Transformator z ups a budowa prostownika

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 10 mar 2014, 8:31

Jak już robić prostownik w oparciu o części z Allegro, to chyba lepiej kupic gotowy na tym portalu aukcyjnym i nie zawracać sobie głowy?

Ja takze przymierzam sie do budowy prostownika do ładowania aku samochodowych (ja mam 55Ah), ale nigdy nie wpadłbym na szatański pomysł regulacji czegokolwiek od strony pierwotnej transformatora! To, że jest to mozliwe, nie znaczy najlepsze rozwiązanie.
Mniej problemów sprawi regulacja prądu i napiecia po stronie wtórnej, czy to na tyrystorze/triaku, czy na mosfecie. Ja chcę zrobić na tym ostatnim, a parametry mierzyć prockiem (Atmega 8 ) Można wtedy zadać dokładne parametry a takze czas ładowania (np. 10 godzin). Wszystko wyswietlać na ekrenie LCD. Ja mam transformator 2x6V AC wielkości paczki kilograma cukru czy mąki i na oko ma z 200W.

elbober
Użytkownik
Posty: 194
Rejestracja: 02 lut 2013, 14:39
Lokalizacja: Poznań

Post autor: elbober » 10 mar 2014, 10:27

@Maciej napięcie Twojego trafo za niskie.

kylle
-
Posty: 34
Rejestracja: 24 sty 2014, 20:50
Lokalizacja: leeds

Post autor: kylle » 10 mar 2014, 16:49

M@ciej pisze:Jak już robić prostownik w oparciu o części z Allegro, to chyba lepiej kupic gotowy na tym portalu aukcyjnym i nie zawracać sobie głowy?

Ja takze przymierzam sie do budowy prostownika do ładowania aku samochodowych (ja mam 55Ah), ale nigdy nie wpadłbym na szatański pomysł regulacji czegokolwiek od strony pierwotnej transformatora! To, że jest to mozliwe, nie znaczy najlepsze rozwiązanie.
Mniej problemów sprawi regulacja prądu i napiecia po stronie wtórnej, czy to na tyrystorze/triaku, czy na mosfecie. Ja chcę zrobić na tym ostatnim, a parametry mierzyć prockiem (Atmega 8 ) Można wtedy zadać dokładne parametry a takze czas ładowania (np. 10 godzin). Wszystko wyswietlać na ekrenie LCD. Ja mam transformator 2x6V AC wielkości paczki kilograma cukru czy mąki i na oko ma z 200W.
...sry...ale niedlugo do chyba do deski klozetowej procka wmontujecie i piec wyswietlaczy
totalny przerost formy nad trescia
a/albo prostownik z automatyka (niech bedzie ze na procku) czyli pudelko z kablami i nic uzytkownika nie interesuje
b/albo trafo + mostek prostowniczy, amperomierz i opornica - to jest nawiasem mówiac koszerne rozwiazanie

bez snsu jest budowanie urzadzenia które jest bardziej skomplikowane niz uklady w samochodzie czy motocyklu (gdzie ostatecznie aku spedza 99% czasu)

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 10 mar 2014, 16:51

No nie wiem.Wychodzi12v AC, a po wyprostowaniu 12×1.41=16.92. Odjąć nawet 1V spadku na prostowniku to mamy nadal 15.92V. Do 14.4 jest 2.52V zapasu na dropout stabilizatora. Chyba, że o czymś zapomniałem.

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 10 mar 2014, 16:59

kylle pisze:
M@ciej pisze:Jak już robić prostownik w oparciu o części z Allegro, to chyba lepiej kupic gotowy na tym portalu aukcyjnym i nie zawracać sobie głowy?

Ja takze przymierzam sie do budowy prostownika do ładowania aku samochodowych (ja mam 55Ah), ale nigdy nie wpadłbym na szatański pomysł regulacji czegokolwiek od strony pierwotnej transformatora! To, że jest to mozliwe, nie znaczy najlepsze rozwiązanie.
Mniej problemów sprawi regulacja prądu i napiecia po stronie wtórnej, czy to na tyrystorze/triaku, czy na mosfecie. Ja chcę zrobić na tym ostatnim, a parametry mierzyć prockiem (Atmega 8 ) Można wtedy zadać dokładne parametry a takze czas ładowania (np. 10 godzin). Wszystko wyswietlać na ekrenie LCD. Ja mam transformator 2x6V AC wielkości paczki kilograma cukru czy mąki i na oko ma z 200W.
...sry...ale niedlugo do chyba do deski klozetowej procka wmontujecie i piec wyswietlaczy
totalny przerost formy nad trescia
a/albo prostownik z automatyka (niech bedzie ze na procku) czyli pudelko z kablami i nic uzytkownika nie interesuje
b/albo trafo + mostek prostowniczy, amperomierz i opornica - to jest nawiasem mówiac koszerne rozwiazanie

bez snsu jest budowanie urzadzenia które jest bardziej skomplikowane niz uklady w samochodzie czy motocyklu (gdzie ostatecznie aku spedza 99% czasu)
Jak chcesz, to zrób sobie prostownik na korbkę, nikt Ci nie broni. Ale jeśli rozejrzysz się wokoło, to dojrzysz, ze obecnie niemal wszystko jest na prockach.
A tak nawiasem, to widziałem już deskę klozetową z prockiem. Była przezroczysta i migały w niej kolorowe diody LED. Jak się usiadło, to diody migały szybciej w różnych sekwencjach. Taki bajer! :)

elbober
Użytkownik
Posty: 194
Rejestracja: 02 lut 2013, 14:39
Lokalizacja: Poznań

Post autor: elbober » 10 mar 2014, 17:30

@maciej, 12V masz w stanie nieobciążonym. A gdy obciążysz ? Diody też pracują po dwie, to przy "Amperach" masz 2x0,7 - 2x1,1V . Z praktyki, trafo musi mieć 14,5-16Vac. w stanie jałowym.

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 11 mar 2014, 9:26

To jakby co, dowinę, ja mam miejsce na tym trafie, trudniej będzie zdobyć drut 1,5 czy 2mm w przekroju, chyba że skrętka z mniejszej ilości, lub bi-, tri-, tertafilarnie i połączyć uzwojenia. Tam potrzebaby max kilkanaście zwojów, tak myślę. Nie liczyłem jeszcze, albo dowinę na oko i po powiedzmy 10 zwojach będę mierzył napięcie zmienne i dowijał albo odwijał. Trafo jest noname, wymontowane z jakiegoś lampowego urządzenia grzejnego, gdzie tam musiało służyć do zasilania zażenia (2x6V).

r-mik
-
Posty: 48
Rejestracja: 10 wrz 2011, 6:36
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: r-mik » 11 mar 2014, 14:17

M@ciej pisze:No nie wiem.Wychodzi12v AC, a po wyprostowaniu 12×1.41=16.92. Odjąć nawet 1V spadku na prostowniku to mamy (...)
Nawet na diodach Shottkiego spadek będzie większy niż 0,5V na diodę przy dużych prądach. Przy małych mozna przyjąć 0,7V dla krzemowej, 0,4V dla Shottkiego, ale przy prądach rzędu kilku amper już tak nie jest. Krzemowa może mnie nawet 2V!

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 11 mar 2014, 18:40

Ja dla swojej przewiduję max. 5,5A (0,1C). Procek będzie załączał poprzez tranzystor MOSFET-P + NPN pełne napięcie na aku, tak więc napięcie po wyprostowaniu nie może przekroczyć 14,4V ze względu na gazowanie. Ów MOSFET będzie albo w stanie załączenia, albo wyłączenia, ale nie będzie to klasyczny zasilacz impulsowy (brak dławika). "od dołu" będzie pomiar prądu na rezystorze, oraz napięcia na dzielniku. Wszystkim będzie sterował jakiś procek. Będzie kilka z góry ustalonych presetów, np. 0,05C, 5h, 0,1C, 10h.
Nie wiem, czy dobrze myślę, czy MOSFET nie powinien dawać różnych napięć (regulacja prądu) i czy taka impulsowa praca nie będzie niezdrowa dla aku ołowiowego.

ODPOWIEDZ