Licznik Geigera- Mulera

Poszukujesz schematu układu lub urządzenia, badź wzoru płytki do niego - pytaj. Na pewno ktoś Ci pomoże.
ODPOWIEDZ
seg
Użytkownik
Posty: 223
Rejestracja: 17 sie 2005, 1:08
Lokalizacja: PÓŁNOC - POŁUDNIE

Licznik Geigera- Mulera

Post autor: seg » 31 sie 2005, 13:48

Szukam schematu, bądź porady jakimi akumulatorami /bateriami/ mogło być zasilane ustrojstwo wielkiego brata zza wschodniej granicy. Może ktoś ma takie (urządzenie)?

PS Zwróćcie uwage jak mocno "ruskie" konstrukcje mogą być popaprane...zawsze wiedziałem, że oni "muszą lepiej i inaczej niż wszyscy" ale nie mam pojęcia jaki sens ma równoległe łączenie 4.5V i 1.5V, a popobno takie ogniwa tam "siedziały"...
Załączniki
U2.JPG
U1.JPG

mariuz
-
Posty: 40
Rejestracja: 30 sie 2005, 13:38

Post autor: mariuz » 03 wrz 2005, 14:28

proponuje dorobić stabilizator napięcia :lol:

[ Dodano: 03-09-2005, 15:30 ]
Z tego co widze na zdjęciach to to jest szeregowe połączenie baterii ;)
Prawdopodobnie część układu wymaga 4.5V(albo 1.5V) a reszta chodzi na 6V.
MAm tak z ruskim dzwonku-pozytywce, że połowa układu działa na 3V a reszta na 4.5V i jest to rozwiązane w taki sam sposób :]
Z tym że w dzwonku są baterie R14 a nie jakieś cuda ;)

seg
Użytkownik
Posty: 223
Rejestracja: 17 sie 2005, 1:08
Lokalizacja: PÓŁNOC - POŁUDNIE

Post autor: seg » 10 wrz 2005, 16:23

Jak napisałem, że równoległe, to równoległe! Plusy obu baterii spotykają się na środku (dwie wewnęrtzne blaszki to plusy, dwie zewnętrzne - minusy). Wiem jak mam to zasilić, nie jestem laikiem, ale poraził mnie ten rosyjski dziwaczny pomysł...co oni chcieli przez to osiągnąć??

ROM
Użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2005, 0:11
Lokalizacja: Poznań

Post autor: ROM » 11 wrz 2005, 23:08

Może masz jakieś zwarcie?.Przecież NIGDY, nie mogło być połączenia równoległego 4.5V z 1.5V.
Jeśli nie jesteś laikiem, to chyba wiesz co wtedy zaczęłoby się dziać z bateriami.
Psioczenie na ruskich, nic Ci nie pomoże.U nich też obowiązują te same prawa fizyki :).

seg
Użytkownik
Posty: 223
Rejestracja: 17 sie 2005, 1:08
Lokalizacja: PÓŁNOC - POŁUDNIE

Post autor: seg » 14 wrz 2005, 20:58

Tak to Ruski wymyśliły i tak już jest. Nie pomyliłem się. Jedyne wytłumaczenie jest takie, że to pojedyncze ogniwo miało 4.5V - w co wątpię.

Passage
Użytkownik
Posty: 187
Rejestracja: 16 sie 2005, 22:46
Lokalizacja: Cambridge / UK
Kontakt:

Post autor: Passage » 14 wrz 2005, 22:37

a moze tam siedzial jakis kondensator co podtrzymywal napiecie np podczas zmiany baterii :P co to w ogole za urzadzenie? fajna zagadka :D

//sorki, nie spojrzalem na temat :shock:

ODPOWIEDZ