Prosta wytrawiarka dla amatora

Czyli miejsce, w którym można poruszać tematy nie dające przyporządkować się do pozostałych działów ale uwaga tutaj również obowiązują przyjęte zasady na forum
ODPOWIEDZ
BC547
Użytkownik
Posty: 141
Rejestracja: 25 wrz 2012, 15:21
Lokalizacja: Rzeszów

Prosta wytrawiarka dla amatora

Post autor: BC547 » 26 gru 2012, 13:58

Witam,
chciałbym zbudować wytrawiarkę ponieważ wytrawianie w słoiku jest męczące :D Czy moglibyście polecić mi jakiś prosty (bez mikroprocesora), tani i sprawdzony projekt ? Jakiej wielkości akwarium zamówić u szklarza ? Czy każda grzałka i każdy napowietrzacz taki który można kupić np. na allegro do akwarium się nada ?
pozdrawiam

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 26 gru 2012, 18:23

Ogólnie każda grzałka akwariowa ma jedną wadę. Musi mieć minimalny poziom wody, co determinuje budowę pojemnika i ilość środka trawiącego. Oczywiście jeżeli ma ona być zanurzona w roztworze.
Najlepszym wyborem byłby chyba plaski pojemnik, zrobić w nim dziurę na grzałkę akwariowa, nawet z termostatem, aby leżała płasko, i ja tam na stale wkleić. Wtedy ilośc roztworu który trzeba przygotować i przechowywać jest minimalna.
Co do papki, chyba najlepsza jest pąka z spryskiwaczy samochodowych, wizyta na złomowisku i masz za 10zł. zaleta jest zasilanie bezpiecznym napięciem 12V.

BC547
Użytkownik
Posty: 141
Rejestracja: 25 wrz 2012, 15:21
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: BC547 » 26 gru 2012, 22:51

Hmm płytka powinna trawić się chyba w ok. 40°C (?) więc może nada się grzałka akwariowa z regulacją wg. opisu z allegro do 36°C (nr. aukcji 2875607124) ?

Awatar użytkownika
Syzyf
-
Posty: 24
Rejestracja: 15 sty 2010, 10:54
Lokalizacja: Polska

Post autor: Syzyf » 27 gru 2012, 23:25

Amatorsko, czyli chodzi o sporadyczne wykonywanie pojedynczych płytek?
Jeśli tak, to zachęcam do wypróbowania metody z wykorzystaniem woreczków strunowych (opis w nr 4/2012 EdW).
Przede wszystkim jest ona szybsza, niż przy użyciu wytrawiarki, bo nie trzeba się ograniczać do temperatury 40 stopni - można trawić w temperaturze rzędu 80-90 stopni, co znacząco skraca czas (3-10 minut). Roztwór z założenia jest jednorazowego użytku, więc można sobie swobodnie regulować jego stężenie i temperaturę, co przekłada się na czas trawienia.

Bez względu na stopień wyrafinowania wytrawiarki, kontrolę temperatury, mieszanie bąbelkami powietrza itd. i tak trzeba kontrolować postępy w trawieniu, czyli trzeba te kilkanaście minut poświęcić na sprawdzanie.
Przy metodzie woreczkowej wystarczy poświęcić kwadrans (przygotowanie roztworu + trawienie) i mamy gotową płytkę. Wytrawiarka zapewne ma zalety przy większej liczbie wykonywanych płytek, ale przy pojedynczych woreczki sprawdzają się znakomicie i warto przynajmniej spróbować.
I dodatkowa zaleta - niskie koszty osprzętu: woreczek= 0,03 PLN :lol:

BC547
Użytkownik
Posty: 141
Rejestracja: 25 wrz 2012, 15:21
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: BC547 » 10 sty 2013, 20:47

Witam,
byłem u szklarza i powiedział że może pociąć szyby, ale ich nie sklei. Jest sens bawić się w klejenie samemu ?

Awatar użytkownika
Artyliusz
Użytkownik
Posty: 305
Rejestracja: 06 sty 2013, 14:10
Lokalizacja: Z Polski
Kontakt:

Post autor: Artyliusz » 12 sty 2013, 14:39

Czytając projekty wytrawiarek ludzie napotykali się na problem z rozklejaniem po kilku trawieniach spowodowane prawdopodobnie roztworem. Chyba trzeba użyć jakiegoś kleju, który jest odporny na takie środowisko.

ODPOWIEDZ