Stacja lutownicza - po co i jaka lutownica ?
-
adrian_134
- Użytkownik
- Posty: 110
- Rejestracja: 12 kwie 2012, 14:26
- Lokalizacja: Chełm
Stacja lutownicza - po co i jaka lutownica ?
Witam!
Jako że nie jestem obeznany w temacie elektroniki, zastanawiam się po co dokładnie jest stacja lutownicza, po co reguluje się temperaturę grota ? Tylko i wyłącznie dlatego że elementy SMD lutuje się mniejszą temperaturą ?
Kolejna sprawa, to jaka lutownica kolbowa na 24v czy 230v ? Transformatorowa raczej odpada ponieważ nie można nią lutować bramek logicznych uC ze względu na pole magnetyczne ?
Tutaj są przykładowe lutownice: http://sklep.avt.pl/c/pl/153_1267/1/1/0 ... e+24v.html
Ale żeby je zasilić to muszę mieć transformator 24V o pewnej wydajności prądowej a takiego nie mam więc pozostaje mi kupić zwykłą na 230V ? http://sklep.avt.pl/p/pl/481359/lutowni ... ieska.html
Kiedy potrzebuję stacji lutowniczej ? Nie wiem czy opłaca się teraz budowanie własnej czy kupienie nowej, a co ze stacjami na gorące powietrze (gazowymi) ?
Jako że nie jestem obeznany w temacie elektroniki, zastanawiam się po co dokładnie jest stacja lutownicza, po co reguluje się temperaturę grota ? Tylko i wyłącznie dlatego że elementy SMD lutuje się mniejszą temperaturą ?
Kolejna sprawa, to jaka lutownica kolbowa na 24v czy 230v ? Transformatorowa raczej odpada ponieważ nie można nią lutować bramek logicznych uC ze względu na pole magnetyczne ?
Tutaj są przykładowe lutownice: http://sklep.avt.pl/c/pl/153_1267/1/1/0 ... e+24v.html
Ale żeby je zasilić to muszę mieć transformator 24V o pewnej wydajności prądowej a takiego nie mam więc pozostaje mi kupić zwykłą na 230V ? http://sklep.avt.pl/p/pl/481359/lutowni ... ieska.html
Kiedy potrzebuję stacji lutowniczej ? Nie wiem czy opłaca się teraz budowanie własnej czy kupienie nowej, a co ze stacjami na gorące powietrze (gazowymi) ?
Witam.
Stacja w pewnym stopniu ułatwia lutowanie. Możesz ustalić temperaturę na wymaganym poziomie, tanie lutownice zazwyczaj mają za wysoką temperaturę. Regulacja przydatna jest również jeśli chcesz lutować cyną bezołowiową. Nie zawsze smd lutuje się przy mniejszej temperaturze, wszystko zależy od upodobań użytkownika. Do lutownicy na 24V potrzebujesz stację do regulacji temperatury. Jeśli kupisz stację to masz i kolbę w zestawie. To czy opłaca się budować stację zależy od twoich wymagań, doświadczenia i tego czy posiadasz jakieś elementy, tak jak przy każdym DIY. Stacje na gorące powietrze i gazowe to dwa różne tematy. Te na gorące powietrze (tzw. hot air) służą do lutowania powietrzem o temperaturze odpowiedniej do roztopienia spoiwa. Powietrze jest rozgrzewane przy użyciu grzałki elektrycznej. Takie stacje stosuje się raczej do rozlutowywania smd, bga i innych „drobnych” elementów co dla początkującego elektronika jest raczej nieprzydatne. Lutownice gazowe zasilane są gazem (chyba do zapalniczek). Płomień rozgrzewa grot i umożliwia lutowanie. Osobiście lutownicy gazowej nigdy nie używałem ale do prac w warsztacie się raczej nie nadaje. Dobra raczej do pracy poza domem.
Pozdrawiam Paweł.
Stacja w pewnym stopniu ułatwia lutowanie. Możesz ustalić temperaturę na wymaganym poziomie, tanie lutownice zazwyczaj mają za wysoką temperaturę. Regulacja przydatna jest również jeśli chcesz lutować cyną bezołowiową. Nie zawsze smd lutuje się przy mniejszej temperaturze, wszystko zależy od upodobań użytkownika. Do lutownicy na 24V potrzebujesz stację do regulacji temperatury. Jeśli kupisz stację to masz i kolbę w zestawie. To czy opłaca się budować stację zależy od twoich wymagań, doświadczenia i tego czy posiadasz jakieś elementy, tak jak przy każdym DIY. Stacje na gorące powietrze i gazowe to dwa różne tematy. Te na gorące powietrze (tzw. hot air) służą do lutowania powietrzem o temperaturze odpowiedniej do roztopienia spoiwa. Powietrze jest rozgrzewane przy użyciu grzałki elektrycznej. Takie stacje stosuje się raczej do rozlutowywania smd, bga i innych „drobnych” elementów co dla początkującego elektronika jest raczej nieprzydatne. Lutownice gazowe zasilane są gazem (chyba do zapalniczek). Płomień rozgrzewa grot i umożliwia lutowanie. Osobiście lutownicy gazowej nigdy nie używałem ale do prac w warsztacie się raczej nie nadaje. Dobra raczej do pracy poza domem.
Pozdrawiam Paweł.
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
Kolego adrian_134 wiem, że jesteś początkujący ale nie wiem gdzieś się takich głupot naczytał...
Jaka mniejsza temperatura do SMD, jakie pole elektromagnetyczne
.
Po pierwsze SMD lutujesz dokładnie taką samą temperaturą jak każdy inny element. Tylko, że SMD szybciej się rozgrzewa, bo ma mniejszą bezwładność temperaturową przez mniejsze gabaryty, ale niech ci nie przyjdzie na myśl lutować mniejszą temperaturą niż zalecana do danego rodzaju spoiwa.
Po drugie, jakie pole elektromagnetyczne, problemem są ładunki statyczne jak już, co prawda wiele współczesnych układów jest już dosyć odporna na ładunki ESD, a elementy mniej odporne są specjalnie przechowywane. To z reguły precyzyjne przetworniki A/D, DAC, itp. raczej na początku nie musisz się tym przejmować.
99% współcześnie produkowanych układów ma odpowiednie zabezpieczenia więc specjalnie się nie musisz przejmować.
Po trzecie z lutownicą transformatorową jest jeden podstawowy problem, im dłużej jest włączona tym większa temperatura na grocie, po za tym problemem jest też przepalający się grot, przepięcia powstające w tym momencie mogą ci faktycznie namieszać.
No i grot nie jest uziemiony, ale nie spodziewaj się, że tania lutownica na 230V będzie spełniać jakiekolwiek normy ESD
.
Stacja lutownicza daje ci komfort, bo rączka z reguły jest lżejsza, zasilanie jest poprowadzone bardziej giętkim kablem (bo nie musi spełniać takich standardów jak ta zasilana na 230V), po drugie stałość temperatury na grocie jest wyższa i tu dochodzimy do clue całego sensu używana stacji.
Wspominałem już o bezwładności temperaturowej, lutownica, a przez to i sam grot też mają bezwładność wynikająca z praw fizyki i tego żadną miarą nie przeskoczysz.
Kwestia jest tylko z jakiego materiału jest wykonany grot, gdzie znajduje się czujnik temperatury, oraz jaka jest prędkość reakcji całego układu.
Wbrew pozorom lepsze stację są o większej mocy bo lutując jeden element np. grot obniży temperaturę z np 310 C, do 305 C, ale lutując tych elementów więcej, jeden za drugim, czy lutując większy element, np. tranzystor w obudowie TO220 zabierze on więcej ciepła z grota, a zanim automatyka w lutownicy zadziała, włączy grzałkę, ta mając ograniczoną moc zacznie grzać to może się okazać, że temperatura spadnie poniżej wartości krytycznej i zaczną powstawać tzw. zimne luty (mówiąc w uproszczeniu).
Zasada jest taka, lutownica to najważniejsza po multimetrze rzecz w warsztacie elektronika. Doskładaj do Elwika, lub jakiejś chociaż chińskiej stacji lutowniczej za 150-200zł. Jeżeli faktycznie poważnie myślisz o nauczeniu się lutowania.
Sam pół życia używałem lutownicy transformatorowej polutowałem nie jeden układ i wymieniłem nie jeden SMD, potrzeba do niej trochę wprawy wyuczonej latami.
Nie spodziewaj się, że kupując droższą stację od razu będziesz doskonale lutował.... Ćwicz, naucz się od rzeczy najprostszej, pobielania kabli i pamiętaj o dobrej kalafonii, topnikach w paście, ale NO_CLEAN, absolutnie nie używaj topników agresywnych do lutowania kabli elektrycznych, blach, rur itp.
Jaka mniejsza temperatura do SMD, jakie pole elektromagnetyczne
Po pierwsze SMD lutujesz dokładnie taką samą temperaturą jak każdy inny element. Tylko, że SMD szybciej się rozgrzewa, bo ma mniejszą bezwładność temperaturową przez mniejsze gabaryty, ale niech ci nie przyjdzie na myśl lutować mniejszą temperaturą niż zalecana do danego rodzaju spoiwa.
Po drugie, jakie pole elektromagnetyczne, problemem są ładunki statyczne jak już, co prawda wiele współczesnych układów jest już dosyć odporna na ładunki ESD, a elementy mniej odporne są specjalnie przechowywane. To z reguły precyzyjne przetworniki A/D, DAC, itp. raczej na początku nie musisz się tym przejmować.
99% współcześnie produkowanych układów ma odpowiednie zabezpieczenia więc specjalnie się nie musisz przejmować.
Po trzecie z lutownicą transformatorową jest jeden podstawowy problem, im dłużej jest włączona tym większa temperatura na grocie, po za tym problemem jest też przepalający się grot, przepięcia powstające w tym momencie mogą ci faktycznie namieszać.
No i grot nie jest uziemiony, ale nie spodziewaj się, że tania lutownica na 230V będzie spełniać jakiekolwiek normy ESD
Stacja lutownicza daje ci komfort, bo rączka z reguły jest lżejsza, zasilanie jest poprowadzone bardziej giętkim kablem (bo nie musi spełniać takich standardów jak ta zasilana na 230V), po drugie stałość temperatury na grocie jest wyższa i tu dochodzimy do clue całego sensu używana stacji.
Wspominałem już o bezwładności temperaturowej, lutownica, a przez to i sam grot też mają bezwładność wynikająca z praw fizyki i tego żadną miarą nie przeskoczysz.
Kwestia jest tylko z jakiego materiału jest wykonany grot, gdzie znajduje się czujnik temperatury, oraz jaka jest prędkość reakcji całego układu.
Wbrew pozorom lepsze stację są o większej mocy bo lutując jeden element np. grot obniży temperaturę z np 310 C, do 305 C, ale lutując tych elementów więcej, jeden za drugim, czy lutując większy element, np. tranzystor w obudowie TO220 zabierze on więcej ciepła z grota, a zanim automatyka w lutownicy zadziała, włączy grzałkę, ta mając ograniczoną moc zacznie grzać to może się okazać, że temperatura spadnie poniżej wartości krytycznej i zaczną powstawać tzw. zimne luty (mówiąc w uproszczeniu).
Zasada jest taka, lutownica to najważniejsza po multimetrze rzecz w warsztacie elektronika. Doskładaj do Elwika, lub jakiejś chociaż chińskiej stacji lutowniczej za 150-200zł. Jeżeli faktycznie poważnie myślisz o nauczeniu się lutowania.
Sam pół życia używałem lutownicy transformatorowej polutowałem nie jeden układ i wymieniłem nie jeden SMD, potrzeba do niej trochę wprawy wyuczonej latami.
Nie spodziewaj się, że kupując droższą stację od razu będziesz doskonale lutował.... Ćwicz, naucz się od rzeczy najprostszej, pobielania kabli i pamiętaj o dobrej kalafonii, topnikach w paście, ale NO_CLEAN, absolutnie nie używaj topników agresywnych do lutowania kabli elektrycznych, blach, rur itp.
Lutownica transformatorowa, kto tego nie przeżył, nie zrozumie.
Jest jednak jedna niepodważalna zaleta, w miarę duża moc, i szybkość nagrzewania.
Walczyłem z nią, do czasu gdy w Praktycznym Elektroniku, znalazłem genialne rozwiązanie.
To co jest zmorą takich lutownic, czyli konieczność ciągłego pstrykania.
To było zastąpienie wyłącznika, układem regulowanego multiwibratora, sterującego optotriak załączany w zerze. Grot nie przegrzewał się, nie było trzasków. Do dziś używam do lutowania dużych elementów.
Jest jednak jedna niepodważalna zaleta, w miarę duża moc, i szybkość nagrzewania.
Walczyłem z nią, do czasu gdy w Praktycznym Elektroniku, znalazłem genialne rozwiązanie.
To co jest zmorą takich lutownic, czyli konieczność ciągłego pstrykania.
To było zastąpienie wyłącznika, układem regulowanego multiwibratora, sterującego optotriak załączany w zerze. Grot nie przegrzewał się, nie było trzasków. Do dziś używam do lutowania dużych elementów.
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
-
adrian_134
- Użytkownik
- Posty: 110
- Rejestracja: 12 kwie 2012, 14:26
- Lokalizacja: Chełm
Dobra, jak byś mógł to napisz mi stację którą byś polecał, nie patrząc na cenę.
A tak swoja drogą to na początku zostanę przy zwykłej prostej na 230V, i mam jeszcze w domu transformatorową, jak na chwilę obecną to stacji nie kupię a to tylko i wyłącznie dlatego że to traktuję to jak na razie jako hobbystyczną zabawę, stację kupię kiedy już bardziej wejdę w temat, teraz te kilka stówek wolę dołożyć do oscyloskopu, aktualnie mam jednokanałowy stary radziecki.
A tak swoja drogą to na początku zostanę przy zwykłej prostej na 230V, i mam jeszcze w domu transformatorową, jak na chwilę obecną to stacji nie kupię a to tylko i wyłącznie dlatego że to traktuję to jak na razie jako hobbystyczną zabawę, stację kupię kiedy już bardziej wejdę w temat, teraz te kilka stówek wolę dołożyć do oscyloskopu, aktualnie mam jednokanałowy stary radziecki.
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
-
adrian_134
- Użytkownik
- Posty: 110
- Rejestracja: 12 kwie 2012, 14:26
- Lokalizacja: Chełm
A jej cyfrowy odpowiednik ?
http://www.hotair.pl/pl/sklep/stacje-lu ... -936d.html
http://www.hotair.pl/pl/sklep/stacje-lu ... -937p.html
A co do pomocy przy lutowaniu, to może wypowie się ktoś co do tego:
http://www.hotair.pl/pl/sklep/narzedzia ... t-295.html
Może da się kupić coś lepszego i niewiele droższego ?
http://www.hotair.pl/pl/sklep/stacje-lu ... -936d.html
http://www.hotair.pl/pl/sklep/stacje-lu ... -937p.html
A co do pomocy przy lutowaniu, to może wypowie się ktoś co do tego:
http://www.hotair.pl/pl/sklep/narzedzia ... t-295.html
Może da się kupić coś lepszego i niewiele droższego ?
Niedawno nabyłem podobną "trzecią rękę" w Lidlu za 29 zł, z tym że lupa była podświetlana, a w podstawce był dodatkowy uchwyt na lutownicę. Niestety nie polecam. Po pierwsze wyrzuciłem podstawkę pod lutownicę - całkowicie niepraktyczna. Niestety uchwyt na płytkę też okazał się mało stabilny, płytka cały czas opadała w dół. Lupa wykonana jest z plastiku, więc łatwo się może uszkodzić przy lutowaniu. Obecnie używam tego tylko jako statywu na podświetlaną lupę, ewentualnie przy większych płytkach wspomaga inną "trzecią rękę".
Jeżeli miałbym coś polecić, to zdecydowanie to: http://www.hotair.pl/pl/sklep/narzedzia ... t-291.html . Cena to około 10 - 15 zł. Lupa jest szklana, więc jeśli kapnie na nią gorąca cyna albo kalafonia - nic się jej nie stanie. Żeby poprawić stabilność trzeciej ręki można przykręcić od spodu kawałek stalowej blachy, tak ja to zrobiłem.
Jeżeli miałbym coś polecić, to zdecydowanie to: http://www.hotair.pl/pl/sklep/narzedzia ... t-291.html . Cena to około 10 - 15 zł. Lupa jest szklana, więc jeśli kapnie na nią gorąca cyna albo kalafonia - nic się jej nie stanie. Żeby poprawić stabilność trzeciej ręki można przykręcić od spodu kawałek stalowej blachy, tak ja to zrobiłem.
- Załączniki
-
- IMG_20121202_195423.jpg (20.67 KiB) Przejrzano 25476 razy
-
adrian_134
- Użytkownik
- Posty: 110
- Rejestracja: 12 kwie 2012, 14:26
- Lokalizacja: Chełm
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
-
adrian_134
- Użytkownik
- Posty: 110
- Rejestracja: 12 kwie 2012, 14:26
- Lokalizacja: Chełm
No dobra ale ten cyfrowy odpowiednik jest dobry czy zły w porównaniu do analogowej stacji ?
I jeszcze pytanie co do pęset: http://www.hotair.pl/pl/sklep/pesety/st ... kosci.html czy te pęsety ESD mają tylko powierzchowną warstwę materiału antystatycznego ( po zarysowaniu traci w tym miejscu swoje antystatyczne właściwości ) czy są w całości wykonane z takiego materiału ? Niby są wysokiej jakości...
I jeszcze pytanie co do pęset: http://www.hotair.pl/pl/sklep/pesety/st ... kosci.html czy te pęsety ESD mają tylko powierzchowną warstwę materiału antystatycznego ( po zarysowaniu traci w tym miejscu swoje antystatyczne właściwości ) czy są w całości wykonane z takiego materiału ? Niby są wysokiej jakości...
Według mnie nie ma żadnej różnicy pomiędzy "cyfrową" i "analogową" stacją. Te "cyfrowe" posiadają jedynie bajer w postaci wyświetlacza, prawdopodobnie w środku siedzi tylko ICL7107 lub jego chiński odpowiednik.W "analogowych" o osiągnięciu nastawionej temperatury informuje jedynie pulsowanie diody. W praktyce ważna jest umiejętność lutowania, a nie ustawianie temperatury lutownicy z dokładnością do 1°C.
-
adrian_134
- Użytkownik
- Posty: 110
- Rejestracja: 12 kwie 2012, 14:26
- Lokalizacja: Chełm