Płytka kosztowała mnie (właściwie mojego tatęmariusz256 pisze:Dzięki c4r0 za pomoc, ale nie stać mnie na tak drogie płytki, sam morze coś wymyśle, a ta druga strona to też mi nie pomogła (angielski się kłania).
Można w jakiś sposób wykorzystać elementy komputera
Nie !.To nie znaczy, że on może być niesprawny (choć i to się zdarzaKapitan_Rzbik pisze:To znaczy ze moze on byc niesprawny? Osobiscie jeszcze nigdy mi sie to nie zdarzyło żeby układ scalony ze sklepu był niesprawny... Wieksze prawdopodobienstwo uzyskania niesprawnego elementu występuje podczas otrzymywania elementow z odzysku - przegrzane struktury podczas wylutowywania, powyginane nóżki, itd..
Oczywiście, że wylutowany układ może być uszkodzxony, ale z tym się liczymy, że to się może zdarzyć, ale jeśli jest sprawny to z reguły jest lepszy
- mariusz256
- Użytkownik
- Posty: 144
- Rejestracja: 28 wrz 2005, 17:16
- Lokalizacja: Stobierna k/Rzeszowa
- Kontakt:
http://www.hardwarebook.net/ - fajna ta strona, dzięki Arnold_S. angielski znam dobrze ale nie w takim stopniu aby przetłumaczyć tekst bezbłędnie.
pozdrawiam.
pozdrawiam.
To trochę tak, jakbyś powiedział kilkanaście lat temu wszystkim, którzy robili własne odbiorniki radiowe, żeby dali sobie spokój, bo za kilkaset złotych można kupić w sklepie...Ja uważam, że nawet "grzebanie" w starych płytach głównych, dyskach i całym stuffie ma sens nawet wtedy, gdy z kości ramu robi się ludziki na podobieństwo kasztanowych.Kapitan_Rzbik pisze:wystarczy ze pojdziesz do sklepu elektronicznego i za 2 zl bedziesz mial taki scalak (74LS244) - bez wylutowywania, bez dziubdziania sie (pewnie jest on w obudowie SMD)...
bardziej przekonywujacym argumentem jest wykorzystanie np silnika z cd-romu albo dysku twardego do napedu mini-robota wlasnej konstrukcji. Ale wykorzystywanie scalakow z plyty glownej i dostosowywanie calego projektu wlasnie do takiej czesci wylutowanej ze starego kompa jest po prostu stratą czasu i energii. Sa nowoczense uklady z ktorych hobbysta powinien korzystac i nawet nie zawracac sobie glowy starociami.
Na pewno hobby nie polega na kombinowaniu "co by tu zrobic z tego co mam, tak zeby wyszlo cos interesującego" ale hobby polega min. na realizowaniu swoich wlasnych, oryginalnych pomyslow z uzyciem kazdych srodkow.
Są co prawda takie elementy jak np lampa oscyloskopowa czy lampy w ogole, pod ktore mozna projektowac caly uklad, ale raczej nie sa nimi cyfrowe uklady z przestarzalego sprzetu komputerowego.
Pozdrawiam,
PeZet
-
Kapitan_Rzbik
- -
- Posty: 97
- Rejestracja: 20 gru 2005, 10:52
ale kiedys byly inne czasy - komuna, brak zajecia itd.. teraz hobbysci maja wieksze mozliwosci - czesci jest pod dostatkiem liczy sie natomiast pomysl. I ja nie mam nic przeciwko grzebaniu w zlomie komputerowym w poszukiwaniu czesci, ktore sie przydadza w konstruowanym urzadzeniu. Ja chce tutaj tylko powiedziec, ze to nie zlom komputerowy powinien byc natchnieniem dla hobbysty.