Dokładniej: podczas przepływu prądu przez przewodnik wokół niego powstaje pole magnetyczne.+Wiem, że w przewodniku podczas przepływu prądu powstaje pole magnetyczne
Jeżeli wartość natężenia prądu się nie zmienia, to pole magnetyczne również ma stałą wartość.
Czujnik KMZ10 jest dość czuły i wpływa na niego ziemskie pole magnetyczne
a także pole wytwarzane przez przedmioty ferromagnetyczne znajdujące się w pobliżu.
To powoduje, że nawet niewielka zmiana orientacji czujnika w przestrzeni (np. obrót)
wywołuje zmianę napięcia na jego wyjściu.
Nawet reaguje na zbliżenie zwykłego śrubokręta z odległości kilku centymetrów.
Żeby nie było za dobrze to czujnik się trochę magnesuje. Po przyłożeniu silniejszego magnesu i ponownym oddaleniu napięcie wyjściowe już nie wraca do dokładnie poprzedniej wartości.
Właśnie z tych powodów trzeba odcinać składową stałą (przy okazji łatwo się równoważy
wzmacniacz operacyjny)
Impulsowe włączanie i wyłączanie prądu powoduje, że obwód równoważenia wzmacniacza,
który ma pewną zwłokę czasową nie nadąża i na wyjściu mamy impulsy łatwe do zaobserwowania nawet miernikiem analogowym.
Mówimy tu o metodzie poszukiwania zwarcia w układzie, gdzie właściwie cały prąd
przepływa przez obwód zamykający się przez to zawarcie.
Jeżeli zwarcie jest niskoomowe to pozostałe elementy w układzie mają zbyt niskie napięcie
żeby jakoś znacząco wpływać na rozpływy prądów.
W przypadku tranzystorów lub tyrystorów (triaków) zanim się stwierdzi, że są zwarte
trzeba się upewnić, że nie są stale "wysterowane".
Na przykład w tranzystorach bipolarnych można mierzyć napięcie między emiterem
a bazą. Jeżeli jest poniżej 0,6V to znaczy, że złącze tranzystora nie jest spolaryzowane
(mówimy o kierunku przewodzenia) czyli tranzystor nie powinien przewodzić prądu między
kolektorem i emiterem.