Jak z grzaniem się tyrystora? Masz jakiś szerszy opis do tego układu? Mam w piwnicy instalację 24V i układ nadawałby się do podładowywania akumulatora od oświetlenia w garażu.Misiek84LG pisze:Ja bym polecił taki układ bardzo ładnie działa.
Jaki prostownik zrobić?
Za bardzo kombinujesz, kup sobie gotowy ściemniacz i po sprawie, choćby w postaci kitu AVT. Koszt to nie więcej niż 35zł, dla takiego z softstartem, szkoda zachodu na własne wynalazki.
EDIT.
Co do ładowania akumulatora z instalacji oświetleniowej 24V to odradzam takie eksperymenty, chyba że ktoś chce wyjarać piwnicę.
EDIT.
Co do ładowania akumulatora z instalacji oświetleniowej 24V to odradzam takie eksperymenty, chyba że ktoś chce wyjarać piwnicę.
Z tymi ściemniaczami to chyba lekka przesada. Najczęściej nie są przeznaczone dla obciążenia indukcyjnego, choć wiem, że są pewne sztuczki.
Watek będzie trwał do końca zimy a zwykły prostownik można kupić za 50zł, tyle, że ma dwuletnią gwarancję i nie grozi spaleniem garażu. Ale co kto lubi.
Transformator takiej mocy, bez problemu da się "odwinąć" bez rozbierania, tyle, że maksymalny prąd uzwojenia wtórnego będzie mniejszy. Można rozebrać i nawinąć nowe wtórne drutem o większym przekroju.
Ale ten problem byłby gdyby nawet pierwotne zasilić mniejszym napięciem.
Generalnie, bez pracy nie ma kołaczy.
Watek będzie trwał do końca zimy a zwykły prostownik można kupić za 50zł, tyle, że ma dwuletnią gwarancję i nie grozi spaleniem garażu. Ale co kto lubi.
Transformator takiej mocy, bez problemu da się "odwinąć" bez rozbierania, tyle, że maksymalny prąd uzwojenia wtórnego będzie mniejszy. Można rozebrać i nawinąć nowe wtórne drutem o większym przekroju.
Ale ten problem byłby gdyby nawet pierwotne zasilić mniejszym napięciem.
Generalnie, bez pracy nie ma kołaczy.
To do mnie? Czemu kombinuję? Mam wszystkie części i trafo , a chcę być zadowolonym że coś jest moje a nie chińskie. DIY polega na tworzeniu czegoś od podstaw samemu i to chcę osiągnąć.kayron pisze:Za bardzo kombinujesz,
Tylko, że za 50 zł kupię chinola bez mocy której mój ojciec potrzebuje.marek1846 pisze:Watek będzie trwał do końca zimy a zwykły prostownik można kupić za 50zł,
I o to chodzi w DIY, nie patrzy się czasem na koszty.Generalnie, bez pracy nie ma kołaczy.
Jeszcze raz pytam czy mój schemat jest poprawny?
Jako że to mój pierwszy post na tym forum: witam wszystkich bardzo serdecznie:)
Jeśli autor wątku arek1996 nie miałby nic przeciwko, podłączył bym się pod temat z moim pomysłem na prostownik.
Posiadam, z demontażu: trafo, prostownik na 4 diodach i stabilizator. Problem w tym, że całość działała kiedyś jako ładowanie buforowe akumulatorów 2x12V 170Ah (instalacja 24V), oraz zasilanie kilku odbiorników 24V. Ja chciałbym z tego uzyskać zwyczajny prostownik na 12V (+ ewentualnie opcja 24V). Posiadam dokładną dokumentacje w/w podzespołów. Sprzęt jest z 88r, tak więc nie upieram się na wykorzystaniu w całości tych elementów, chociaż jeśli by miały sprawnie działać to czemu nie.
W oryginale było wykorzystane z wtórnego tylko jedno wyjście z 31,8V bez obciążenia. Na innych odczepach można uzyskać 40V; 27,5V; 21V; 16,7V. Po podłączeniu stabilizatora możliwa jest regulacja napiecia, ale nawet jeśli ustawię na wyjściu 19V, to przy podłączeniu do aku, nap na wyjściu układu zrównuje się z nap akumulatora- nie płynie żaden prąd ładowania.
A może Wy macie pomysł jak rozsądnie zagospodarować ten sprzęt? Docelowo przydał by mi się porządny prostownik, albo zasilacz z regulacją napięcia i prądu. Jaki prąd można by z takiego trafo pobrać?
Kilka zdjęć:

prostownik:

stabilizator:

dokumentacja:

PS:Ciekawostka, kiedyś w/w elementy służyły w radionawigacji dla obronności naszego państwa:)
Jeśli autor wątku arek1996 nie miałby nic przeciwko, podłączył bym się pod temat z moim pomysłem na prostownik.
Posiadam, z demontażu: trafo, prostownik na 4 diodach i stabilizator. Problem w tym, że całość działała kiedyś jako ładowanie buforowe akumulatorów 2x12V 170Ah (instalacja 24V), oraz zasilanie kilku odbiorników 24V. Ja chciałbym z tego uzyskać zwyczajny prostownik na 12V (+ ewentualnie opcja 24V). Posiadam dokładną dokumentacje w/w podzespołów. Sprzęt jest z 88r, tak więc nie upieram się na wykorzystaniu w całości tych elementów, chociaż jeśli by miały sprawnie działać to czemu nie.
W oryginale było wykorzystane z wtórnego tylko jedno wyjście z 31,8V bez obciążenia. Na innych odczepach można uzyskać 40V; 27,5V; 21V; 16,7V. Po podłączeniu stabilizatora możliwa jest regulacja napiecia, ale nawet jeśli ustawię na wyjściu 19V, to przy podłączeniu do aku, nap na wyjściu układu zrównuje się z nap akumulatora- nie płynie żaden prąd ładowania.
A może Wy macie pomysł jak rozsądnie zagospodarować ten sprzęt? Docelowo przydał by mi się porządny prostownik, albo zasilacz z regulacją napięcia i prądu. Jaki prąd można by z takiego trafo pobrać?
Kilka zdjęć:

prostownik:

stabilizator:

dokumentacja:

PS:Ciekawostka, kiedyś w/w elementy służyły w radionawigacji dla obronności naszego państwa:)
Ładuję już tak od 15 lat, jeśli układ jest zrobiony z głową, to nic się nie stanie. Taka instalacja składa się z transformatora 24V 1,5kVA. Idąc tym tokiem myślenia to można wyjarać każde pomieszczenie w którym się ładuje akumulator.kayron pisze:Co do ładowania akumulatora z instalacji oświetleniowej 24V to odradzam takie eksperymenty, chyba że ktoś chce wyjarać piwnicę.
Niestety nie każda instalacja 24V jest porządnie zrobiona. Sam widziałem, jak elektrycy robiąc instalacje 24V wykorzystali stare przewody z instalacji 230V. W momencie włączania kolejnych żarówek widać było jak pozostałe przygasały. Oprócz tego o mało nie doszło do pożaru, gdy wypaliła się jedna z puszek nowo zrobionej instalacji. "Na szczęście" po pół roku złomiarze okradli kilka budynków z transformatorów, i w miejsce transformatora wstawiono ogranicznik mocy.
Co do ładowania akumulatora z instalacji 24V to tylko małym prądem, myślę że tak do 2A max.
Co do ładowania akumulatora z instalacji 24V to tylko małym prądem, myślę że tak do 2A max.
Zdecydowanie lepiej mostek. Dla diod musisz dać trzy radiatory (dwa jeżeli trafisz takie same diody o odwrotnej polaryzacji), a każdy radiator będzie pod napięciem. Mostek łatwiej zamocować, jego obudowa nie jest elektrycznie połączona z którymkolwiek wyprowadzeniem. Poza tym zazwyczaj mostki są tańsze.