Tak wiem, ale owy spadek napięcia miał by być taki żeby stabilizator miał odpowiednie napięcie.timo66 pisze:...
Zasada stabilizatora jest taka że stabilizuje napięcie na przykładowym poziomie 12V, jednak jak już marek1846 wspomniał, ów stabilizator potrzebuję większe napięcie do poprawnej pracy.
Nie do końca chodziło mi tylko i wyłącznie o silnik, silnik to tylko przykład zamiast silnika mógł by być też zwyczajny układ i celem było sprawdzenie jak taki układ zachowywał by się przy połowie prądu zasilania.timo66 pisze: Z tym silnikiem to dla mnie jest w jakimś stopniu absurdalne. Jeśli chcesz coś osiągnąć to może napisz co chcesz osiągnąć, wtedy będzie łatwiej coś poradzić.
Tak teraz to wiem, dopiero potem sobie to uświadomiłemtimo66 pisze: Dlaczego absurdalne jest to co piszesz, bo napięcie to jest przyczyna a płynący prąd skutkiem. Wtedy rezystancja silnika jest punktem pracy.
Teraz z samego Ohma U=I*R , I=U/R, R=U/I podstawiając stałą rezystancję silnika bo ona jest niezmienna prawda [?] i stałe napięcie 12V, to jak chcesz uzyskać połowę mniejszy prąd ?!?
U=12V I=1A R=12Ω
I dla prądu 500mA napięcie musiało by wynosić 6V.
Tylko teraz mam kolejne banalne pytanie ale nie mogę do końca tego zrozumieć, co jest potrzebne do działania układu/elementu, napięcie, prąd ? Jedno i drugie w jakim stopniu to się łączy razem ? czy napięcie jest tylko po to żeby wymusić przepływ odpowiedniego prądu przez element, najważniejszy jest prąd ?