Regulowany czujnik temperatury.
Hejpolak27 pisze:Hmm chyba jednak dam sobie spokój z wyświetleniem tego. To miał być mały prosty układ, a wyświetlanie bez pomocy mikroprocka lub fpga sprawia wrażenie dość karkołomnego jednak. Zamiast tego spróbuję wstawić to w obudowę i umieścić potencjometr w czole dodatkowo opisując go kolorowymi napisami. Wtedy będzie również wizualizacja wyniku. Muszę tylko rozeznać się nad obudowami.
.
No bez układu to nie wyświetlisz nic. Możesz kombinować z tranzystorami i linijką diod ale nie z liczbami, tam scalaki są potrzebne( no chyba że chcesz budować to na tranzystorach ale to byś musiał projektować układ scalony:-) ) Ja zbudowałem na stykówce układ z ICL i działa. Co do wyświetlania wyniku, sprawa jest banalna. LM35 podaje wynik temperatury w miliwoltach a więc jak wyświetlacz moze służyć.... woltomierz. Możesz zbudować układ pomiarowy z 2 elementów. LM35 i rezystor. Podłączasz baterię np. 9V i masz gotowy układ. Kupujesz w markecie najtańszy malutki chiński multimetr i masz wszystko.
Pozdrawiam
Piotrek
Sam wyświetlacz nic nie da bo mi chodzi o wynik w stopniach, a nie w miliwoltach. Potrzebny byłby jakiś konwerter kodu odpowiedni. Ale to wymaga już sporo bramek. Ten układ, który dostałem chyba właśnie do tego służył, ale jak mówię jest zbyt rozbudowany. To urządzenie ma być raczej do zrobienia w wolnym czasie. Ja zrobię inaczej. W obudowie zamontuję potencjometr, nakleję nalepkę i opiszę ją. Np. skrajnie po lewej będzie napis -55 stopni, po środku np. 50 stopni, a po prawej 150 stopni. Można opisać nawet jeszcze dokładniej. W ten sposó będzie wiadomo przy jakiej temperaturze ma się włączyć czujnik i tyle:)
No zobacz ten model
http://www.whelectronics.pl/panelowy-wo ... -p-57.html
http://www.whelectronics.pl/panelowy-wo ... -p-57.html
Jeszcze jedna sprawa. Czy jeśli np. chcę robić dzielnik napięciowy bardzo dokładny, gdyż ma być wykorzystany pełen zakres potencjometru 470k to muszę do zrobienia dokładnych potencjałów użyć jeszcze stabilizatorów (np. 7V i -3V)? Bateria ma firmowo napisane 9V. Wiadomo, że jest mniej, to można akurat zmierzyć. Ale czy np. wraz z użytkowaniem to napięcie będzie spadać i wówczas mój dzielnik napięcia zacznie "pływać" i wartość temperatury będzie nieznacznie się rozjeżdżać. Moim zdaniem tak jest, ale chcę mieć pewność. Gdyby były stablizatory to układ przy rozładowanej baterii po prostu przestałby działać i miałbym pewność, że baterie trzeba wymienić.
Hej
Nie zabardzo rozumiem o co Ci chodzi. O regulowane napięcie odniesienia? Jeśli tak to zastosuj scalone źródło napięcia odniesienia i na jego podstawie mozesz dorobić regulacje, wiedząc że zawsze punktem wyjścia będzie np. 5V. Ono nie bedzie w wrażliwe na zmiany napięcia baterii( w pewnych granicach oczywiście, jak batera zacznie padać całkiem to układ się wyłączy. Ale do takiej sytuacji nie nalezy dopuszczać bo w pewnych granicach może coś pracować nieprzewidywalnie. ). Możesz też zapodać diodę Zenera w sumie wyjdzie podobnie( mniej dokładnie ale w wiekszości wypadków wystarczy).
Pozdrawiam
Piotrek
Nie zabardzo rozumiem o co Ci chodzi. O regulowane napięcie odniesienia? Jeśli tak to zastosuj scalone źródło napięcia odniesienia i na jego podstawie mozesz dorobić regulacje, wiedząc że zawsze punktem wyjścia będzie np. 5V. Ono nie bedzie w wrażliwe na zmiany napięcia baterii( w pewnych granicach oczywiście, jak batera zacznie padać całkiem to układ się wyłączy. Ale do takiej sytuacji nie nalezy dopuszczać bo w pewnych granicach może coś pracować nieprzewidywalnie. ). Możesz też zapodać diodę Zenera w sumie wyjdzie podobnie( mniej dokładnie ale w wiekszości wypadków wystarczy).
Pozdrawiam
Piotrek
Tak jest, o to mi własnie chodziło. Po prostu chciałem się upewnić czy warto zastosować stabilizatory. Bateria - stabilizator - + 7V i bez względu na to jak się będzie zmieniała bateria (o ile nie spadnie mocno poniżej) to na wyjściu będzie zawsze 7V i mogę sobie spokojnie dobierać rezystory do dzielnika.
Pojawił się nowy problem. Generalnie czujnik działa dobrze przy dodatnich temperaturach. Jednak potrzebne mi też są ujemne. Aby je uzyskać należy zastosować ujemny potencjał wraz z rezystorem. I tu pojawia się problem, gdyż nie mam pojęcia jak ten potencjał w tym przypadku otrzymać. Musi być on większy od 4V gdyż jak rozumiem jeśli minimalne zasilanie LM35 wynosi 4V to -Vs musi też być mniejsze od -4V. Nie chodzi mi o to jak się to robi bo wiem że łącząc 2 baterie i robiąc jedną masę. Problem w tym, że mam jedną baterię 9V dużą i małą litową 3V. Z tej 3V zrobiłem za pomocą stabilizatora około -2,5V. Niestety to za mało. Sprawdzałem w praktyce i nie pokazuje temperatur ujemnych, dodatnie są ok. Całe urządzenie musi się zmieścić w małej obudowie i nie mogę używać "dużych baterii", gdyż dwie nie wejdą na pewno. Mała przy dobrych wiatrach może być upchnięta. Ekstremalnie można zastosować dwie litowe, ale mocno musiałbym się natrudzić, żeby to upchać o ile to w ogóle możliwe. Może jest jakaś mała bateria z koszyczkiem jeszcze, która ma więcej niż 4V po prostu? Ewentualnie jakieś inne rozwiązania?
Te -Vs to chodzi o konfigurację c)
https://elportal.pl/pdf/k07/05_01d.pdf
Te -Vs to chodzi o konfigurację c)
https://elportal.pl/pdf/k07/05_01d.pdf