Rozbiórka transformatora EI 50Hz

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
DarkSoul2016
-
Posty: 49
Rejestracja: 06 wrz 2016, 10:13
Lokalizacja: Polska

Post autor: DarkSoul2016 » 21 gru 2016, 12:51

Chodzi o to, że mój transformator miał wkładane na przemian. Raz kształtka E była od góry, czyli od strony uzwojenia pierwotnego włożona, raz dołem, czyli stroną uzwojenia wtórnego, ale już jest dla mnie wszystko jasne, bo spojrzałem na zdjęcie i zauważyłem, że jest złożony w kształt E, czyli w tym momencie siłą rzeczy muszą być w jednym kierunku włożone. Cewki już mam ładnie wybebeszone i oczekują na przewinięcie, no ale to już jak pisałem po świętach, bo i tak nie mam takiego drutu nawojowego 1mm. Mam tylko 0,3 i bodaj 0,4 coś. Z resztą mam obiekcje, że mi nie styknie tego drutu, bo na początku myślałem, ze cewka jest jedna, ale widzę, że są dwie w szereg spięte, więc w tym momencie może braknąć, więc i tak, i tak muszę kupić, więc zakupię już ten 1mm. Ale bardzo mi się podoba w tym demagnetyzerze to, że jest zrealizowany na dwuparowym włączniku, który przy załączeniu cewki rozłącza kondensator od napięcia sieci, co mnie dodatkowo skłoniło do jego wykonania, bo nie trzeba się spinać, że pracuje za długo i może spalić się cewka i kombinować z termikiem. Znalazłem jeden demagnetyzer zrobiony przez skośnookich to zauważyłem, że tam jest bieda na maxa, bo tam zrobili tak, że cewka jest zasilana z sieci przez diodę prostowniczą, do tego przyłączony jest LED przez rezystor i to wszystko, więc one już niestety mogą się przegrzać. Co rawda mają podobno cewkę zabezpieczoną termikiem, no ale jednak jakby nie patrzeć co prawda niewielki, no ale jest problem, bo jednak troszkę się wysilić trzeba, aby ten termik wybebeszyć. W moim trafie termik został w tak niefartownym miejscu zamontowany, że jak się okazało trzeba rozebrać cały transformator i wyjmować uzwojenie pierwotne,, bo jest ulokowany w takim punkcie, że nie ma szans go wybebeszyć bez rozbierania.

DarkSoul2016
-
Posty: 49
Rejestracja: 06 wrz 2016, 10:13
Lokalizacja: Polska

Post autor: DarkSoul2016 » 25 gru 2016, 13:33

Zastanawia mnie jedna rzecz. Czy będzie to jakaś różnica jak kupię drut DN2E, zamiast DNE? Z tego co czytałem to 2E różni się tylko dodatkową wartwą izolacji, ale jednak mimo wszystko wolę dopytać.. Niestety kwestia doboru drutu nawojowego jest dla mnie czarną magią... :(

Awatar użytkownika
tom5555
Użytkownik
Posty: 625
Rejestracja: 23 sty 2008, 1:20
Lokalizacja: Zabrze
Kontakt:

Post autor: tom5555 » 25 gru 2016, 14:12

W tym przypadku będzie to jedynie mniejsza liczba zwojów, jaką można nawinąć na karkasie. Po prostu podwójna warstwa lakieru sprawi że drut będzie minimalnie grubszy.

DarkSoul2016
-
Posty: 49
Rejestracja: 06 wrz 2016, 10:13
Lokalizacja: Polska

Post autor: DarkSoul2016 » 25 gru 2016, 15:45

Dzięki, tak właśnie myślałem... :) Jak rozumiem różnica będzie na tyle niewielka, że kondensator w obwodzie cewki może zostać takiej pojemności jak przewiduje schemat?

Awatar użytkownika
tom5555
Użytkownik
Posty: 625
Rejestracja: 23 sty 2008, 1:20
Lokalizacja: Zabrze
Kontakt:

Post autor: tom5555 » 25 gru 2016, 17:34

Podejrzewam, że tak właśnie będzie.

DarkSoul2016
-
Posty: 49
Rejestracja: 06 wrz 2016, 10:13
Lokalizacja: Polska

Post autor: DarkSoul2016 » 27 gru 2016, 12:44

Super, to zamówię ten DN2E w takim razie, bo znalazłem taniej, niż DNE i w mniejszej ilości, która zapewne w całości, albo w połowie pójdzie mi na tą cewkę. Nie mam zamiaru płacić ponad 20, czy 50 zł. za 500, czy 1000g w momencie jak tyle nie zużyję, bo ja akurat elektroniką się specjalnie nie bawię, gdyż wolę właśnie zegary i niespecjalnie w tym momencie widzę sens kupowania na zapas. Z elektroniką to mam tylko okazjonalnie styczność jak mi się coś zepsuje, albo przyda mi się jakieś urządzonko i decyduję się zrobić je samemu, tak jak w przypadku tego demagnetyzera.

ODPOWIEDZ