Stacja lutownicza "domowej roboty"
Stacja lutownicza "domowej roboty"
Witam,
Czy warto zrobić stację lutowniczą samemu ? Widziałem kilka naprawdę udanych projektów. Składał ktoś z Was taką stację ? Czy taka stacja będzie lepsza niż zabawki typu PT ZD itd. ? Czy bez procesora można osiągnąć dobry efekt ?
Pozdrawiam
Czy warto zrobić stację lutowniczą samemu ? Widziałem kilka naprawdę udanych projektów. Składał ktoś z Was taką stację ? Czy taka stacja będzie lepsza niż zabawki typu PT ZD itd. ? Czy bez procesora można osiągnąć dobry efekt ?
Pozdrawiam
Ja bym budował samemu jak to zrobiłem, ale nie mam czasu uruchomić.
Korzystałem z tego projektu:
http://myelectronics.republika.pl/stacj ... nicza.html
I nawet sam sugerowałem autorowi wprowadzić pewne zmiany i udogodnienia by było lepiej.
Korzystałem z tego projektu:
http://myelectronics.republika.pl/stacj ... nicza.html
I nawet sam sugerowałem autorowi wprowadzić pewne zmiany i udogodnienia by było lepiej.
Ciężko powiedzieć bo do większości części miałem dostęp za free. Trzeba tylko kupić kolbę lutownicy:
http://www.sklep.monster.pl/LUTOW-STACJ ... 0963).aspx
plus wysyłka.
Może być każda inna kolba byle tylko (wedłu autora) z termoparą typu K
http://www.sklep.monster.pl/LUTOW-STACJ ... 0963).aspx
plus wysyłka.
Może być każda inna kolba byle tylko (wedłu autora) z termoparą typu K
BC547, zapomnij żeby wyszło Cię to taniej, niż zakup jakiejś tańszej stacji na np. Allegro. Pierwsza aukcja z brzegu: http://allegro.pl/stacja-lutownicza-gro ... 18654.html Nie masz wysztkich elementów i "a jeszcze to, a jeszcze tamto" + wysyłki, a to obudowa, żeby jakoś wyglądało, czymś trzeba wyciąć dziurę na LCD i robi się drogo. Jedyna zaleta, to satysfakcja z wykonanej pracy. Bo polutować według czyjegoś projektu, to żadna nauka. No chyba, że lutowania 
Jako pierwsza lutownica to pewnie bym kupił chińczyka, budowa własnej od podstaw na pewno nie będzie łatwa. Dobra grzałka/kolba mało nie kosztuje, dochodzi pomiar temperatury i sterownik który czuwa nad nastawą zadanej temperatury. Wszystko wydaje się łatwe, ale z czasem zadasz sobie pytanie - czy nie można było kupić czegoś sprawdzonego? Jednak jeśli masz ambicje od pomysłu, po przez projektowanie i wykonanie to jak najbardziej powinieneś zbudować własną. Jeśli chcesz coś porządnego zrobić to minimum 300zł - z tego budżetu powinieneś zrobić coś naprawdę solidnegoHmm no i właśnie nie wiem co robićCo Ty byś zrobił na moim miejscu ? Budowałbyś czy kupiłbyś chińczyka za 70 zł ?
podstawę można kupić jako części zamienne, reszta to sterownik i obudowa - http://www.tme.eu/pl/katalog/stacje-lut ... ne_100539/
Ehh czyli w cenie ok. 100 zł nie dam rady wykonać stacji ? Pozostaje tylko chińczyk ? A co myślicie o http://sklep.avt.pl/p/pl/481522/cyfrowa ... ntazu.html ? Ale w niej zastosowano elementy smd. Jak zlutować elementy smd bez stacji ?
Jak najbardziej dasz. Jednak jeśli coś robić to chyba tak by na dłużej to starczyło. Przedkłada się to głównie na jakość elementów. Cenę którą podałem to już taki full wypas, musisz mieć na uwadze że co byś chciał zrobić sam to chińczyk będzie mieć i tak taniej - więc jeśli nie taniej to przynajmniej na jakości trzeba zyskać inaczej to pozostaje sam faktor satysfakcji DIY.
SMD można bez problemu zlutować transformatorówką. Odpowiednio spreparowany grot i nie ma problemu.
moje pierwsze lutowania SMD transformatorówką

SMD można bez problemu zlutować transformatorówką. Odpowiednio spreparowany grot i nie ma problemu.
moje pierwsze lutowania SMD transformatorówką
Ostatnio zmieniony 17 paź 2012, 21:41 przez timo66, łącznie zmieniany 3 razy.
A do czego potrzebujesz stacji? czy dużo lutujesz, czy od czasu do czasu?
Ja np. używam zestawu lutownica Salomon z ceramiczną grzałką 60W 230V i grupowego regulatora mocy. Koszt takiego "zestawu" poniżej 100zł - lutownica jakieś 50zł, regulator mniej niż 20zł (własna konstrukcja) plus podstawka na lutownicę z kawałka deski i drutu spawalniczego (sprężyna), mniej niż 10zł.
Za pomocą zestawu zmontowałem kilka projektów i tak naprawdę nie widzę różnicy między pracą ze zwykłą stacją a takim zestawem.
Ja np. używam zestawu lutownica Salomon z ceramiczną grzałką 60W 230V i grupowego regulatora mocy. Koszt takiego "zestawu" poniżej 100zł - lutownica jakieś 50zł, regulator mniej niż 20zł (własna konstrukcja) plus podstawka na lutownicę z kawałka deski i drutu spawalniczego (sprężyna), mniej niż 10zł.
Za pomocą zestawu zmontowałem kilka projektów i tak naprawdę nie widzę różnicy między pracą ze zwykłą stacją a takim zestawem.
W moim przypadku musiałbym dokupić programator czyli jakieś 30 zł. Znacie jakiś tani sklep internetowy w którym większość części można dostać ?matrix pisze:Ten diy co ja podałem ze strony Kamila Szkutnika to koszt rzędu:
- kolba 40zł
- trafo 40zł
- procek, lcd i garść elementów 30zł
- obudowa z zasilacza od kompa 0zł
timo66 jaką grubością grotu lutowałeś ten procesor ?
0,75² , ale i 1,5² można to polutować przy spokojnej ręce i dobrym oku.
Poczytaj o budowie grzałki, poszukaj charakterystyki czujnika i bez problemu wykonasz wersje analogową. Jedynie będziesz mieć dodatkowy 'krok' wyznaczyć skalę na potencjometrze. Wcale nie jest to takie skomplikowane. Grzałka ma 2 stany grzeje lub nie grzeje, czujnik informuje o temperaturze i w brew pozorom wcale nie potrzebujesz znać aktualnej temperatury. Dochodzi komparator który porównuje temp. zadaną z ta jaką podaje czujnik. W analogowej wersji możesz mieć jedynie problem z liniowością charakterystyki czujnika temperatury i tu programowo da się to skorygować. W praktyce jednak będziesz miał kolbę i coś lutował jedno przylutujesz bo jest małych gabarytów do innego musisz podkręcić temperaturę bo pole lutownicze jest zbyt duże. I czy konieczne jest znanie tej temperatury? Skala z wartościami co 50/25º zupełnie wystarczy. Jak znajdę trochę czasu to rozkręcę moją lutownice i zrobię kilka zdjęć.
Poczytaj o budowie grzałki, poszukaj charakterystyki czujnika i bez problemu wykonasz wersje analogową. Jedynie będziesz mieć dodatkowy 'krok' wyznaczyć skalę na potencjometrze. Wcale nie jest to takie skomplikowane. Grzałka ma 2 stany grzeje lub nie grzeje, czujnik informuje o temperaturze i w brew pozorom wcale nie potrzebujesz znać aktualnej temperatury. Dochodzi komparator który porównuje temp. zadaną z ta jaką podaje czujnik. W analogowej wersji możesz mieć jedynie problem z liniowością charakterystyki czujnika temperatury i tu programowo da się to skorygować. W praktyce jednak będziesz miał kolbę i coś lutował jedno przylutujesz bo jest małych gabarytów do innego musisz podkręcić temperaturę bo pole lutownicze jest zbyt duże. I czy konieczne jest znanie tej temperatury? Skala z wartościami co 50/25º zupełnie wystarczy. Jak znajdę trochę czasu to rozkręcę moją lutownice i zrobię kilka zdjęć.