Pozdrawiam i dzięki za pomoc
Wzmacniacz TDA7294 dziwny brum
Doszedłem już w końcu błędu, choć dawno to było, dopiero teraz wzięło mnie na napisanie tego postu. Wszystkiemu winny był kondensator C16, a raczej jego obecność. Po wywaleniu go i zastąpieniu zworą, problem znikł raz na zawsze i teraz mogę się cieszyć fajnym wzmakiem. Jeszcze tylko stare potencjometry Telpodu 2x100kA (trzeszczą i nieliniowo pracują) wymienię na chińszczyznę (niestety, bo nie dostałem ścisłych zamienników), i powinno jakiś czas pograć.
Pozdrawiam i dzięki za pomoc
Pozdrawiam i dzięki za pomoc
Akurat na budowaniu wzmacniaczy audio znam się trochę. Przejrzałem po prostu literaturę, przykładowe schematy wzmaczniaczy. Wszystkie z tranzystorem na końcu mają taki kondensator, natomiast z opampem takiego kondka tam nie ma, a ja mam z opampem. Wzmak chodzi od tamtej pory bez zarzutu, więc jest OK 
jeśli tylko mogę wtrącić słowo nt. obcinania przez jedne a przez inne TDA - nie - góry pasma... wszystkie monolity pracują do takich częstotliwości, których już ludź nie słyszy i dynamika jest tak duża, że nawet samozwańczy audiofile nie są w stanie rozpoznać czy puszczane z kompa mp3 jest bitrate 128 czy niższy
. jednakowoż chciałbym zapytać czy nie lepiej było sterować tonami średnimi ze sterowników karty dźwiękowej zamiast budować trójpasmowy korektor?
Nie zawsze tak się da. Co prawda ten wzmak pracuje głównie z kompem, ale czasami podłączam do niego inne źródła dźwięku. Inna sprawa, że nawet na kompie nie zawsze się da regulować dźwięk na karcie muzycznej. Będąc np. w grze, z której szkoda wychodzić, gdyż np. się długo ładuje, albo nie ma możliwości natychmiastowego zapisu stanu rozgrywki.