Zaprojektowałem prostownik do ładowania akumulatorów 12V. Ameryki nie odkryłem, ponieważ moja konstrukcja opiera się na sprawdzonych już aplikacjach z WO. Jako amator zapraszam do przeanalizowania układu (lektury:) i liczę na wskazówki,uwagi, które poprawią moją koncepcję
Założenia, wymagania.
- Układ ma łądować STAŁYM prądem min 3A.
- Układ ma posiadać histerezę ok. 1V
- układ ma łądować akumulator góra do 14V
- ukłąd ma sygnalizować błedne podłączenie elektrod syg. akustycznym
- układ ma sygnalizować diodą LED ładowanie.
Pomysł realizacji.
Zasilanie.
Jako że strasznie wnerwia mnie to, niestabilne zasilanie z trafo postawiłem na stabilizator napięcia 7818 ze wspomagającym go tranzystorem mocy PNP. Prąd poboru całego układu wg. obliczeń może nieznacznie przekroczyć 3A. W razie "W" nad wszystkim czuwa bezpiecznik zwłoczny 5A. Mam tutaj uwagi do swoich braków wiedzy, ponieważ wiem, że trafo może być obciążone znacznie bardziej niż 3A. Wynika to z tego, że kondensatory C3,C4,C5 podczas przejścia przez zero w mostku, mogą oddać całą energię do obwodu. Spowoduje to niekontrolowany i duży prąd ich ładowania w dodatniej połówce. Nie potrafię tego policzyć
Ładowanie akumulatora odbędzie się przy pomocy źródła prądowego, zrealizowanego na WO. Nie wiem czy nie popełniłem tutaj fatalnego błędu wpinając akumulator szeregowo do obwodu.Oznaczenie akumulatora to X1-2 biegun dodatni, X1-1 biegun ujemny. 18V napięcie w stosunku to 11 , 12 V akumulatora ma wymusić prąd ładowania ustalony za pomocą rezystora mocy 0,33 Ohm, na którym to WO dąży do ustalenia spadku 1V. Moc na tranzystorze Q1 to rzędu 25, 35W zależnie od napięcia akumulatora. Rezystor 0,22 Ohm dałem w celu otrzymania pomiarowego spadku na akumulatorze.
Tranzystory T1 oraz Q2 mają pełnić rolę informacji. T1 zostanie nasycony, gdy przewody zostaną błędnie podpięte wtedy suma napięć na zacisku X1 1 wyniesie około 30V co spowoduje zadziałanie diody zenera i układu z buzerem.
Otwarty T1 "likwiduje" także potencjał bramki Q1 oraz wymusza stan niski na Q2.Efektem tego jest przerwa pracy układu, sygnał akustyczny, zgaszenie diody.
Q2 zrealizowane za pomocą mosfet z uwagi na możliwość podania wysokiego napięcia 18V ze wzmacniacza na bramkę. Tranzystor służy do kontroli diody LED.
Blok histerezy zrealizowany na IC2B to typowa aplikacja histerezy. Obliczenia wykonane przy pomocy książki Pana Góreckiego (bardzo fajne opracowanie). IC3 działa wg, obliczeń w histerezie ~13V do ~14V.
Układ działa wykonuje swoje zadanie za pomocą przekaźnika.
Moje pytania
Czy prawidłowym jest potraktowanie akumulatora jako obciążenie dla źródła prądowego ?
Czy kluczowanie MOSFET 18V napięciem jest dla niego bezpieczne (wg. not. kat. dop. 20V)
Jak z tą energią oddawaną do źródła przez kondensatory i prądem pobieranym z trafo podczas ich ładowania ?
Co wy na to ?



