Przeróbka lutownicy - dziwne zjawisko

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
ODPOWIEDZ
TOMUŚ
-
Posty: 18
Rejestracja: 22 lut 2013, 22:47
Lokalizacja: śląskie

Przeróbka lutownicy - dziwne zjawisko

Post autor: TOMUŚ » 05 kwie 2013, 19:32

Witam wszystkich.

Przerobiłem swoją lutownicę, żeby można nią było lutować także elementy smd. Wszystko pięknie ładnie działa poprawnie, tylko ma jeden feler. Kawałek miedzianej blaszki zrobił się różowo - fioletowy, drugi koniec blaszki zrobił się pomarańczowy. Nie wiem z czego to jest. Nie wiece jak temu zaradzić ? Kawałek blaszki chcę uciąć - mam na myśli ten różowo - fioletowy. Czy to coś pomoże ?
Poniżej załączam fotki.

Obrazek

Obrazek


Z góry dziękuję za pomoc.

Pozdrawiam
Tomasz

Awatar użytkownika
Artyliusz
Użytkownik
Posty: 305
Rejestracja: 06 sty 2013, 14:10
Lokalizacja: Z Polski
Kontakt:

Post autor: Artyliusz » 05 kwie 2013, 23:33

Są jakieś duże straty ciepła?
Wydaje mi się, że to normalne od temperatury. Metal pod wpływem dużej temperatury przybiera takie kolory. Pewnie zaobserwowałeś to już kiedyś. ;)

Ale i tak chyba ta blaszka działa teraz jako radiator i niepotrzebnie rozprasza ciepła, chyba że to umyślnie, aby nie przegrzać elementy. :o

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 05 kwie 2013, 23:46

Generalnie to w lutownicy transformatorowej grot musi mieć odpowiednią długość i odpowiednią grubość. Tutaj jest bardzo krótki (ten drut, płaskownik się nie liczy). W tej sytuacji może się mało grzać. Ale nie o to jest pytanie w temacie. Nie rozumiem dlaczego kolor to feler i dlaczego chcesz temu zaradzić. To normalne że metal się odbarwia od wysokiej temperatury i nie powinno mieć to wpływu na działanie lutownicy.

TOMUŚ
-
Posty: 18
Rejestracja: 22 lut 2013, 22:47
Lokalizacja: śląskie

Post autor: TOMUŚ » 06 kwie 2013, 13:22

W zamiarach to ta różowa część blaszki miała iść pod drugi drut i jakby się lutowało np. rezystor czy diodę smd to na 2 wyjścia (z dwóch stron). Przez ten otwór co tam jest miała iść śruba która by styka drut z drugi biegunem.
Poza tym to chyba wytnę ten kawałek tej blaszki i pozostawię ją tak jak teraz mam. Nie będę robił tego drugiego druta.

Poza tym ona się trochę mocniej grzeje. Tak jakbym lutował koło 10-ciu elementów w stylu rezystorów czy kondensatorów.

P.S. Lutownicę przerobiłem z myślą że w aucie zmienię sobie podświetlenie.

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 08 kwie 2013, 17:40

Ja zamiast kombinować z jakimiś blaszkami użyłbym zwykłego grota i albo go zaostrzył albo dodał coś na końcu.

TOMUŚ
-
Posty: 18
Rejestracja: 22 lut 2013, 22:47
Lokalizacja: śląskie

Post autor: TOMUŚ » 09 kwie 2013, 16:43

Udało mi się zejść z nadmiernej temperatury lutownicy. Teraz się tak szybko nie grzeje. Można by powiedzieć że jest normalnie.
Pozostawiłem jeden drut i na razie mi to starczy . Diódki smd można tym spokojnie lutować.

Dzięki za wszelką pomoc .

Pozdrawiam.

Ritoman
-
Posty: 1
Rejestracja: 10 kwie 2013, 15:07
Lokalizacja: Jelenia Góra
Kontakt:

Post autor: Ritoman » 10 kwie 2013, 15:14

c4r0 dobrze radzi.

fourup
-
Posty: 4
Rejestracja: 26 lut 2013, 16:02
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: fourup » 09 maja 2013, 18:47

TOMUŚ, gdzie jeszcze można kupić taką (bo to chyba 45/75W, tak?) lutałkę?
Pytam, bo moja (taka sama) już ma z 15 lat i zaczyna zdradzać objawy przemęczenia wiekiem (bo, przecież nie mną! :D ), a Twoja wygląda na prawie nówkę...

Spanner
Użytkownik
Posty: 364
Rejestracja: 18 lip 2010, 18:29
Lokalizacja: Bielsko biała

Post autor: Spanner » 09 maja 2013, 18:53

Firma ZETDEZED tyle mogę ci pomóc :)
pozdrawiam

fourup
-
Posty: 4
Rejestracja: 26 lut 2013, 16:02
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: fourup » 09 maja 2013, 19:37

No, dobra, wiem...
Jak napisałem, to sam już na to wpadłem, jak ją znaleźć.
Chociaż to nie ZDZ... :P ZDZ miałem chwilkę i umarła.
Już nawet wiem, że to Lutola jest (chociaż mnie zostało już tylko 6C z naklejki)... ;)

Sory za zawrócenie gitary - zamiast powmyśleć o wujku Gógielu, zacząłem pisać... Mea culpa ;)

Editka:
I jeszcze poprawka mała kupiłem ją na praktyce w technikum - wtedy miałem ... 17 lat! To już 24 lata ma, a nie 15. Kurcze, jak czas leci ;)

TOMUŚ
-
Posty: 18
Rejestracja: 22 lut 2013, 22:47
Lokalizacja: śląskie

Post autor: TOMUŚ » 18 maja 2013, 19:49

Ja moją kupiłem w Elektroniku w Gliwicach. Też ją mam kilka dobrych lat. Daje radę lutować nawet te smd nią lutuje :)

ODPOWIEDZ