Zasilacz ATX bez obciążenia
Zasilacz ATX bez obciążenia
Witam,
Chciałbym mieć w pokoju stale włączony zasilacz - obsługiwał by on parę rzeczy, ale nie zawsze.
Czytałem po necie - jedni mówią, że ATXy nie mogą chodzić (nie powinny) bez obciążenia, inni mówią, że to nie ma znaczenia. Jak to w końcu jest?
Nie chodzi o to, czy jak go włączę samego, to czy się od razu zepsuje. Bo to wiem, że nie.
Tylko o to czy jak np. będzie sobie siedział trochę godzin tak na "jałowym" to czy to w czymś przeszkadza?
Chciałbym mieć w pokoju stale włączony zasilacz - obsługiwał by on parę rzeczy, ale nie zawsze.
Czytałem po necie - jedni mówią, że ATXy nie mogą chodzić (nie powinny) bez obciążenia, inni mówią, że to nie ma znaczenia. Jak to w końcu jest?
Nie chodzi o to, czy jak go włączę samego, to czy się od razu zepsuje. Bo to wiem, że nie.
Tylko o to czy jak np. będzie sobie siedział trochę godzin tak na "jałowym" to czy to w czymś przeszkadza?
Kilka rzeczy.
Zależy jak masz zamiar go włączać, czy na stałe czy na czas pracy. Jeśli chcesz go sterować za pomocą mikroklocka to na fioletowym (jeśli dobrze pamiętam) masz cały czas dostępne 5V a zwierając zielony do masy włączasz cały zasilacz.
Do tego jeśli chcesz obciążyć linię 12V jakimś pokaźnym prądem to linia 5V również musi zostać obciążona. Ja chcąc uzyskać z linii 12V dużo powera linię 5V obciążam żarówką samochodową H1 lub H7 o mocy 55W i mogę pobrać dość spory prąd z gałęzi 12V.
Zależy jak masz zamiar go włączać, czy na stałe czy na czas pracy. Jeśli chcesz go sterować za pomocą mikroklocka to na fioletowym (jeśli dobrze pamiętam) masz cały czas dostępne 5V a zwierając zielony do masy włączasz cały zasilacz.
Do tego jeśli chcesz obciążyć linię 12V jakimś pokaźnym prądem to linia 5V również musi zostać obciążona. Ja chcąc uzyskać z linii 12V dużo powera linię 5V obciążam żarówką samochodową H1 lub H7 o mocy 55W i mogę pobrać dość spory prąd z gałęzi 12V.
- joon
- Użytkownik
- Posty: 2076
- Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
- Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
- Kontakt:
Panowie, nie spotkałem się z zasilaczem który by błędnie pracował bez obciążenia- wstępnie w zasilaczu już są rezystory, to raz, dwa przecież jak na wyjściu zamiast 12V będzie 13 coś się stanie? U mnie w kompie cały czas zamiast -12 jest -10;-11 i komp normalnie chodzi, napięcie +12 też jest zwykle niższe o 0,7V, czasem więcej. Zamiast pytań proponuję sprawdzić empirycznie 
Jak dla mnie brzmi to absurdalnie, prędzej zdarzają się spadki napięcia pod obciążeniem (co może świadczyć o uszkodzeniu zasilacz) niż bez niego.timo66 pisze:Zepsuć raczej się nie zepsuje, chodzi o to że bez prądu obciążenia ów zasilacz nie działa poprawnie- często nie ma odpowiedniego napięcia na wyjściu.
To nie jest tak, że 0.7V w tą czy w tą jest ok. Z tego co pamiętam dopuszczalne jest 0.3 V różnicy, chociaż może to zależeć od producenta.joon pisze:Panowie, nie spotkałem się z zasilaczem który by błędnie pracował bez obciążenia- wstępnie w zasilaczu już są rezystory, to raz, dwa przecież jak na wyjściu zamiast 12V będzie 13 coś się stanie? U mnie w kompie cały czas zamiast -12 jest -10;-11 i komp normalnie chodzi, napięcie +12 też jest zwykle niższe o 0,7V, czasem więcej. Zamiast pytań proponuję sprawdzić empirycznie
To masz jakiś słabej jakości zasilacz. Przyznaj się, masz zasilacz TRACER. :mrgreen:joon pisze:Matrix: zdjęcie mam umieścić z wynikami z BIOSu? nie na jałowym a w czasie pracy komputera. I bardziej bym martwił się gdyby +5V oraz 3,3 mi siadało niż pozostałe.
Wystartuje wystartuje tylko nie pobierzesz więcej jak około 0,5A prądu <- zależne od typu zasilacza i sprawdzone w praktyce na jakimś MAXPOWER 300W.marek1846 pisze:Chodzi tylko o to, że bez minimalnego wymaganego obciążenia albo na +5V albo na +3.3V, nie wystartuje i nie mamy "dostępu"do +12V o które najczęściej chodzi w przypadku nietypowych zastosowań.
Dzięki wszystkim za odpowiedzi.
Czyli podsumowując:
-) Pójdzie normalnie i 12V też będzie, ale z niedużą wydajnością.
-) Gdy chcę mieć większą wydajność, to np. podłączyć pod 5V rezystor 100 Ohm / 1W i będzie? A jak tego nie zrobię to co? Nie da mi na 12V więcej prądu, czy się może zepsuć?
Jeszcze mi powiedzcie, jak podłączę go na jałowym i zmierzę miernikiem pobór prądu zmiennego z sieci i przemnożę przez 230V to otrzymam moc strat? Interesuje mnie ile będzie czerpał energii, gdy będzie sobie tak szedł włączony...
Czyli podsumowując:
-) Pójdzie normalnie i 12V też będzie, ale z niedużą wydajnością.
-) Gdy chcę mieć większą wydajność, to np. podłączyć pod 5V rezystor 100 Ohm / 1W i będzie? A jak tego nie zrobię to co? Nie da mi na 12V więcej prądu, czy się może zepsuć?
Jeszcze mi powiedzcie, jak podłączę go na jałowym i zmierzę miernikiem pobór prądu zmiennego z sieci i przemnożę przez 230V to otrzymam moc strat? Interesuje mnie ile będzie czerpał energii, gdy będzie sobie tak szedł włączony...
Jak tak zrobisz to coś Ci spłonie bo rezystor się tak nagrzeje że będzie świecił..zupazt3 pisze:-) Gdy chcę mieć większą wydajność, to np. podłączyć pod 5V rezystor 100 Ohm / 1W i będzie? A jak tego nie zrobię to co? Nie da mi na 12V więcej prądu, czy się może zepsuć?
Ja swojego czasu podłączyłem 5 sztuk 1ohm/5W i musiałem dorzucić spory radiator bo grzały się jak diabli. Nie kombinuj, wsadź żarówkę samochodową i będziesz miał gites.
Dzięki. To mniej więcej już wiem, ale jeszcze bym się o coś zapytał, tak już dla samej teorii, może się czegoś dowiem 
1)
"Jak tak zrobisz to coś Ci spłonie bo rezystor się tak nagrzeje że będzie świecił.. "
A czemu tak? Skoro R=100 Ohm, U=5V -> I=5/100 = 0,05A. P=IU = 0,05A * 5V = 0,25W. To jest źle policzone? Nie tak będzie? Bo jeśli tak, to przecież nie powinien płonąć. Ale widocznie nie jest tak
2)
Z tymi mocami strat. Mh, przyznam szczerze, nie do końca jestem ' za pan brat' z prądem przemiennym
O jakie 'cos fi' chodzi? Bo rozumiem, że fi to przesunięcie.
Ale ile to się równa? W ogóle, miernik podaje mi natężenie skuteczne, tak? Nie maksymalne?
1)
"Jak tak zrobisz to coś Ci spłonie bo rezystor się tak nagrzeje że będzie świecił.. "
A czemu tak? Skoro R=100 Ohm, U=5V -> I=5/100 = 0,05A. P=IU = 0,05A * 5V = 0,25W. To jest źle policzone? Nie tak będzie? Bo jeśli tak, to przecież nie powinien płonąć. Ale widocznie nie jest tak
2)
Z tymi mocami strat. Mh, przyznam szczerze, nie do końca jestem ' za pan brat' z prądem przemiennym
Ale ile to się równa? W ogóle, miernik podaje mi natężenie skuteczne, tak? Nie maksymalne?