Dywagacje nt. Języka Polskiego
Dywagacje nt. Języka Polskiego
My tu używamy j.polskiego a nie gwary.
Z drugiej strony, chyba w ramach edukacyjnych też należałoby z tym walczyć powoli, no może poza działem na luzie. Polacy już powoli nie potrafią pisać po Polsku, żeby nie zahaczać o Angielski. Kiedyś była przymusowa Rusyfikacja i Germanizacja, dziś mamy samoistną Anglicyzację.
--
Temat powstał odnośnie wypowiedzi usera "minimus":
http://www.forum.elportal.pl/viewtopic. ... 3&start=15
end
--
Z drugiej strony, chyba w ramach edukacyjnych też należałoby z tym walczyć powoli, no może poza działem na luzie. Polacy już powoli nie potrafią pisać po Polsku, żeby nie zahaczać o Angielski. Kiedyś była przymusowa Rusyfikacja i Germanizacja, dziś mamy samoistną Anglicyzację.
--
Temat powstał odnośnie wypowiedzi usera "minimus":
http://www.forum.elportal.pl/viewtopic. ... 3&start=15
end
--
Ostatnio zmieniony 24 lut 2013, 2:50 przez kayron, łącznie zmieniany 2 razy.
Wystaw sobie Kayronie, że Polacy nie gęsi i swój język znają.
Wybacz, ale kocham SWÓJ język i brzydzę się prostackimi zapożyczeniami z angielskiego, francuskiego, czy obojętnie tam jakiego!!!
Twój
m.
Wybacz, ale kocham SWÓJ język i brzydzę się prostackimi zapożyczeniami z angielskiego, francuskiego, czy obojętnie tam jakiego!!!
Twój
m.
Ostatnio zmieniony 24 lut 2013, 22:42 przez minimus, łącznie zmieniany 1 raz.
Język polski jest nasz i taki zostanie do najbliższego rozbioru, ale użyć czasem angielskiego też jest dobrze. Poza tym na pewno przyznacie rację że obce języki są bardzo potrzebne, żeby nie powiedzieć że wręcz nieodzowne.
Taka mała parodia, która pokazuje jak to znamy języki obce:
http://www.youtube.com/watch?v=nsNW5lkOBEI
Taka mała parodia, która pokazuje jak to znamy języki obce:
http://www.youtube.com/watch?v=nsNW5lkOBEI
- siekierzyński
- Użytkownik
- Posty: 482
- Rejestracja: 01 cze 2010, 23:12
- Lokalizacja: Nareszcie Polska
Tak myślę co ma piernik do wiatraka? Mąkę.
Ale w sumie język też tu jest do tematu, bo faktycznie wpadają zapożyczenia innych języków i się robi mamałyga. Ja osobiście kiedyś też kaleczyłem Polski język zapożyczeniami, ale od kiedy zacząłem pisać swoją stronę, zwracałem na to większą uwagę.
Ja to mam utrudnioną sytuację, bo jestem od 3/4 roku na obczyźnie i widzę, jak mi ten Polski ulatuje...
Ale w sumie język też tu jest do tematu, bo faktycznie wpadają zapożyczenia innych języków i się robi mamałyga. Ja osobiście kiedyś też kaleczyłem Polski język zapożyczeniami, ale od kiedy zacząłem pisać swoją stronę, zwracałem na to większą uwagę.
Ja to mam utrudnioną sytuację, bo jestem od 3/4 roku na obczyźnie i widzę, jak mi ten Polski ulatuje...
A ja ze zgrozą obserwuję jak nasz język "ulatuje" naszym kochanym rodakom, tu, w krajusiekierzyński pisze:
Ja to mam utrudnioną sytuację, bo jestem od 3/4 roku na obczyźnie i widzę, jak mi ten Polski ulatuje...
Na mojej prowincji, niestety, dominuje jedno słowo!
Gombrowicz pisał o nim, że powinno być wpisane do konstytucji
Wasz
m.
- siekierzyński
- Użytkownik
- Posty: 482
- Rejestracja: 01 cze 2010, 23:12
- Lokalizacja: Nareszcie Polska
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
Język, językiem, ale wartość merytoryczna postu powinna być jednak na pierwszym miejscu.
Przykład matur, co z tego, że ktoś bez błędów piękną Polszczyzną napisze wypracowanie, jak to będzie tylko wodolejstwo bez zrozumienia tematu?
W języku potocznym czy technicznym powinno się dążyć do uproszczeń, a nie zbędnie komplikować jakimiś "gżegżółkami".
Jeszcze przed II wojną światową w polskim języku mówionym różnice między "ch" i "h" itp. były rozróżnialne, a teraz...... po co to na co to. Tylko niepotrzebnie zaśmieca umysł, podobnie wszelkie "ó", "ż", "rz" itp. Nie wiem, może po to by rozróżnić hrabiego od pospólstwa, ale jak hrabia plecie czystą Polszczyzną głupoty, a prostak potrafi opisać zachwyt nad literaturą w paru prostych słowach.
Nie twierdzę, że nie należy zwracać uwagi na to jak jest napisane, ale może by należało bardziej zwracać na to co i jaką to niesie wartość.
Przykład matur, co z tego, że ktoś bez błędów piękną Polszczyzną napisze wypracowanie, jak to będzie tylko wodolejstwo bez zrozumienia tematu?
W języku potocznym czy technicznym powinno się dążyć do uproszczeń, a nie zbędnie komplikować jakimiś "gżegżółkami".
Jeszcze przed II wojną światową w polskim języku mówionym różnice między "ch" i "h" itp. były rozróżnialne, a teraz...... po co to na co to. Tylko niepotrzebnie zaśmieca umysł, podobnie wszelkie "ó", "ż", "rz" itp. Nie wiem, może po to by rozróżnić hrabiego od pospólstwa, ale jak hrabia plecie czystą Polszczyzną głupoty, a prostak potrafi opisać zachwyt nad literaturą w paru prostych słowach.
Nie twierdzę, że nie należy zwracać uwagi na to jak jest napisane, ale może by należało bardziej zwracać na to co i jaką to niesie wartość.
- siekierzyński
- Użytkownik
- Posty: 482
- Rejestracja: 01 cze 2010, 23:12
- Lokalizacja: Nareszcie Polska
rezasurmar, przyłączam się do wypowiedzi.
swoja drogą, też się zastanawiałem kiedyś nad tym na co te 'u', 'ó'. Pewnie niby po to, że były te różnice w brzmieniu liter. Tak jak w języku rosyjskim stosuje się 'tjordy zniak' i 'mjatki zniak', ale i w tym języku jest tylko jedno 'U', i jedno 'RZ' i wsio. Dla co niektórych Polaków te zasady ortografii to pewnie utrapienie, ale z drugiej strony, to czyni nas wyjątkowymi.
swoja drogą, też się zastanawiałem kiedyś nad tym na co te 'u', 'ó'. Pewnie niby po to, że były te różnice w brzmieniu liter. Tak jak w języku rosyjskim stosuje się 'tjordy zniak' i 'mjatki zniak', ale i w tym języku jest tylko jedno 'U', i jedno 'RZ' i wsio. Dla co niektórych Polaków te zasady ortografii to pewnie utrapienie, ale z drugiej strony, to czyni nas wyjątkowymi.
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
Powiem ci, że ja mam gdzieś taką wyjątkowość. Język polski to jeden z najtrudniejszych języków świata, a w wielu znacznie ważniejszych zagadnieniach jesteśmy zaściankiem.
Porównajcie sobie chociażby ilość patentów jaka została zarejestrowana przez ostatnie 20lat w Polsce, a jaka w takiej Malezji.
Praktycznie 99% przemysłu mamy jak za komuny, wszystko na licencjach......Normalnie aż duma rozpiera, że mamy 10 przypadków
.
Porównajcie sobie chociażby ilość patentów jaka została zarejestrowana przez ostatnie 20lat w Polsce, a jaka w takiej Malezji.
Praktycznie 99% przemysłu mamy jak za komuny, wszystko na licencjach......Normalnie aż duma rozpiera, że mamy 10 przypadków
- siekierzyński
- Użytkownik
- Posty: 482
- Rejestracja: 01 cze 2010, 23:12
- Lokalizacja: Nareszcie Polska
