Koniec żarówek
To wynika z tego że prawo UE, i nie tylko jest twożonie, nie na podstawie danych naukowych, ekologi, czy zdrowego rozsądku, tylko pod presja lobby, wielkich koncernów produkujących to i owo, tak aby im się opłacało produkować.
Żarówka energooszczędna, wcale nie jest ekologiczna, wielkie halo o emisji CO² i efekcie cieplarnianym wiemy że jest jedną wielką bajką, o czym coraz częściej się mówi. Z drugiej strony mamy taką fajną reklamę w naszym TV, na temat węgla i energii z niego pozyskiwanej.
Żarówka energooszczędna, wcale nie jest ekologiczna, wielkie halo o emisji CO² i efekcie cieplarnianym wiemy że jest jedną wielką bajką, o czym coraz częściej się mówi. Z drugiej strony mamy taką fajną reklamę w naszym TV, na temat węgla i energii z niego pozyskiwanej.
Dużo się po tym nie spodziewałem, bo jak wspomniałem cena śmiesznie niska jak na led. Nie mam jak sprawdzić temperatury dokładnie [ kamera termowizyjna czy coś podobnego], a przez soczewki żelowe też to jest strasznie przekłamane.
Pasty jest w dostatku, jednak lutowania poprawiałem bo diody były krzywo i trochę niedbale polutowane.
Ta osłona jest nakręcana - bardzo praktyczne. Od stycznia je testuje i na razie się dobrze mają
Pasty jest w dostatku, jednak lutowania poprawiałem bo diody były krzywo i trochę niedbale polutowane.
Ta osłona jest nakręcana - bardzo praktyczne. Od stycznia je testuje i na razie się dobrze mają
Nie rozumiesz dlaczego żarówka świeci, czy może reklamujesz forumljmoosbh pisze:Nie rozumiem o co chodzi z tymi żarówkami...
Wiadomo że chodzi o kasę, pod pretekstem sprawności oświetlenia 'tradycyjnego' które wynosi około 2-3% ludziom próbują wmówić, czy teraz to już zmusić prawnie zakazania używania zwykłych żarówek. Tu dochodzi "mocny argument" przy 3W światła pożądanego i 97W ciepła nie koniecznie chcianego wytwarza się "tony CO2" . Więc lepiej sprzedawać i promować świetlówki z rtęcią lub oświetlenie LED na które wszyscy narzekają na jakoś barwy. Obecnie LED nie stoi już tak źle jeśli patrzeć na współczynnik odwzorowania barw CRI. Wszak na poziomie 85 [ na max 100] przy 'ciepłym' białym kolorze jest to jak najbardziej akceptowalne.
Sprawność świetlówek czy LED jest przynajmniej 5-10 razy większa.
Halogeny celowo pominąłem.
-
honorka321
- -
- Posty: 1
- Rejestracja: 18 lip 2013, 15:52
- Lokalizacja: Ząbki
- Kontakt:
Dlaczego? Mi światło halogenowe najbardziej się podoba. Jest miłe. A stare żarówki dalej można kupić na bazarkach i tym podobnych miejscach. Jednak rzeczywiście światło z oświetlenia LED też mnie denerwuje.timo66 pisze:Nie rozumiesz dlaczego żarówka świeci, czy może reklamujesz forumljmoosbh pisze:Nie rozumiem o co chodzi z tymi żarówkami...![]()
![]()
Wiadomo że chodzi o kasę, pod pretekstem sprawności oświetlenia 'tradycyjnego' które wynosi około 2-3% ludziom próbują wmówić, czy teraz to już zmusić prawnie zakazania używania zwykłych żarówek. Tu dochodzi "mocny argument" przy 3W światła pożądanego i 97W ciepła nie koniecznie chcianego wytwarza się "tony CO2" . Więc lepiej sprzedawać i promować świetlówki z rtęcią lub oświetlenie LED na które wszyscy narzekają na jakoś barwy. Obecnie LED nie stoi już tak źle jeśli patrzeć na współczynnik odwzorowania barw CRI. Wszak na poziomie 85 [ na max 100] przy 'ciepłym' białym kolorze jest to jak najbardziej akceptowalne.
Sprawność świetlówek czy LED jest przynajmniej 5-10 razy większa.
Halogeny celowo pominąłem.
Ponownie dorzucę swoje 3 grosze.
Testowałem kilka źródeł światła i już na wstępie mogę odrzucić wszystkie modulowane niską częstotliwością:
- świetlówki w układzie klasycznym, czyli z dławikiem i starterem,
- świetlówki kompaktowe bez porządnego elektrolitu na wejściu (komfort użytkowania niewiele większy od powyższych),
- wszelkiego rodzaju wynalazki jak węże led na 230V i żarówki zawierające kilkadziesiąt LEDów 5mm (te z zasilaczem beztransformatorowym),
- część podświetleń ekranów LCD (LED i CCFL), które bardzo brzydko migają jeśli nie pracują z pełną mocą.
Natomiast co testowałem i szczerze mogę polecić:
- żarówki halogenowe. Przy mocach powyżej 30W opłaca się kupić halogenowe, gdyż rzadziej trzeba je wymieniać. Dodatkowo ich światło jest bardzo przyjazne dla oczu. Przestrzeń roboczą w swoim mini-warsztacie od dawna oświetlam halogenami (na zmianę z oświetleniem słonecznym) i lepszego oddawania barw nie udało mi się osiągnąć z innym oświetleniem.
- klasyczne żarówki o mocach do 15W, są niezastąpione przy nocnym oświetleniu np. WC. Są odporne na wilgotność i wahania temperatury (czego nie wytrzymały LEDy), a halogenów o tak jasności '5W typowej żarówki' nie udało mi się znaleźć.
- taśmy LEDowe. Taśmy kupiłem najtańsze jakie się da i potwierdzam że nie da się przy ich świetle wykonywać prac precyzyjnych. Natomiast świetnie spełniają postawione im zadanie, czyli oświetlają otoczenie podczas korzystania z komputera, prac nocnych nie wymagających dobrego oświetlenia czy nawet czytaniu tekstu bez kolorowych obrazków. Dodatkowo łatwo można regulować ich jasność, na czym najbardziej mi zależało.
Co do świetlówek, to w pracy mam porównanie między nową a starą technologią.
Aktualnie użytkowane budynki są zaopatrzone w porządne oprawy świetlówkowe, ich światło niewiele ustępuje halogenom. Natomiast hala aktualnie budowana została prowizorycznie oświetlona przez ekipę budowlaną - świetlówki w układzie klasycznym. Po kilku wizytach już nie chcę odwiedzać placu budowy, normalnie niebo a ziemia.
A wracając do tematu przewodniego, czyli żarówek klasycznych. Rozumiem że powyżej 60W i świeceniu ciągłym żarówki halogenowe są bardziej ekonomiczne, ale dlaczego unia każe mi płacić wielokrotnie więcej za rezystory mocy o nieliniowej charakterystyce, wykorzystywane do zabezpieczenia przed zwarciem w układzie uruchamianym?
Testowałem kilka źródeł światła i już na wstępie mogę odrzucić wszystkie modulowane niską częstotliwością:
- świetlówki w układzie klasycznym, czyli z dławikiem i starterem,
- świetlówki kompaktowe bez porządnego elektrolitu na wejściu (komfort użytkowania niewiele większy od powyższych),
- wszelkiego rodzaju wynalazki jak węże led na 230V i żarówki zawierające kilkadziesiąt LEDów 5mm (te z zasilaczem beztransformatorowym),
- część podświetleń ekranów LCD (LED i CCFL), które bardzo brzydko migają jeśli nie pracują z pełną mocą.
Natomiast co testowałem i szczerze mogę polecić:
- żarówki halogenowe. Przy mocach powyżej 30W opłaca się kupić halogenowe, gdyż rzadziej trzeba je wymieniać. Dodatkowo ich światło jest bardzo przyjazne dla oczu. Przestrzeń roboczą w swoim mini-warsztacie od dawna oświetlam halogenami (na zmianę z oświetleniem słonecznym) i lepszego oddawania barw nie udało mi się osiągnąć z innym oświetleniem.
- klasyczne żarówki o mocach do 15W, są niezastąpione przy nocnym oświetleniu np. WC. Są odporne na wilgotność i wahania temperatury (czego nie wytrzymały LEDy), a halogenów o tak jasności '5W typowej żarówki' nie udało mi się znaleźć.
- taśmy LEDowe. Taśmy kupiłem najtańsze jakie się da i potwierdzam że nie da się przy ich świetle wykonywać prac precyzyjnych. Natomiast świetnie spełniają postawione im zadanie, czyli oświetlają otoczenie podczas korzystania z komputera, prac nocnych nie wymagających dobrego oświetlenia czy nawet czytaniu tekstu bez kolorowych obrazków. Dodatkowo łatwo można regulować ich jasność, na czym najbardziej mi zależało.
Co do świetlówek, to w pracy mam porównanie między nową a starą technologią.
Aktualnie użytkowane budynki są zaopatrzone w porządne oprawy świetlówkowe, ich światło niewiele ustępuje halogenom. Natomiast hala aktualnie budowana została prowizorycznie oświetlona przez ekipę budowlaną - świetlówki w układzie klasycznym. Po kilku wizytach już nie chcę odwiedzać placu budowy, normalnie niebo a ziemia.
A wracając do tematu przewodniego, czyli żarówek klasycznych. Rozumiem że powyżej 60W i świeceniu ciągłym żarówki halogenowe są bardziej ekonomiczne, ale dlaczego unia każe mi płacić wielokrotnie więcej za rezystory mocy o nieliniowej charakterystyce, wykorzystywane do zabezpieczenia przed zwarciem w układzie uruchamianym?
-
lica.waldek
- -
- Posty: 1
- Rejestracja: 23 paź 2013, 13:19
- Lokalizacja: Wrocław
Bardziej zainteresował mnie twój podpis, ekologia na pierwszym miejscu-papierowe torby.lica.waldek pisze:Bardzo słusznie to ktoś wymyslił. Ma to dać 5 mld euro oszczędności rocznie.
Zużycie prądu w krajach Unii zmiejszy się o 20 proc. do 2020 r.
Ile wytrzyma ci papierowa torba, ile trzeba na nią drzew, tylko nie zasłaniaj sie makulaturą, bo ją kiedyś też trzeba było wyprodukować, jako normalny papier, i ile lat rosną te drzewa ?
PS. nie popieram reklamówek, bo to syf, ale z butelki, po napoju tez sie da zrobić mocną torbę wielokrotnego użytku, w procesie recyklingu