Witam
Mam takie pytanie, raczej z ciekawości. Schamty sa proste i wiem jak wszystko działa poza 1 rzeczą. Otórz jak dotykamy sensora, to według rysunku 2, indukuje się w nas jakies napięcie i sensor, o odpowiedniej czułości reaguje. Teraz własnie jak go przytrzymamy to on nie włacza i wyłacza się nam cyklicznie tylko trzeba puścić i dotknąć raz jeszcze. Ale skoro jest w nas napięcie zmienne, czy nie powinno ono aktywować nieustannie tego sensora. Ten schemat na NE555 ma czas impulsu 0.5 sekundy, więc po tych 0,5 sekundy, gdy sygnał "minie" powinien się nowy wygenerować. W końcu w ciele mamy zmienny sygnał i nieustanne przejście przez 0. Tak samo ten darlington. Powinien się włączać i wyłączac w takt 50Hz i tak samo sterowac przezutnikiem. A jednak tak się nie dzieje. Czy wie ktoś dlaczego?
Przełącznik sensorowy
Przełącznik sensorowy
- Załączniki
-
- Schemtat1.jpg (22.25 KiB) Przejrzano 3403 razy
-
- Schemtat2.jpg (21.65 KiB) Przejrzano 3403 razy
Dzieje się tak, ponieważ w układzie (pierwszy schemat z tranzystorami) jest pojemność C. Normalnie jest ona naładowana przez rezystor R1, a także R2 i R3. Po dotknięciu palcem sensora pierwszy tranzystor (Darlington) szybko ją rozładowuje, co otwiera drugi tranzystor. Stała czasowa ładowania kondensatora C musi być odpowiednio długa, znacznie dłuższa niż 20ms. Wtedy drugi tranzystor pozostanie otwarty pomimo rozładowywania kondensatora C impulsami o częstotliwości 50Hz. Kondensator ten po prostu nie zdąży się naładować do tego stopnia, aby napięcie bazy drugiego tranzystora wzrosło powyżej -0,7V względem emitera, co spowodowało by zatkanie się tego tranzystora.
Drugi układ działa analogicznie, tutaj stałą czasową określają elementy R i C połączone do pinów 6 i 7 układu NE555.
Drugi układ działa analogicznie, tutaj stałą czasową określają elementy R i C połączone do pinów 6 i 7 układu NE555.