Pytanie - porty USB
Pytanie - porty USB
Mam takie pytanie - wiadomo że czasem jedno urządzenie (bardziej prądożercze
) podłącza się specjalnym kablem do dwóch portów USB komputera, aby móc pobrać większy prąd. Natomiast czy podłączenie urządzenia mało prądożerczego (funkcjonującego już przy podłączeniu do tylko jednego portu USB) do dwóch portów USB spowoduje jego zniszczenie? Bo mi się wydaje, że nie, ponieważ pobierze ono dokładnie taki sam prąd jak przy podłączeniu do tylko jednego portu (po prostu podłączenie do dwóch portów daje możliwość a nie wymusza pobrania większego prądu).
Dla tego spamera tez się należy nagroda!Altair pisze:Cześć,
Zastanawia mnie jeden fakt a mianowicie Aparatura modułowa a porty USB. Posiadam Hager - aparatura modułowa[/url], moje pytanie brzmi czy jest możliwość podłączenia np wyłącznika nadprądowego aby móc sterować tymi modułami przez programy komputerowe ? czy dałoby się ustawić automatycznie włączanie/wyłączanie ? Chciałbym zautomatyzować trochę swoje mieszkanie i zastanawia mnie fakt jak to zrobić nie korzystając z fachowców i drogiego sprzętu staram się przejść po okrętce tzw. i zrobić to domowymi sposobami
Przyłączam się do spamu i wnoszę o zmianę stylu forum. Niech wszystkie linki pokazują się w innym kolorze, tak by było widać kto gdzie linkuje.
A co do aparatury modułowej, istnieje możliwość dodania dodatkowego wyzwalacza zasilanego i/lub sterowanego z USB. Niestety taki wyzwalacz może działać tylko w jedną stronę i odłączać zasilanie. Ze względów bezpieczeństwa nie ma możliwości zdalnego załączania bezpieczników, różnicówek i innych elementów.
Jeśli byś chciał się bawić w sterowanie, to kupuje się inny 'klocek', zwany stycznikiem.
A co do aparatury modułowej, istnieje możliwość dodania dodatkowego wyzwalacza zasilanego i/lub sterowanego z USB. Niestety taki wyzwalacz może działać tylko w jedną stronę i odłączać zasilanie. Ze względów bezpieczeństwa nie ma możliwości zdalnego załączania bezpieczników, różnicówek i innych elementów.
Jeśli byś chciał się bawić w sterowanie, to kupuje się inny 'klocek', zwany stycznikiem.