Izolacja analizatora logicznego od badanego ukladu.

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Amugilap
Użytkownik
Posty: 480
Rejestracja: 19 cze 2011, 9:28
Lokalizacja: UK

Izolacja analizatora logicznego od badanego ukladu.

Post autor: Amugilap » 20 lis 2012, 18:40

Hej,
Macie pomysly jak najskuteczniej zrealizowac takie zabezpieczenie zeby uniknac przypadkowego przekroczenia dupuszczalnego napiecia 5V i przy okazji nie wprowadzac za duzych oponznien? Opto coupler jakis czy jeszcze inaczej?

Awatar użytkownika
Amugilap
Użytkownik
Posty: 480
Rejestracja: 19 cze 2011, 9:28
Lokalizacja: UK

Post autor: Amugilap » 28 lis 2012, 21:21

Co sadzicie o czyms takim?
Załączniki
input_protection.PNG
input_protection.PNG (18.51 KiB) Przejrzano 5379 razy

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 28 lis 2012, 22:11

A czemu masz Vee a nie GND? Takie zabezpieczenie jest powszechnie stosowane. O ile wejście analizatora wytrzyma te kilkaset mV nadwyżki to będzie OK.

Awatar użytkownika
Amugilap
Użytkownik
Posty: 480
Rejestracja: 19 cze 2011, 9:28
Lokalizacja: UK

Post autor: Amugilap » 28 lis 2012, 23:52

hmm, myslalem ze Vee i ground mozna stosowac zamiennie. Jakie maksymalne napiecie wytrzyma tak zabezpieczony uklad i na czym polega istota jego dzialania?

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 29 lis 2012, 0:54

Vee to ujemny "biegun" zasilania układu, a GND to masa czyli punkt odniesienia dla wszystkich sygnałów. Jeśli masz układ logiczny z zasilaniem 5V to rzeczywiście można powiedzieć Vcc = +5V oraz Vee = GND = 0V. Jeśli miałbyś układ ze wzmacniaczem operacyjnym i zasilanie symetryczne +/- 12V to miałbyś Vcc = +12V, Vee = -12V oraz GND = 0V. Warto zauważyć że takie nazewnictwo dotyczy układów opartych na tranzystorach bipolarnych. W przypadku układów CMOS stosuje się (stosowało / powinno stosować) odpowiednio Vdd i Vss. To nazewnictwo szyn zasilania jest jak dla mnie trochę dziwne i potrafi człowieka nieco skołować.

Istota działania tego zabezpieczenia polega na tym, że jeśli napięcie na pinie w ten sposób zabezpieczony przekroczy napięcie zasilania plus spadek napięcia diody, to wszelki prąd płynący do owego pinu ucieknie sobie do zasilania, które w tym przypadku traktowane jest jako dziura bez dna która wszystko pochłonie. To robi górna dioda. Dolna dioda działa na takiej samej zasadzie ale dla ujemnego napięcia na pinie. Więc jeśli masz zasilanie +5V to przy takim zabezpieczeniu, stosując diody krzemowe, napięcie na pinie nigdy nie wyjdzie poza zakres od -0.6V do +5.6V (o ile nie dasz tyle prądu że dioda się spali albo że wzrośnie napięcie na szynie zasilania - to jest zabezpieczenie do linii sygnałowych). Większość wejść układów powinna taki zakres napięcia wytrzymać (żeby być pewnym należy sprawdzić specyfikację).

Awatar użytkownika
Amugilap
Użytkownik
Posty: 480
Rejestracja: 19 cze 2011, 9:28
Lokalizacja: UK

Post autor: Amugilap » 29 lis 2012, 7:17

Dzieki za wyjasnienie, mam troche diod germanowych, spadek napiecia 0,3 to chyba najlepiej sie sprawdza w tym przypadku? Rezystor 1k bedzie ok?
Tez zastanawialem sie skad te literki przy napieciach i znalazlem gdzies ze:
TTL oparte na BJT:
Vcc - C bo colector
Vee - E bo emiter

CMOS oparte na MOSFET'ach:
Vdd - D bo drain
Vss - S bo source

Dzieki temu latwiej zapamietac ktore do czego i sie juz nie myli

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 29 lis 2012, 18:31

No tak, przeważnie łatwiej zapamiętać coś, jak się wie co to znaczy :P Ale co powinieneś zastosować jak masz zarówno TTL jak i CMOS zasilane z tych samych szyn?

Diody germanowe? Skąd żeś je wytrzasnął i czy coś o nich wiesz (symbol)? Ja bym raczej użył Schottky'ego - też mają mały spadek a do tego mogą wytrzymywać spory prąd i są szybkie. Nie wiem jak to jest z germanowymi. Nie wiem też od czego chcesz chronić te swoje wejścia.

Awatar użytkownika
Amugilap
Użytkownik
Posty: 480
Rejestracja: 19 cze 2011, 9:28
Lokalizacja: UK

Post autor: Amugilap » 29 lis 2012, 19:12

Dioda taka jak na zdjeciu (chyba raczej oznaczen zadnych sie na nich nie daje) mam ich pare garsci bo zamowilem z hong kongu hurtowo do radia krysztalkowego, schottkiego bym musial dokupic bo mam tylko kilka i nie starczy mi na 16 kanalow.
Odnosnie nazewnictwa Vcc i GND to chyba przyjelo sie jako standardowe oznaczenie.
Zabezpiecznie ma chronic przed przypadkowym podpieciem w ukladzie do punktu o zbyt wysokim napieciu i szpilkami, tak zeby jakas niespodzianka nie popalila kanalow analizatora.
Załączniki
d_german.png

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 29 lis 2012, 19:37

Jak zamawiałeś diody to powinieneś wiedzieć co zamawiasz, powinieneś mieć jakiś rachunek a może i worek od nich (na opakowaniu jest zawsze symbol, na elemencie nie zawsze). Jak ma to chronić przed szpilkami to ja bym z nieznanymi germanowymi diodami się nie bawił tylko kupił schottky'ego. Drogie przecież nie są.

Awatar użytkownika
Amugilap
Użytkownik
Posty: 480
Rejestracja: 19 cze 2011, 9:28
Lokalizacja: UK

Post autor: Amugilap » 29 lis 2012, 20:02

Moje to 1n60, ale faktycznie zamowie hurtem schottky'ego, napewno sie przydadza nie raz. Jakis konkretny model wart polecenia?

ODPOWIEDZ