Post
autor: Ertew » 21 sty 2016, 22:14
Tak, pracowałem amatorsko podobną stacją lutowniczą. Koniecznie należy zaznaczyć że używałem sprzęt z niskiej półki, tylko do takiego miałem dostęp u znajomego.
Dla mnie wady są dwie. Gruby i dość twardy kabel w stosunku do lekkiej grzałki (pena) oraz to ile miejsca na biurku zajmuje sama stacja.
Sprzętem profesjonalnym bawiłem się ledwo kilka minut. Różnica jest kolosalna, ale odstrasza mnie wysoka cena.
Poza tym kwestia przyzwyczajenia. Transformatorówką lutuję z doskoku a lutownicę pistoletową podobną do proponowanej używam gdy mam więcej lutowania. Nie mogę też pominąć ważnej cechy transformatorówki, stygnie w kilka sekund. Grzałkowe muszą mieć podstawkę.
Może kiedyś zainwestuję w coś lepszego i od nowa nauczę się lutować. Na dzisiaj dobrze mi z tym co mam.
A wracając do grotów. Zasadniczo są dwa systemy. W jednym grzałka to bolec, a grot jest zakończony walcem nakładanym na grzałkę. W drugim grot jest zakończony bolcem wkręcanym w grzałkę. Lutownice pistoletowe które wskazałem są pierwszego typu. Rozwiązanie tańsze ale groty są dość drogie i jest kilka standardów do wyboru. Do tego grzałka niewymienna, prawdopodobnie nie będzie zbyt długo żyła.
W internecie nie znalazłem grotów opisanych jako pasujące, a te w lokalnym elektrycznym nie pasują. Zatem zakładam że kupię w ciemno dwa różne groty gdy skończy mi się obecny grot. Jeśli pierwsza padnie grzałka, to poszukam czegoś innego.