Uziemienie gniazdka i próbnik z diodą LED

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
Awatar użytkownika
Misiek84LG
Użytkownik
Posty: 109
Rejestracja: 02 lut 2008, 23:22
Lokalizacja: mazowieckie
Kontakt:

Post autor: Misiek84LG » 21 wrz 2008, 12:06

Dokładnie tak ! wtedy na obudowie pojawi się niebezpiecznie wysokie napięcie sieci. Prąd popłynie przez odbiornik i ciało człowieka (w przypadku dotknięcia odbiornika z metalową obudową połączoną z bolcem ochronnym). W takim wypadku prąd płynący przez człowieka będzie ograniczony przez rezystancje odbiornika i rezystancje ciała ludzkiego. Ja jestem przeciwnikiem łączenia bolca w gniazdku przewodem ochronnym ponieważ w moim domu już dwa razy upalił sie przewód neutralny za licznikiem-instalacja niestety wykonana z Al. Ale trzeba przyznać ze ten rodzaj instalacji był stosowany przez lata i jakoś sobie radził.

sta
Użytkownik
Posty: 215
Rejestracja: 26 kwie 2006, 0:32
Lokalizacja: 52°11'N 20°51'E

Post autor: sta » 21 wrz 2008, 12:16

kolega po fachu tak właśnie robił, a on raczej się zna (przeszło 30 lat praktyki zawodowej)
To żaden argument, 30 lat praktyki często oznacza że to fachowiec rodem z epoki właśnie 30 lat temu

System sieci TN-C-S. System ten nadal jest stosowany
Jest dopuszczony do użytkowania jeśli istniał przed, zdaje się, 1993 rokiem. Obecnie nie powinno się budować czy rozbudowywać takich instalacji

bolec podpioł pod centralen ogrzewanie
To będzie działało ale to wieelka prowizorka. Takie połączenie może być zagrożeniem dla np. hydraulika zajmującego się instalacją CO

podprowadzając 3 przewód i łącząc go do samodzielnie wkopanej w ziemie "bednarki".
Tak właśnie się to robi, potem tylko powinno się wykonać pomiary takiego uziemienia.
Co więcej w ten właśnie sposób uziemia się miejsce gdzie przewód PEN (kiedyś nazywany zerowym) rozdziela się na N (neutralny) i PE (ochronny)

Uziemieniem nie mogą być np. rury C.O, kanalizacyjne, gazowe itp.
Dokładniej powinny to być tzw. połączenia wyrównawcze. Potrzebne jest jednak jeszcze oddzielne uziemienie, najlepiej otokowe całego budynku (bednarka albo zbrojenie fundamentów)


Chciałbym przestrzec wszystkich, elektryk i elektronik to nie to samo. Instalacje energetyczne rządzą się nieco innymi prawami przez np. dużo większe przywiązywanie uwagi do bezpieczeństwa i coś takiego jak "zerowanie" mimo że z pozoru bardzo dobrze działa to w pewnych warunkach może okazać się śmiertelnym zagrożeniem

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 21 wrz 2008, 12:30

Wystapi napięcie przechodzące przez pojemności między żyłami, czasem to może być nawet pełne napięcie sieciowe o wydajności kilkudziesięciu mA, w zależności od pojemności między żyłami. Dlatego stosuje się odrębne przewody PE oraz N. W przewodzie PE nie płynie "normalnie" prąd dzięki czemu jest on znacznie mniej narażony na zaniknięcie/przerwanie.

[ Dodano: 2008-09-21, 13:33 ]
sta pisze:Chciałbym przestrzec wszystkich, elektryk i elektronik to nie to samo. Instalacje energetyczne rządzą się nieco innymi prawami przez np. dużo większe przywiązywanie uwagi do bezpieczeństwa i coś takiego jak "zerowanie" mimo że z pozoru bardzo dobrze działa to w pewnych warunkach może okazać się śmiertelnym zagrożeniem
Tak nadal się robi ale nawet takie zerowanie mierzy się czy spełnia odpowiednie wymagania. Przykładem mogą być serwerownie gdzie raczej nie powinno stosować się różnicówek.

sta
Użytkownik
Posty: 215
Rejestracja: 26 kwie 2006, 0:32
Lokalizacja: 52°11'N 20°51'E

Post autor: sta » 21 wrz 2008, 12:41

@joon Przyznam się że nie spotkałem się z czymś takim. Może się źle rozumiemy. Przepisy dotyczące budowy instalacji elektrycznych w budynkach (na pewno mieszkalnych, myślę że dotyczą też pomieszczenia serwerowni) wymagają żeby instalacja składała się z trzech przewodów włącznie z uziemieniem punktu podziału PE-N. Wyprowadzenie przewodu N na obudowę, nawet w przypadku lokalnego uziemienia w budynku, jest niebezpieczne choćby ze względu na ewentualny spadek napięcia. N jest w końcu przewodem roboczym i przy nawet chwilowym przeciążeniu spadek napięcia większy niż 24V jest możliwy

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 21 wrz 2008, 13:55

Tak... Do w kopanej w ziemie bednarki :mrgreen: To ewentualnie mógłbym ją sobie wkopać do doniczki z kwiatkiem chyba... Mieszkam w bloku na 3 piętrze i prowadzanie dodatkowego przewodu uziemiającego do ziemi kompletnie nie wchodzi w grę. Jakiekolwiek kucie ściany to samo. Wiec może mi ktoś wreszcie powie na 100% czy można podłączyć uziemienie do przewodu 0 czy nie. Bezpieczniej będzie pracować wogle bez uziemienia czy z uziemieniem połączonym z 0?

sta
Użytkownik
Posty: 215
Rejestracja: 26 kwie 2006, 0:32
Lokalizacja: 52°11'N 20°51'E

Post autor: sta » 21 wrz 2008, 14:24

To jest właśnie dylemat:] Jeśli nie pracujesz z urządzeniami z metalową obudową odradzałbym takie przeróbki instalacji. Podobnie "uziemianie" przez kaloryfer i inne prowizorki. Jedyne co możesz zrobić to dowiedzieć się czy przy okazji jakiegoś remontu nie poprowadzono np. na klatce schodowej solidnego przewodu PE. Jeśli to blok z wielkiej płyty... wątpię
Inną sprawą są bezpieczniki. Dobrym pomysłem jest listwa zasilająca z własnym bezpiecznikiem i dodatkowo wyłącznikiem, zwłaszcza jeśli w mieszkaniu jest tylko jeden bezpiecznik na całą instalację.

A tak przy okazji:
Luminofor pisze: I pamiętaj kolorki:
- brązowy - faza L1
- niebieski - masa N
- zielono-żółty - uziemienie ochronne PE
Kolor niebieski powinien mieć przewód N, żółto-zielono-żółty przewód PE a przewody fazowe powinny byćkażdego innego koloru (też ani żółte ani zielone). Przewody te powinny mieć taki kolor i monterzy powinni się do tych zasad stosować jednak zawsze należy upewnić się czy wszystko jest właśnie tak oznaczone zwłaszcza w nieznanych instalacjach

Tomik
-
Posty: 29
Rejestracja: 12 lis 2006, 14:37

Post autor: Tomik » 21 wrz 2008, 14:34

Kolego Kulpina zgłoś się do właściciela lub zarządcy bloku w którym mieszkasz i zapytaj się czy jest planowana modernizacja WLZ (wewnętrzna linia zasilająca) do układu sieci TN-S jeżeli nie to weź elektryka i niech wyzeruję gniazdko i zrobi pomiary ochrony przeciw porażeniowej. Pozdrawiam

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 21 wrz 2008, 14:41

Tylko że czasem wlz są wymienione z licznika do pionu a pion nadal Alx4 :/ Nie raz już się z czymś takim spotkałem. wytłumaczenie było takie: "niebawem piony zostaną zmodernizowane"... porażka

Awatar użytkownika
Misiek84LG
Użytkownik
Posty: 109
Rejestracja: 02 lut 2008, 23:22
Lokalizacja: mazowieckie
Kontakt:

Post autor: Misiek84LG » 21 wrz 2008, 17:50

A czy słyszeliście o róznicówkach które nie potrzebują przewodu ochronnego ??

Tomik
-
Posty: 29
Rejestracja: 12 lis 2006, 14:37

Post autor: Tomik » 21 wrz 2008, 18:42

Misiek84LG pisze:A czy słyszeliście o róznicówkach które nie potrzebują przewodu ochronnego ??
To niby względem czego taka różnicówka miała by mierzyć prąd upływu ?

sta
Użytkownik
Posty: 215
Rejestracja: 26 kwie 2006, 0:32
Lokalizacja: 52°11'N 20°51'E

Post autor: sta » 21 wrz 2008, 19:05

Jak sama nazwa wskazuje różnicówka, czyli wyłącznik różnicowoprądowy, działa w ten sposób że odłącza oba przewody, tzn L i N wtedy kiedy różnica prądów przez nie przepływająca przekroczy określoną wartość (najczęściej 30, 50 albo 100mA).
Łopatologicznie: jeśli jakiś prąd w danej chwili wpływa do obwodu przez przewód L i taka sama jego ilość wraca przewodem N - wszystko działa. Jeśli jednak część z tego ginie po drodze (np. 35mA) przez jakiś "pasożytniczy upływ" wtedy powinien zadziałać wyłącznik różnicowoprądowy.
Oddzielny przewód PE jest potrzebny po to, żeby w przypadku przebicia i pojawienia się napięcia na obudowie różnicówka mogła zadziałać od razu a nie w chwili kiedy częścią obwodu powodującego upływ prądu będzie człowiek. Teoretycznie więc różnicówka może działać bez PE ale wtedy jej funkcja traci sens.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 21 wrz 2008, 20:40

Taka różnicówka zadziała ale tylko w niektórych przypadkach, np. jesli dotkniemy się przewodu fazowego i bedziemy dobrze uziemieni, np. przez dotknęcie kaloryfera.

Awatar użytkownika
Misiek84LG
Użytkownik
Posty: 109
Rejestracja: 02 lut 2008, 23:22
Lokalizacja: mazowieckie
Kontakt:

Post autor: Misiek84LG » 21 wrz 2008, 21:30

Czyli jednak nie wszyscy słyszeli o różnicówkach bez przewodu ochronnego. Kolega sta ma racje, ale jej funkcja na pewno nie traci sensu ponieważ domowe różnicówki wyrzucają przy 25mA , jest to prąd który nie zrobi krzywdy-poczujemy uszczypniecie i trach zasilanie odłączone. Jestem elektrykiem i jak na moje rozumowanie to takie zabezpieczenie jest bardzo dobre. Lepsze 25mA niż kilka amper(może przesadziłem), a w prosty sposób możemy sprawić aby nasza instalacja była bezpieczniejsza !!

Tomik
-
Posty: 29
Rejestracja: 12 lis 2006, 14:37

Post autor: Tomik » 22 wrz 2008, 14:47

W sieci TN-C nie można stosować RCD
I wtedy na obudowie zamiast 0 pojawi sie 230V?
Gdy zaniknie PEN to odbiorniki jednofazowe przestają pracować i zaczynaj zachowywać się jak niczym kawałek przewodu bijąc fazę na obudowę.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 22 wrz 2008, 15:18

Tomik pisze:W sieci TN-C nie można stosować RCD
Dlaczego??

ODPOWIEDZ