
Amperomierze prądu przemiennego są skalowane dla sinusa...
Błędy pomiaru spokojnie będą przekraczać kilkanaście procent.
No chyba, że ktoś ma drogi przyrząd, który mierzy "True RMS", czyli rzeczywistą wartość skuteczną przebiegów, również odkształconych(chociaż i tutaj producenci chińskich multimetrów mogą oszukać dając napis "True RMS", byle sprzedać wyrób).
Takich, którzy myślą, że zasilacz "300W" ciągle żre/lub daje "300W", z grzeczności nie skrytykuję...
Poza tym, płacimy za wskazania naszego licznika energii!
Za jego pomocą można określić ile pobiera komputer. A ludzie się zastanawiają...
Licznik mierzy kilowatogodziny.
Wystarczy wyłączyć w domu wszystko poza komputerem, zanotować stan licznika, włączyć stoper, pobawić się kilka godzin komputerem, a później sprawdzić ile licznik naliczył kWh.
Ilość kWh podzielona przez czas trwania pomiaru(wyrażony w godzinach), da średnią wartość mocy pobieranej przez nasz zestaw w czasie użytkowania.
Proste?
Dla chętnych - prosty schemat do rejestracji kształtu prądu odbiorników:

Prąd pobierany przez zasilacz ATX 300W:

Prąd zasilacza AT 230W:

Dla porównania - zwykła żarówka 25W:

Magnetowid VHS:

Jednocześnie magnetowid + żarówka 25W:

P.S.
Niech się nikt nie czepia właściwości metrologicznych takiego układu - chodzi tylko o podgląd kształtu, a nie dokładne mierzenie wartości.
OK?