toner
NIe wydaje mi się to realne, ale mogę się mylić.
Ja przez długi okres przegrzewałem płytki ale toner leżał perfekcyjnie na laminacie, a objawem za dużej teperatury był przypieczony do laminatu papier- zwłaszcza w okolicach toneru. Zmniejszyłem temperaturę i teraz jest super.

K_o_n_r_a_d
Użytkownik
Posty: 123
Rejestracja: 29 lip 2005, 10:21
Lokalizacja: Lublin

Post autor: K_o_n_r_a_d » 27 cze 2008, 23:32

Od czasu do czasu mam taki sam problem. Problem jest w papierze. Kup inny, innej marki, o innej gramaturze, spróbuj z jakichś gazet. Mi tak się dzieje jak kupię... za dobry papier :) Po prostu za dobrze przystaje do niego toner i nie chce zejść.

ODPOWIEDZ