Trochę skróciłem temat, bo miało być: budowa układu, a wiedza na jego temat i korzystanie z przyrządów.
Temat nasunął mnie się, po kilku pracach i prośbach o pomoc, kolegów z małym doświadczeniem.
To temat do dyskusji i rozwagi młodszych kolegów.
Spotkałem się z tym, że tak za bardzo nie wiedzą jaki układ stworzyć, by osiągnąć zamierzony cel oraz co do tego potrzebują i jakie przyrządy w tym pomogą.
Przykład, budowa przedwzmacniacza, a pytanie czy można użyć tranzystory wcz (BF960 bo takie znalazł w rozebranym radiu). Do tego nie posiada żadnego generatora mcz czy innego źródła sygnału, po za MP3 czy "komórką" i kabelkiem USB !
Albo, buduje generator wcz i nie ma nawet sondy detekcyjnej, by sprawdzić czy działa.
Nie wspominając, do dwóch mrugających LED, by zaprogramować uK (a tylko to ma robić).
Rozumiem, że szczególnie młodzież ma niskie finanse i nie kupi od razu generatora funkcyjnego, częstościomierza, zasilacza czy innego bardziej specjalistycznego sprzętu.
Wielu zaczyna od pytań "JAK" coś osiągnąć i to jest dobra droga. Raczej uzyskuje wiele odpowiedzi i rozwiązań.
Gorzej, gdy zaczął coś budować, ale nie w takim układzie jak powinien. Wtedy wszelkie modyfikacje są problemem.
Często pytający zwraca się z problemem układowym, a nie koncepcją i kierunkiem do osiągnięcia celu.
Oddzielnym problemem jest jak i czym "coś" zmierzyć. Tu ukłon do działu "warsztat".
Nie mam na myśli od razu "kombajnu" pomiarowego, ale często najprostszych urządzeń i sposobów.
Jak z przykładów, zbudować nawet na jednym tranzystorze, prosty generator z reg f (a nawet bez, tylko 1kHz) i amplitudy, sonda detekcyjna, nawet mała żaróweczka (6V/50mA) z szeregowym kondensatorem wystarcza.
Nawet wskaźnik wysterowania z kilkoma rezystorami i "kalibracją" co 1,5V pomoże (sam taki "miernik" miałem).
Mam jednak nadzieję, że przyszły elektronik, ma choćby multimetr (nawet chińczyka za 15zł). Bez tego to tylko wróżenie z fusów, ale i tu jeszcze trzeba mieć kawę.
Tu moje podsumowanie.
Młodzi i niedoświadczeni koledzy, pytajcie, ale nie od "d...", tylnej strony, tylko rozwińcie cały problem. Co chcecie osiągnąć, jak WY to widzicie i co posiadacie.
Pozostali koledzy nie są ALFAMI-OMEGAMI i na odległość nie "widzą" wszystkiego.
Łatwiej będzie pomóc.
Budowa układu, a wiedza.
Nietrudno się zgodzić z postulatem kolegi.
Czy sugerujesz poprzez to złożenie FAQ?
Rozumiem, że chodzi też o dodanie do działów postu, który wskazywałby co trzeba zawrzeć w swoim temacie, bo https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=1838 jest dość ogólne?
Trzeba mieć też na uwadze, że to właśnie zaleta tego forum, iż posty nie lądują do kosza z powodu "zaniżania poziomu forum" jak na pewnym znanym Nam wszystkim forum.
Niekiedy dla bardziej "wtajemniczonych" coś może wydawać bardzo banalne, a dla drugich przeszkoda nie do przebycia i brakuje tego wskazania jak pójść dalej.
Często trzeba spróbować się postawić w sytuacji kogoś zielonego co zresztą każdy tutaj wie.
Czy sugerujesz poprzez to złożenie FAQ?
Rozumiem, że chodzi też o dodanie do działów postu, który wskazywałby co trzeba zawrzeć w swoim temacie, bo https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=1838 jest dość ogólne?
Trzeba mieć też na uwadze, że to właśnie zaleta tego forum, iż posty nie lądują do kosza z powodu "zaniżania poziomu forum" jak na pewnym znanym Nam wszystkim forum.
Niekiedy dla bardziej "wtajemniczonych" coś może wydawać bardzo banalne, a dla drugich przeszkoda nie do przebycia i brakuje tego wskazania jak pójść dalej.
Mam w pełni świadomość, że nie każdy dobrze zna się na elektronice. Wystarczy spojrzeć ile jest różnych działów: podstawy, elektroakustyka, uK, lampy, miernictwo itd.
Jestem daleki od "dołowania" kogoś i usuwania "bo zaniża poziom forum". W miarę mojej wiedzy i możliwości, chętnie pomagam i to właśnie początkującym. Ale jeśli pomoc i wyjaśnienia kolegów nie pomagają - tak jak "gorący" ostatnio temat, to ręce opadają. A problem zaczął się właśnie od braku objaśnienia CAŁEGO zagadnienia, a podany był tylko skutek, jaki niedoświadczony autor chciał osiągnąć.
Niestety, także pisownia i ortografia często "przeszkadza" w zrozumieniu zagadnienia. I tu powinni moderatorzy interweniować.
Jestem daleki od "dołowania" kogoś i usuwania "bo zaniża poziom forum". W miarę mojej wiedzy i możliwości, chętnie pomagam i to właśnie początkującym. Ale jeśli pomoc i wyjaśnienia kolegów nie pomagają - tak jak "gorący" ostatnio temat, to ręce opadają. A problem zaczął się właśnie od braku objaśnienia CAŁEGO zagadnienia, a podany był tylko skutek, jaki niedoświadczony autor chciał osiągnąć.
Niestety, także pisownia i ortografia często "przeszkadza" w zrozumieniu zagadnienia. I tu powinni moderatorzy interweniować.
Trudno jest komuś pomóc jak ktoś kompletnie nie ma pojęcia o tym co chce mieć. A szczególnie w skomplikowanych rozwiązaniach. Pewne podstawy się nie przeskoczy i ciężko jest coś tłumaczyć jeśli nie wie się na czym się stoi.
Tak właśnie wyglądało to w tym gorącym temacie. Autor sam nie wiedział co chce osiągnąć, a podawane rozwiązania nic mu nie mówiły przy czym zarzucał każdemu niekompetencję. W dodatku wypisywał ciągle na GG.
Ale nadal uparcie zapierał się na swoim. Nawet zmusił się sam do lektury, niestety tylko po to, aby chcieć udowodnić innym, że są błędzie.
Co do samej pisowni to prawie każdy post jest nieczytelny. Osobiście bym przekreślił na czerwono i wpisał "niekomunikatywne" jak to nauczyciele języka polskiego czynili. Po prostu trzeba się domyślać co miał autor na myśli i już na 4 stronie nadal nikt dobrze nie wie o co chodzi. Przekaz informacji leży totalnie i już za to powinien temat wylądować w koszu. Każdy może poświęcić te 5 minut na poprawienie stylistyki. Osobiście jestem bardzo czuły na tym punkcie. Tematyka forum technicznego nie ma z tym nic do rzeczy. Wyrażać trzeba się umieć.
Tak właśnie wyglądało to w tym gorącym temacie. Autor sam nie wiedział co chce osiągnąć, a podawane rozwiązania nic mu nie mówiły przy czym zarzucał każdemu niekompetencję. W dodatku wypisywał ciągle na GG.
Ale nadal uparcie zapierał się na swoim. Nawet zmusił się sam do lektury, niestety tylko po to, aby chcieć udowodnić innym, że są błędzie.
Co do samej pisowni to prawie każdy post jest nieczytelny. Osobiście bym przekreślił na czerwono i wpisał "niekomunikatywne" jak to nauczyciele języka polskiego czynili. Po prostu trzeba się domyślać co miał autor na myśli i już na 4 stronie nadal nikt dobrze nie wie o co chodzi. Przekaz informacji leży totalnie i już za to powinien temat wylądować w koszu. Każdy może poświęcić te 5 minut na poprawienie stylistyki. Osobiście jestem bardzo czuły na tym punkcie. Tematyka forum technicznego nie ma z tym nic do rzeczy. Wyrażać trzeba się umieć.