Jaki wzmacniacz DIY i kolumny
Jaki wzmacniacz DIY i kolumny
Witam,
już od dłuższego czasu zastanawiam się nad wyposażeniem swojego pokoju w jakiś wzmacniacz i kolumny. Nie mam pieniędzy na to żeby kupić sprzęt dlatego chciałbym go wykonać samemu. Wiem, że DIY wychodzi niekiedy drożej niż kupno fabrycznego sprzętu, ale koszty przeznaczone na DIY można rozłożyć (czyli budować tylko wtedy gdy ma się na to pieniądze) a dodatkowo dochodzi do tego zdobycie jakiegoś tam doświadczenia i frajda ;D Czy w ogóle jest sens bawienia się w coś takiego ? Można upolować jakieś fajne kolumny do pokoju za małe pieniądze ?
Pozdrawiam
już od dłuższego czasu zastanawiam się nad wyposażeniem swojego pokoju w jakiś wzmacniacz i kolumny. Nie mam pieniędzy na to żeby kupić sprzęt dlatego chciałbym go wykonać samemu. Wiem, że DIY wychodzi niekiedy drożej niż kupno fabrycznego sprzętu, ale koszty przeznaczone na DIY można rozłożyć (czyli budować tylko wtedy gdy ma się na to pieniądze) a dodatkowo dochodzi do tego zdobycie jakiegoś tam doświadczenia i frajda ;D Czy w ogóle jest sens bawienia się w coś takiego ? Można upolować jakieś fajne kolumny do pokoju za małe pieniądze ?
Pozdrawiam
Wiem co to idea DIY i nie chcę jej negować, spróbuję natomiast zanegować kwestię finansową.
Ostatnio kupiłem pakiet głośników AS501. Każdy ma deklarowaną moc 10W (formalnie 2x5W, lecz stereo z tak małego urządzenia wychodzi beznadziejnie), wbudowany wzmacniacz i do działania wymaga jedynie zasilacza 12V.
Używane głośniki kosztują 10-20zł/sztuka, a 2 takie wystarczają do nagłośnienia pokoju 20m^2, natomiast 5 takich głośników moim zdaniem przebija średnie zestawy 5.1 bo słyszalna część basu dobiega z różnych kierunków a nie przepadam za basem który czuje się brzuchem.
Właśnie przymierzam się do budowy przełącznika dźwięku tak by miał z 8 wejść i 3 wyjścia stereo, regulowane wzmocnienie, jakiś korektor barwy i prosty mikser, właśnie do współpracy z tymi głośnikami aktywnymi.
Ostatnio kupiłem pakiet głośników AS501. Każdy ma deklarowaną moc 10W (formalnie 2x5W, lecz stereo z tak małego urządzenia wychodzi beznadziejnie), wbudowany wzmacniacz i do działania wymaga jedynie zasilacza 12V.
Używane głośniki kosztują 10-20zł/sztuka, a 2 takie wystarczają do nagłośnienia pokoju 20m^2, natomiast 5 takich głośników moim zdaniem przebija średnie zestawy 5.1 bo słyszalna część basu dobiega z różnych kierunków a nie przepadam za basem który czuje się brzuchem.
Właśnie przymierzam się do budowy przełącznika dźwięku tak by miał z 8 wejść i 3 wyjścia stereo, regulowane wzmocnienie, jakiś korektor barwy i prosty mikser, właśnie do współpracy z tymi głośnikami aktywnymi.
Nie podałeś, jakiej mocy ma być wzmacniacz. Jeśli coś małego, to polecam TDA2030 lub TDA2040, a jeśli potrzebujesz większej mocy, to są świetne układy TDA7294. Co do kolumn się nie wypowiadam, bo nie interesowałem się tanimi kolumienkami, cenię sobie zapas mocy, dobre niskie pasmo (nie lubię "sztucznego" basu z małych głośników, gdzie jest on podbity, wolę czyste, niskie i równomierne tony) i ogólnie w miarę dobrą jakość. A proste, małe i tanie kolumny nie spełniają moich oczekiwań.
To zależy jaką kwotę uważasz za "małe pieniądze". Zamiast budować samodzielnie kolumny rozejrzyj się na aukcjach internetowych, może znajdziesz coś ciekawego.
Ja osotatnio potrzebowałem dodatkowych głośników do komputera i zakupiłem na aukcji dwudrożne kolumny z wieży Panasonic SB-CH33 w bardzo przystępnej cenie 50zł.
Brzmią o niebo lepiej niż jakieś logitechy albo creativy.
Ja osotatnio potrzebowałem dodatkowych głośników do komputera i zakupiłem na aukcji dwudrożne kolumny z wieży Panasonic SB-CH33 w bardzo przystępnej cenie 50zł.
Brzmią o niebo lepiej niż jakieś logitechy albo creativy.
Miałem te TDA7294 i nie polecam ich... .Padały tak że nawet nie wiedziało się kiedy. Gdyby nie zewnętrzne zabezpieczenie przed DC na wyjściu to kolumny miałbym sfajczone. Od nich o niebo lepsze są już LM38xx. Ja osobiście miałem do czynienia z LM4780. Jest może odrobinę słabszy mocowo od tej padaki TDA729x ale za to znacznie mniej awaryjny.Mam go już sporo czasu i nie padł jeszcze a dostał nieraz w kość.
Ja powiem od siebie tak. O ile nie zasila się ich napięciem na granicy wytrzymałości, to nie padają. Raz uwaliłem tak, że w idle napięcie było równe prawie maksymalnemu. Teraz zasilam je z transformatora toroidalnego 2x24V i od dwóch lat nie padło nic. Nie wolno też przy nich "grzebać", gdy są zasilane, bo to najprawdopodobniej Mosfety w stopniu wyjściowym padają.
To nie wiem, może miałeś pechowe kostki. Ja mam zbudowany wzmacniacz na bazie tego kitu (dwie sztuki): http://sklep.avt.pl/wzmacniacz-400-w-ze ... ntazu.html
W sumie 4x TDA7294 i od 2 lat sprawuje się świetnie. I zasilam go wspomnianym toroidem 2x24V 600VA.
I jak pisałem wcześniej, one nie lubią "grzebania" przy nich, gdy są włączone, to właśnie wtedy najczęściej padają.
W sumie 4x TDA7294 i od 2 lat sprawuje się świetnie. I zasilam go wspomnianym toroidem 2x24V 600VA.
I jak pisałem wcześniej, one nie lubią "grzebania" przy nich, gdy są włączone, to właśnie wtedy najczęściej padają.
Jeśli chcesz budować wzmacniacz to polecam LM3886 albo jego pochodne wersje. W swoim wzmacniaczu użyłem trafo z polskiego wzmacniacza Trawiata, o ile dobrze pamiętam jest to TS120/10, który daje +/-28V. Można go kupić na aukcjach za pare dyszek.
Wzmaki na LM3886, jak już ktoś wcześniej wspomniał, nazywane są Gain Clone i jest to sprawdzona ceniona konstrukcja przez audiofilów.
Sygnał podaję z PCM2702 i brzmi to rewelacyjnie.
Wzmaki na LM3886, jak już ktoś wcześniej wspomniał, nazywane są Gain Clone i jest to sprawdzona ceniona konstrukcja przez audiofilów.
Sygnał podaję z PCM2702 i brzmi to rewelacyjnie.