Wzbudzanie sie wzmacniacza- pytanie
Wzbudzanie sie wzmacniacza- pytanie
Hej
Zostałem zapytany, czym różnią się nastepujące sposoby podłączenia kondensatora, właściwie czy układ będzie działał tak samo. Nie chodzi tylko o ten konkretny przypadek ale o wpięcie kondensatora przed i za tranzystor. Jak dla mnie układ powinien działać tak samo ( patrzyłem i na innych schematach w sieci kondensatory były też wpinane za tranzystor), ale pewny nie jestem, dlatego proszę o pomoc.
Pozdrawiam
Piotrek
Zostałem zapytany, czym różnią się nastepujące sposoby podłączenia kondensatora, właściwie czy układ będzie działał tak samo. Nie chodzi tylko o ten konkretny przypadek ale o wpięcie kondensatora przed i za tranzystor. Jak dla mnie układ powinien działać tak samo ( patrzyłem i na innych schematach w sieci kondensatory były też wpinane za tranzystor), ale pewny nie jestem, dlatego proszę o pomoc.
Pozdrawiam
Piotrek
- Załączniki
-
- 10c_136.png (17.66 KiB) Przejrzano 10631 razy
-
- 10c_136m.gif
- (31.23 KiB) Pobrany 4849 razy
Na pewno nie jest to samo. Zwiększasz pojemność bramki, przez co zmniejsza się częstotliwość działania. Przeładowanie, czy rozładowanie pojemności trwa dłużej niż bez tej pojemności.
Drugi przypadek stanowi chyba filtr RC?.
Przy stałym napięciu na wejściu nieodwracającym jest to mało znaczące, jednak przy zmiennych przebiegach wprowadza to już różnicę do układu.
Drugi przypadek stanowi chyba filtr RC?.
Przy stałym napięciu na wejściu nieodwracającym jest to mało znaczące, jednak przy zmiennych przebiegach wprowadza to już różnicę do układu.
Hej
No tak ale czy jak odpowiednio dobierzemy rezystor i kondensator, tak aby odpowiednio przeładować bramkę czy różnica będzie?
Może też są jakieś zasady gdzie stosuje się jeden a gdzie drugi układ, hmm tego nie wiem, może ktoś wie
Pozdrawiam
Piotrek
Tak sam rozważałem i może ten układ z kondensatorem wpiętym z wyjścia OPAMPa na wejście nadaje sie dobrze do tego źródła prądowego bo wysokie częstotliwości nie pòjdą praktycznir na bramke FETa.Znowu to wpięcie kondensatora za tranzystor powoduje że każdy sygnał wyląduje na bramce FETa więc będzie taki układ pracował dobrze z sygnałami szybkozmiennymi.
Swoją drogą powinien być inny schemat dany bo ten wybitnie sugeruje prąd stały zresztą ten z kondensatorem wpiętym od wyjścia OPAMPA do jego wejscia to przeróbka schematu przez Jony130 jak mi się źródło prądowe wzbudzało. Mnie chodzi o idee ale schemat może być troche mylący
No tak ale czy jak odpowiednio dobierzemy rezystor i kondensator, tak aby odpowiednio przeładować bramkę czy różnica będzie?
Może też są jakieś zasady gdzie stosuje się jeden a gdzie drugi układ, hmm tego nie wiem, może ktoś wie
Pozdrawiam
Piotrek
Tak sam rozważałem i może ten układ z kondensatorem wpiętym z wyjścia OPAMPa na wejście nadaje sie dobrze do tego źródła prądowego bo wysokie częstotliwości nie pòjdą praktycznir na bramke FETa.Znowu to wpięcie kondensatora za tranzystor powoduje że każdy sygnał wyląduje na bramce FETa więc będzie taki układ pracował dobrze z sygnałami szybkozmiennymi.
Swoją drogą powinien być inny schemat dany bo ten wybitnie sugeruje prąd stały zresztą ten z kondensatorem wpiętym od wyjścia OPAMPA do jego wejscia to przeróbka schematu przez Jony130 jak mi się źródło prądowe wzbudzało. Mnie chodzi o idee ale schemat może być troche mylący
Witam. Nie bardzo rozumiem pytania. Jak działa tak samo? Chodzi o skutek? Czyli, że też może zapobiec oscylacją?
W tym konkretnym przypadku wątpię by tak wpięty kondensator pomógł w usunięciu oscylacji.
W oryginalnym układzie C1 wraz z R4 i WO tworzą filtr dolnoprzepustowy. A przez to zaczyna zmniejszać wzmocnienie WO już od F=0.16/RC = 34KHz. Dzięki temu wzmocnienie WO maleje poniżej jedności wcześniej niż przesunięcie fazowe zdąży osiągnąć 180.
A w twojej propozycji nic takiego się nie dzieje. Już lepszym pomysłem jest włączenie obwodu RC miedzy wejściami WO.
W tym konkretnym przypadku wątpię by tak wpięty kondensator pomógł w usunięciu oscylacji.
W oryginalnym układzie C1 wraz z R4 i WO tworzą filtr dolnoprzepustowy. A przez to zaczyna zmniejszać wzmocnienie WO już od F=0.16/RC = 34KHz. Dzięki temu wzmocnienie WO maleje poniżej jedności wcześniej niż przesunięcie fazowe zdąży osiągnąć 180.
A w twojej propozycji nic takiego się nie dzieje. Już lepszym pomysłem jest włączenie obwodu RC miedzy wejściami WO.
Aha teraz to widzę, generalnie masz racie. C1 może zapobiec niepożądanym oscylacją.
Czyli skutek jest ten sam, ale sam sposób osiągnięcia tej stabilności jest inny. Bo w układzie ze źródłem prądowym C1 jest wewnątrz pętli (pętla w pętli). I z tej racji C1 to tzw kompensacja z dominującym biegunem. A na tym schemacie wzmacniacza audio C1 modyfikuje transmitancję (wzmocnienie) obwodu sprzężenia zwrotnego (dzielnika napięć utworzonego z C1||R5 i R6).
Czyli skutek jest ten sam, ale sam sposób osiągnięcia tej stabilności jest inny. Bo w układzie ze źródłem prądowym C1 jest wewnątrz pętli (pętla w pętli). I z tej racji C1 to tzw kompensacja z dominującym biegunem. A na tym schemacie wzmacniacza audio C1 modyfikuje transmitancję (wzmocnienie) obwodu sprzężenia zwrotnego (dzielnika napięć utworzonego z C1||R5 i R6).
Hej
No to mój błąd, wspomniałem wcześniej że zmienilem twój schemat a jednak trzeba było dać oryginał. Ale spoko, dzięki za informacje.
Jak można jeszcze trochę pomarudzić. Chodzi o to stwierdzenie pętla w pętli. Na schemacie jest to doskonale widoczne ale nie bardzo wiem na jakiej zasadzie ten filtr RC tam działa. No bo w sumie C1 sprzęga wyjście wzmacniacza z wejściem nieodwracającym poza główną pętlą. Czyli wpływ R4 na wysokie częstotliwości jest znikomy bo je "przepuszcza" C. I bez udziału MOSFETA przechodzą na wejście odwracające, ale właśnie nie bardzo kumam dlaczego wzmacniacz wtedy przestaje się wzbudzać. Bo o ile w wypadku układu audio wzmocnienie ulega zmianie przy pewnych częstotliwościach jest to dla mnie jasne. W układzie źródła prądowego, gdzie wzmacniacz de facto robi za wtórnik napięciowy to dla mnie szczerze mówiąc jasne nie jest.
Pozdrawiam
Piotrek
No to mój błąd, wspomniałem wcześniej że zmienilem twój schemat a jednak trzeba było dać oryginał. Ale spoko, dzięki za informacje.
Jak można jeszcze trochę pomarudzić. Chodzi o to stwierdzenie pętla w pętli. Na schemacie jest to doskonale widoczne ale nie bardzo wiem na jakiej zasadzie ten filtr RC tam działa. No bo w sumie C1 sprzęga wyjście wzmacniacza z wejściem nieodwracającym poza główną pętlą. Czyli wpływ R4 na wysokie częstotliwości jest znikomy bo je "przepuszcza" C. I bez udziału MOSFETA przechodzą na wejście odwracające, ale właśnie nie bardzo kumam dlaczego wzmacniacz wtedy przestaje się wzbudzać. Bo o ile w wypadku układu audio wzmocnienie ulega zmianie przy pewnych częstotliwościach jest to dla mnie jasne. W układzie źródła prądowego, gdzie wzmacniacz de facto robi za wtórnik napięciowy to dla mnie szczerze mówiąc jasne nie jest.
Pozdrawiam
Piotrek
C1 wraz z R4 wraz z WO tworzy integrator. Zobacz sobie na charakterystykę integratora w książce Góreckiego a konkretnie rys 1.35 na 50 stronie. Jak widać układ ten zmniejsza wzmocnienie WO z szybkością 6dB na oktawę (Ku = 1/(2*pi*RC)). I dodatkowo wprowadza stałe przesunięcie fazowe (90°). Oczywiście mowo tu o wzmocnieniu otwartej pętli sprzężenia zwrotnego.
Czyli gdy odłączymy R4 od MOSFET'a. Bo nie zapomnij że ten układ ma wzmocnienie równe JEDEN tylko gdy pętla jest zamknięta. I jest to jakby złudzenie bo tak naprawdę układ (głownie WO) ma ogromne wzmocnienie. Ale po zamknięciu pętli "obserwator" widzi tylko te małe wzmocnienia. A tego ogromnego, wewnątrz pętli w ogóle nie widzi. A to właśnie właściwości otwartej pętli decydują o tym czy układ będzie stabilny czy też nie. I żeby układ się nie wzbudził nasz integrator musi zmniejszyć wzmocnienie otwartej pętli poniżej jedności zanim przesunięcia fazowe w pętli zbliży się do 180°.
Albo może to rozumieć inaczej (w dziedzinie czasu).
Wzbudzenie spowodowane jest przez wszelkiego rodzaju opóźnienia występujące wewnątrz pętli. Opóźnienia te "generują" wszelkiego rodzaju pasożytnicze kondensatory i cewki. I teraz dodanie C1 powoduje że sygnał z wyjścia WO trafia bezpośrednio przez C1 na wejście odwracające bez żadnych opóźnień, co kompensuje opóźnienia w pętli .
Czyli gdy odłączymy R4 od MOSFET'a. Bo nie zapomnij że ten układ ma wzmocnienie równe JEDEN tylko gdy pętla jest zamknięta. I jest to jakby złudzenie bo tak naprawdę układ (głownie WO) ma ogromne wzmocnienie. Ale po zamknięciu pętli "obserwator" widzi tylko te małe wzmocnienia. A tego ogromnego, wewnątrz pętli w ogóle nie widzi. A to właśnie właściwości otwartej pętli decydują o tym czy układ będzie stabilny czy też nie. I żeby układ się nie wzbudził nasz integrator musi zmniejszyć wzmocnienie otwartej pętli poniżej jedności zanim przesunięcia fazowe w pętli zbliży się do 180°.
Albo może to rozumieć inaczej (w dziedzinie czasu).
Wzbudzenie spowodowane jest przez wszelkiego rodzaju opóźnienia występujące wewnątrz pętli. Opóźnienia te "generują" wszelkiego rodzaju pasożytnicze kondensatory i cewki. I teraz dodanie C1 powoduje że sygnał z wyjścia WO trafia bezpośrednio przez C1 na wejście odwracające bez żadnych opóźnień, co kompensuje opóźnienia w pętli .
HejJony130 pisze:C1 wraz z R4 wraz z WO tworzy integrator. Zobacz sobie na charakterystykę integratora w książce Góreckiego a konkretnie rys 1.35 na 50 stronie.
No i tego szczerze nie widziałem. Ja widziałem tu wtórnik ze wzmocnieniem równym 1 a ten integrator z rysunku 1.34 tutaj jest widoczny jak byk, a ja go nie widziałem
Pozdrawiam
Piotrek
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
Schemat pochodzi z strony http://www.fotonowy.pl/index.php?main_page=page&id=9 ?.
Mam aktualnie zrobiony dokładnie ten sam wzmacniacz do słuchawek.
Bardzo ważne jest jaki operacyjny pracuje. U mnie najbardziej stabilnie zachowuje się NE5532/34
Przy zasilaniu +-15V, oraz dosyć dużym prądzie ok 100-120mA.
Resztę elementów musiał bym sprawdzić, bo wzmacniacz zrobiony w sumie na pająka