Przełącznik sterowany napięciem z zacisku
Przełącznik sterowany napięciem z zacisku
Witam,
Przeszukałem trochę forum ale nic na ten temat nie znalazłem. Problem polega na tym że posiadając przełacznik 3-pozycyjny obrotowy będę ręcznie przełączał uzwojenia pomiędzy 10V, 20V i 30V. Zależnie od położenia przełącznika a zarazem napięcia które się pojawi chce aby układ automatycznie "włączał" odpowiedni obwód poprzez podanie masy. Czyli wybieram 10V a układ włącza obwód A, włączam 20V układ włącza obwód B, włączam 30V układ włącza obwód C. Dodam że możliwe że pod obciążeniem napięcie na zaciskach może spaść max o 3V.
Z góry dziekuje
Przeszukałem trochę forum ale nic na ten temat nie znalazłem. Problem polega na tym że posiadając przełacznik 3-pozycyjny obrotowy będę ręcznie przełączał uzwojenia pomiędzy 10V, 20V i 30V. Zależnie od położenia przełącznika a zarazem napięcia które się pojawi chce aby układ automatycznie "włączał" odpowiedni obwód poprzez podanie masy. Czyli wybieram 10V a układ włącza obwód A, włączam 20V układ włącza obwód B, włączam 30V układ włącza obwód C. Dodam że możliwe że pod obciążeniem napięcie na zaciskach może spaść max o 3V.
Z góry dziekuje
Nie, przełącznik przełącza tylko uzwojenia transformatora i podaje napięcie zależne od odczepu na mostek. Sam przełącznik będzie wyglądał mniej więcej tak jak na tym zdjęciu, co prawda jeszcze go nie kupiłem ale będzie w taki sposób wyglądał.
http://i61.tinypic.com/2vd0fo2.jpg
http://i61.tinypic.com/2vd0fo2.jpg
No najlepiej było by zastosować dwa komparatory z histerezą. Problem może być tu taki duży spadek napięcia pod obciążeniem.
Element wykonawczy najlepiej przekaźnik podłączony w taki sposób
1NC z 10V ,
1COM =wyjście do mostka
1NO z 2COM
2NC z 20V
2NO z 30V
NO- styk normalnie otwarty
NC - styk normalnie zwarty
COM - styk wspólny
Pierwszy komparator steruje przekaźnikiem 10/20V. Odpowiednio załączanie 6,5/7V i kolejnego przy 16,5/17V. Przekaźniki chyba najtaniej by wyszło przy użyciu samochodowych.
Element wykonawczy najlepiej przekaźnik podłączony w taki sposób
1NC z 10V ,
1COM =wyjście do mostka
1NO z 2COM
2NC z 20V
2NO z 30V
NO- styk normalnie otwarty
NC - styk normalnie zwarty
COM - styk wspólny
Pierwszy komparator steruje przekaźnikiem 10/20V. Odpowiednio załączanie 6,5/7V i kolejnego przy 16,5/17V. Przekaźniki chyba najtaniej by wyszło przy użyciu samochodowych.
Spójż proszę na ten układ. Co do opisu:
Odczep +10V/+20V/+30V to odczepy z transformatora które są przełączane przełącznikiem 3 pozycyjnym (nie mogłem znaleźć go w bibliotece stąd krzyżyki). Napięcie wyprostowane rozchodzi się na Zacisk-1 (dodatni) i Zacisk-2 (ujemny).
Zasilanie przełącznika pobieram bezpośrednio z odczepu +20V, przełącznik ma swój mostek prostowniczy który to zasila nasz układ napięciem +20V.
Sam układ przełącznika porównuje napięcia na wejściach i w wysokim stanie przełącza przekaźnik z +10V na +20V.
Wszystko fajnie tylko tyle że układ obsłuży tylko dwa stany, 0 lub 1 czyli w moim przypadku 10V lub 20V. A nadal brakuje mi sterowania jeszcze jednym odczepem.
http://zapodaj.net/c9d58d2125b35.png.html
Odczep +10V/+20V/+30V to odczepy z transformatora które są przełączane przełącznikiem 3 pozycyjnym (nie mogłem znaleźć go w bibliotece stąd krzyżyki). Napięcie wyprostowane rozchodzi się na Zacisk-1 (dodatni) i Zacisk-2 (ujemny).
Zasilanie przełącznika pobieram bezpośrednio z odczepu +20V, przełącznik ma swój mostek prostowniczy który to zasila nasz układ napięciem +20V.
Sam układ przełącznika porównuje napięcia na wejściach i w wysokim stanie przełącza przekaźnik z +10V na +20V.
Wszystko fajnie tylko tyle że układ obsłuży tylko dwa stany, 0 lub 1 czyli w moim przypadku 10V lub 20V. A nadal brakuje mi sterowania jeszcze jednym odczepem.
http://zapodaj.net/c9d58d2125b35.png.html
Ale dałeś rozdzielczość
Nie wiem czy ten układ jest tym co istnieje, ale jeśli go zmodyfikujesz tak jak na obrazku będziesz miał 2 sygnały.
Nie wnikałem w poprawność komparatora. 1 komparator steruje 1 przekaźnikiem ustawiasz go na 6/7/8V. 2 komparator włącza 30V i ustawiasz go na 16/17/18V. Ustawienia najlepiej przetestować przy maksymalnym prądzie obciążenia.
Nie wiem czy ten układ jest tym co istnieje, ale jeśli go zmodyfikujesz tak jak na obrazku będziesz miał 2 sygnały.
Nie wnikałem w poprawność komparatora. 1 komparator steruje 1 przekaźnikiem ustawiasz go na 6/7/8V. 2 komparator włącza 30V i ustawiasz go na 16/17/18V. Ustawienia najlepiej przetestować przy maksymalnym prądzie obciążenia.
Przełączać uzwojenia chce na podstawie albo napięcia pojawiającego się za mostkiem prostowniczym (10V, 20V, 30V) albo na podstawie położenia przełącznika trójpozycyjnego.
Co do układu to był on 100% poprawny, (wygoglowany bodajże na elekt). Drugi komparator służy do odseparowania części pomiarowej bo w takiej formie układ trochę szalał.
Tylko czy przy użyciu dwóćh przekaźników nie dojdzie do sytuacji że załączone będą dwa układy bo przekaźnik nie steruję napięciami a masą układu podawaną na poszczególne schematy
Co do układu to był on 100% poprawny, (wygoglowany bodajże na elekt). Drugi komparator służy do odseparowania części pomiarowej bo w takiej formie układ trochę szalał.
Tylko czy przy użyciu dwóćh przekaźników nie dojdzie do sytuacji że załączone będą dwa układy bo przekaźnik nie steruję napięciami a masą układu podawaną na poszczególne schematy
Ja już sam nie wiem co ty chcesz zbudować.
1.przekaźnikiem który ma dwa stany nie da się uzyskać trzech różnych pozycji styków.
2.popatrz na połączenie przekaźników - symbole styków są malowane w stanie bez prądowym.
3.cały układ który steruje przekaźnikami jest galwanicznie odseparowany od napięcia przemiennego występującego na stykach przekaźników - więc nie wiem o jaką masę chodzi.
4. masa jest pojęciem umownym i oznacza ten sam potencjał wszystkich punktów które mają to samo oznaczenie.
5. jeśli sterujesz odczepami z transformatora to i tak jest to napięcie przemienne. Nie widzę sensu prostowania każdego napięcia z osobna i sumowania go. Mija się to z celem minimalizacji moc strat, gdy nagle na każdym mostu znów odłożysz z 2-3V
1.przekaźnikiem który ma dwa stany nie da się uzyskać trzech różnych pozycji styków.
2.popatrz na połączenie przekaźników - symbole styków są malowane w stanie bez prądowym.
3.cały układ który steruje przekaźnikami jest galwanicznie odseparowany od napięcia przemiennego występującego na stykach przekaźników - więc nie wiem o jaką masę chodzi.
4. masa jest pojęciem umownym i oznacza ten sam potencjał wszystkich punktów które mają to samo oznaczenie.
5. jeśli sterujesz odczepami z transformatora to i tak jest to napięcie przemienne. Nie widzę sensu prostowania każdego napięcia z osobna i sumowania go. Mija się to z celem minimalizacji moc strat, gdy nagle na każdym mostu znów odłożysz z 2-3V
To może zacznę od początku. Buduję prostownik do ładowania akumulatorów 6V, 12V, 24V. Prostownik będzie automatyczny z płynna regulacją napięcia. Problem jest taki że aby automatyka zadziałała na 3 napięciach (6V, 12V, 24V) potrzebował bym specjalnego układu zmieniającego niektóre elementy w układzie. Zamiast kombinować postanowiłem po prostu zrobić 3 płytki gdzie każda odpowiedzialna by była za poszczególne napięcie ładowania.
Opis:
Na schemacie za pomocą przełacznika (switch) zmieniam napięcie ładowanie poprzez przełączanie odczepów. Napięcie idzie następnie na mostek gdzie zostaje wyprostowane. Plus mostka idzie bezpośrednio na wyjście czyli Out+. Minus z mostka czyli GND zasila 3 płytki odpowiedzialne za 6V, 12V i 24V oraz katodę tyrystora. Bramka tyrystora czyli gate podłączona jest również do każdego z układów.
Anoda tyrystora podłaczona jest bezpośrednio do wyjścia czyli OUT-.
Jako iż każdy układ posiada wyjście na kable pomiarowe to kable minusowe na stałe połączone są z wyjściem Pomiar-.
Więc aby sterować teraz tymi schematami muszę zastosować układ który albo będzie mierzył napięcie za mostkiem i odpowiednio do niego łączył wyjście Pomiar+ danego układu z wyjściem głównym Pomiar+ albo zastosować coś innego co pozowli mi na załączanie odpowiedniego układu. W skrócie, wybieram napięcie 6V poprzez przełączenie uzwojenia a automat sam łączy Pomiar+ z układu 6V z wyjściem Pomiar+. Analogicznie z resztą układu.
Opis:
Na schemacie za pomocą przełacznika (switch) zmieniam napięcie ładowanie poprzez przełączanie odczepów. Napięcie idzie następnie na mostek gdzie zostaje wyprostowane. Plus mostka idzie bezpośrednio na wyjście czyli Out+. Minus z mostka czyli GND zasila 3 płytki odpowiedzialne za 6V, 12V i 24V oraz katodę tyrystora. Bramka tyrystora czyli gate podłączona jest również do każdego z układów.
Anoda tyrystora podłaczona jest bezpośrednio do wyjścia czyli OUT-.
Jako iż każdy układ posiada wyjście na kable pomiarowe to kable minusowe na stałe połączone są z wyjściem Pomiar-.
Więc aby sterować teraz tymi schematami muszę zastosować układ który albo będzie mierzył napięcie za mostkiem i odpowiednio do niego łączył wyjście Pomiar+ danego układu z wyjściem głównym Pomiar+ albo zastosować coś innego co pozowli mi na załączanie odpowiedniego układu. W skrócie, wybieram napięcie 6V poprzez przełączenie uzwojenia a automat sam łączy Pomiar+ z układu 6V z wyjściem Pomiar+. Analogicznie z resztą układu.
Najprościej to ten przełącznik w wersji dwuobwodowej i kolejno przekaźniki. Prosto i niezawodnie.
Tak trochę się przyglądając to układ jest trochę przekombinowany. Bo pewnie w każdym z układów są części wspólne, a regulacja/pomiar na co najwyżej kilku elementach. Wtedy najprościej było by dać jeden przełącznik wielo obwodowy i jednym przełączeniem mógł byś załączyć przekaźnik i zmienić 2-4 elementy dyskretne do pomiaru.
Tak trochę się przyglądając to układ jest trochę przekombinowany. Bo pewnie w każdym z układów są części wspólne, a regulacja/pomiar na co najwyżej kilku elementach. Wtedy najprościej było by dać jeden przełącznik wielo obwodowy i jednym przełączeniem mógł byś załączyć przekaźnik i zmienić 2-4 elementy dyskretne do pomiaru.
Powinno zdać egzamin. Tylko się tak zastanawiam czy nie lepiej było by dać w takim razie przekaźników z 2/4 parami styków? Napięcie pomiarowe wziął byś z ładowanego akumulatora tak że podłączając akumulator napięcie [przekaźnik] sam by się ustawił i miał byś pełną automatykę.
Wada takie rozwiązania mogła by być przy bardzo rozładowanych akumulatorach, ale z drugiej strony tak bardzo rozładowany akku jest najczęściej do wyrzucenia. Ewentualnie można by dodać przełącznik 4-obrotowy auto,6V,12V,24V. Tym przełącznikiem było by ustawiane napięcie odniesienia.
Wada takie rozwiązania mogła by być przy bardzo rozładowanych akumulatorach, ale z drugiej strony tak bardzo rozładowany akku jest najczęściej do wyrzucenia. Ewentualnie można by dodać przełącznik 4-obrotowy auto,6V,12V,24V. Tym przełącznikiem było by ustawiane napięcie odniesienia.