Koniec żarówek
Koniec żarówek
Od dzisiaj obowiązuje zakaz produkcji i importu żarówek na terenie Unii Europejskiej. Mają je zastąpić inne źródła światła m.in. świetlówki kompaktowe i lampy LED. Stosowna informacja znajduje się tutaj:
http://electromatix.pl/ue-od-soboty-zak ... i-rocznie/
Co myślicie o tym zakazie? Ma sens?
http://electromatix.pl/ue-od-soboty-zak ... i-rocznie/
Co myślicie o tym zakazie? Ma sens?
Żarówka wcale z sklepów nie zniknie, tylko zmieni nazwę, teraz będzie ona odzwierciedlała jej naturę i będzie się to nazywać, promiennik ciepła lub kula grzejna. czyli zmieni sie tylko nazwa na opakowaniu.
Dyrektywa UE mówi tylko o produkcie o nazwie żarówka, a nie jego specyfikacji technicznej.
Sam przepis UE jest o tyle głupi że niczego nie zmienia, a jedynie komplikuje życie. Zresztą są zastosowania w których nie da sie zastąpić tradycyjnej żarówki niczym innym, wiec tym bardziej nie widzę sensu działań UE.
Ja nie wyobrażam sobie aby ktoś mi do lampy w tokarce włożył żąrókwę LED, czy kompaktową. Tam musi być tradycyjna i koniec. Aby nie było efektu stroboskopu.
Co do argumentów że np. LEda świeci 10 000 h. Phi też mi wynik, są patenty na żarówki które świecą i po 1miln godzin.
Że jest bardziej energooszczędna ? Już 10 lat temu obalono teorię energooszczędności, co z tego że urządzenia, pobierają coraz mniej prądu, jak mamy ich coraz wiec i sumarycznie zużywamy i tak więcej energii.
Ale skoro jesteśmy w temacie przepisów UE. Skoro nie podoba im się żarówka, to niech nakażą producentom RTV wbudowywanie tradycyjnego wyłącznika jak było w TV RUBIN. To przecież koszt 10 Eurocentów. Ile prądu zużywają urządzenia w trybie STENDBY ?
A.. zapomniałem. To by wymagało ruszenia dup.. za przeproszeniem z fotela, a to już dla zgnitych urzędasów z Brukseli za dużo ruchu.
Ogólnie najlepszym wyjściem byłoby wyjście z UE, co zwalania z konieczności przestrzegania coraz to bardziej niedorzecznych dyrektyw. Zważywszy że Euroland chyli się ku nieuchronnemu upadkowi, lepiej się ewakuować z okrętu zanim zobaczymy wodę pod stopami.
Dyrektywa UE mówi tylko o produkcie o nazwie żarówka, a nie jego specyfikacji technicznej.
Sam przepis UE jest o tyle głupi że niczego nie zmienia, a jedynie komplikuje życie. Zresztą są zastosowania w których nie da sie zastąpić tradycyjnej żarówki niczym innym, wiec tym bardziej nie widzę sensu działań UE.
Ja nie wyobrażam sobie aby ktoś mi do lampy w tokarce włożył żąrókwę LED, czy kompaktową. Tam musi być tradycyjna i koniec. Aby nie było efektu stroboskopu.
Co do argumentów że np. LEda świeci 10 000 h. Phi też mi wynik, są patenty na żarówki które świecą i po 1miln godzin.
Że jest bardziej energooszczędna ? Już 10 lat temu obalono teorię energooszczędności, co z tego że urządzenia, pobierają coraz mniej prądu, jak mamy ich coraz wiec i sumarycznie zużywamy i tak więcej energii.
Ale skoro jesteśmy w temacie przepisów UE. Skoro nie podoba im się żarówka, to niech nakażą producentom RTV wbudowywanie tradycyjnego wyłącznika jak było w TV RUBIN. To przecież koszt 10 Eurocentów. Ile prądu zużywają urządzenia w trybie STENDBY ?
A.. zapomniałem. To by wymagało ruszenia dup.. za przeproszeniem z fotela, a to już dla zgnitych urzędasów z Brukseli za dużo ruchu.
Ogólnie najlepszym wyjściem byłoby wyjście z UE, co zwalania z konieczności przestrzegania coraz to bardziej niedorzecznych dyrektyw. Zważywszy że Euroland chyli się ku nieuchronnemu upadkowi, lepiej się ewakuować z okrętu zanim zobaczymy wodę pod stopami.
Zapewne przepis ten niewiele zmieni. Co najwyżej utrudni trochę życie, a ludzie znajdą sposób na jego obejście oferując tradycyjne żarówki pod inną nazwą, jak choćby „grzejnik elektryczny”. Także żarówki energooszczędne wbrew temu co się o nich mówi wcale nie są takie trwałe. U mnie w nowym domu w kuchni co roku wymieniam żarówkę energooszczędną. Wytrzymuje niewiele ponad rok. W tym roku spaliła się nieco wcześniej tak, że mogłem ją wymienić w ramach gwarancji. W tym czasie na przestrzeni sześciu lat w pomieszczeniach gospodarczych nie spaliła się mi ani jedna tradycyjna żarówka. Okazuje się, że producenci żarówek energooszczędnych celowo nie montują w tych żarówkach pozystorów w wyniku czego zapłon żarówki następuje „na zimno” co znacznie skraca jej żywotność. Oszczędność prądu, też nie jest argumentem, bo jeśli zużycie prądu będzie spadało to zakłady energetyczne podniosą cenę dostarczanej energii. Ekologia też do mnie nie przemawia. Tradycyjna żarówka to trochę szkła i metali i jej szkodliwość dla środowiska jest niewielka. W żarówkach energooszczędnych dochodzą dodatkowo tworzywa sztuczne, elementy elektroniczne oraz znajdujące się w samej świetlówce opary rtęci. Co prawda, żarówki te powinno się oddawać do utylizacji, ale kto pamięta o tym aby np. ze wsi wieźć spaloną żarówkę energooszczędną do miasta aby oddać ją do utylizacji, jeśli w ogóle taki punkt uda się nam znaleźć. Więc ostatnio widziałem w lesie dzikie wysypisko śmieci w pobliżu studni, a na tym wysypisku śmieci rozbitą żarówkę energooszczędną. Sama ekologia! Jak dla mnie to producenci żarówek „lobbowali” urzędników, którzy starają się uszczęśliwić nas na siłę, a przy okazji zapewnić duże zyski producentom żarówek energooszczędnych. Moim zdaniem będzie z tego więcej strat niż zysków, a koszty ewentualnej utylizacji zużytych przedwcześnie żarówek będą dużo większe niż w przypadku tradycyjnych żarówek. Także skażenie środowiska naturalnego ulegnie zwiększeniu. Ale to wszystko robi dla naszego dobra UE.
-
000andrzej
- Użytkownik
- Posty: 424
- Rejestracja: 01 lip 2005, 19:36
- Lokalizacja: Kraków
- andrzejzis
- Użytkownik
- Posty: 126
- Rejestracja: 17 gru 2011, 9:15
Jeśli są tacy ekologiczni nasi europejscy burżuje, to czemu nie przesiądą się z dyplomatcznych bryczek na: samochody elektryczne, rowery, hulajnogi, czemu nie jeżdrzą komunikacją zbiorową. Jeślo chodzi o żarówki to mi to bez różnicy, ponieważ już dawno temu przeżuciłem się z ekologicznych promiennikow ciepła, na toksyczne świetlówki wszelkiej maści.
Nieco szersze spojrzenie na temat:
http://electromatix.pl/thomas-edison-pr ... -co-dalej/
http://electromatix.pl/thomas-edison-pr ... -co-dalej/
Człowiek na tyle przyzwyczaił się do elektrycznych źródeł światła że powrót do wynalazku Łukasiewicza wydaje się nie być możliwy. Wynalazek Edisona jako źródło światła przechodzi do lamusa... Ciekawe kiedy prasowanie ubrań zastanie zakazane bo przecież to strata energii po to by nacieszyć oczy wyprasowanym odzieniem. 
- andrzejzis
- Użytkownik
- Posty: 126
- Rejestracja: 17 gru 2011, 9:15
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
Niestety wielu użytkowników nie bierze pod uwagę długofalowego zużycia większego prądu przez zwykłe żarówki. Węgiel i ropa pod ziemią wiecznie nie będzie. W/g wielu ludzi lepiej dalej kupować żarówkę za 1zł zużywają kilkukrotnie więcej energii, a co za tym idzie, paliw kopalnych, niż raz zapłacić więcej, ale mieć przynajmniej świadomość, że się jakoś przyczyniliśmy do ekologi.
Człowiek jest z natury leniwy i głupi, trzeba go zmusić do oszczędzania innej opcji nie ma.
Człowiek jest z natury leniwy i głupi, trzeba go zmusić do oszczędzania innej opcji nie ma.
Gdyby to tak działo to świat byłby cudowny. Enegro oszczędna żarówka ma być w założeniu ekologiczna. Teoretycznie tak jest, ale spełniony musi być warunek że ja oddamy do utylizacji jak się zużyje / spali, a nie wyrzucimy do śmieci. Co do zużycia paliw kopalnych do wytwarzania energii elektrycznej, są elektrownie atomowe, wiatrowe, wodne itd. To akurat nie jest żaden argument przeciw tradycyjnej żarówce. Budując taką zaporę mamy co najmniej trzy rzeczy naraz, elektrownie ekologiczną, zbiornik retencyjny, w przypadku powodzi, i turystykę napędzaną przez ten zbiornik wodny. Już nie wspominam o miejscach pracy dla wielu ludzi.
A ja wolę zużyć więcej prądu przy tradycyjnej żarówce, niż ponosić koszty leczenie, korygowania wzroku pracując przy ekonomicznym badziewu jakim są świetlówki i żarówki energoszczędne które dają beznadziejnej jakości światło. Z drugiej strony żarówka energoszczędna wcale nią nie jest jak jest zamontowana w pomieszczeniu gdzie często się włącza i wyłącza, podobnie jak świetlówki, bo ma spory prąd rozruchu.
ogólnie w domu mam to tak pół na pół, tam gdzie faktycznie opłaca się żarówka energoszczedna tam jest, ale tam gdzie nie spełnia swojego zadnia, lub ma zbyt krótką zywotność tam jej nie ma.
Reasumując.
Problemem są raczej coraz bardziej przeciążone i starzejące się sieci energetyczne niż biedna żarówka, a my mamy w domach coraz więcej elektroniki i urządzeń AGD-RTV które ten prąd żrą. Co do paliw kopalnych. To bez znaczenia czy elektrownia węglowa, produkuje nawet 1MW w lewo czy w prawo, i tak jej piec musi pracować 24h na dobę 365 dni w roku zużywając stała porcję węgla, bo turbina i tak się kręci ze stałą szybkością, i nie da się jej włączać i wyłączać jak dynamo w rowerze.
Gdybyśmy chcieli tak naprawdę oszczędzać energię, to trzeba by zmienić cały system pojmowania i korzystania, z świata w którym żyjemy, a zmiana żarówki starego typu na nowy niczego nie zmienia, bo tam gdzie zaoszczędzimy, wepniemy 60 calową plazmę, albo klimatyzator, i to co zaoszczędzimy i tak zużyjemy gdzie indziej. To co robimy obecnie to nic innego jak odwracanie tylko kota ogonem, ale to nadal jest ten sam kot, tylko przodem do tyłu, tyłem do przodu.
A ja wolę zużyć więcej prądu przy tradycyjnej żarówce, niż ponosić koszty leczenie, korygowania wzroku pracując przy ekonomicznym badziewu jakim są świetlówki i żarówki energoszczędne które dają beznadziejnej jakości światło. Z drugiej strony żarówka energoszczędna wcale nią nie jest jak jest zamontowana w pomieszczeniu gdzie często się włącza i wyłącza, podobnie jak świetlówki, bo ma spory prąd rozruchu.
ogólnie w domu mam to tak pół na pół, tam gdzie faktycznie opłaca się żarówka energoszczedna tam jest, ale tam gdzie nie spełnia swojego zadnia, lub ma zbyt krótką zywotność tam jej nie ma.
Reasumując.
Problemem są raczej coraz bardziej przeciążone i starzejące się sieci energetyczne niż biedna żarówka, a my mamy w domach coraz więcej elektroniki i urządzeń AGD-RTV które ten prąd żrą. Co do paliw kopalnych. To bez znaczenia czy elektrownia węglowa, produkuje nawet 1MW w lewo czy w prawo, i tak jej piec musi pracować 24h na dobę 365 dni w roku zużywając stała porcję węgla, bo turbina i tak się kręci ze stałą szybkością, i nie da się jej włączać i wyłączać jak dynamo w rowerze.
Gdybyśmy chcieli tak naprawdę oszczędzać energię, to trzeba by zmienić cały system pojmowania i korzystania, z świata w którym żyjemy, a zmiana żarówki starego typu na nowy niczego nie zmienia, bo tam gdzie zaoszczędzimy, wepniemy 60 calową plazmę, albo klimatyzator, i to co zaoszczędzimy i tak zużyjemy gdzie indziej. To co robimy obecnie to nic innego jak odwracanie tylko kota ogonem, ale to nadal jest ten sam kot, tylko przodem do tyłu, tyłem do przodu.
Ostatnio zmieniony 04 wrz 2012, 21:50 przez kayron, łącznie zmieniany 1 raz.
[quote="kayron"] Enegro oszczędna żarówka ma być w założeniu ekologiczna. [/quote]
Ekologiczność w tym przypadku oznacza oszczędność. Trzeba być myślącym inaczej, żeby wierzyć, że 5 to więcej niż 20. Zapotrzebowanie na energię jest jednym z ograniczeń w rozwoju. Oszczędność jednostkowa kilkuset kilowatogodzin w skali roku, pomnożona przez kilkaset MILIONÓW odbiorców, to jest właśnie ekologiczny aspekt tej sprawy.
Dla wyznawców teorii helowych i podobnych warto przypomnieć, że prawdziwie naturalnym źródłem światła jest słońce i powinni iść spać razem z kurami, z pożytkiem dla całej reszty społeczeństwa.
Ekologiczność w tym przypadku oznacza oszczędność. Trzeba być myślącym inaczej, żeby wierzyć, że 5 to więcej niż 20. Zapotrzebowanie na energię jest jednym z ograniczeń w rozwoju. Oszczędność jednostkowa kilkuset kilowatogodzin w skali roku, pomnożona przez kilkaset MILIONÓW odbiorców, to jest właśnie ekologiczny aspekt tej sprawy.
Dla wyznawców teorii helowych i podobnych warto przypomnieć, że prawdziwie naturalnym źródłem światła jest słońce i powinni iść spać razem z kurami, z pożytkiem dla całej reszty społeczeństwa.
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
Rozumiem, że do tej pory używasz kryształkowego radia, telefonu bella etc.matrix pisze:Pomijając wspomniane wyżej wymienione zagadnienia, to dla mnie zmiana tradycyjnej żarówy jest też ugodzeniem w geniusz wynalazcy. Rozumiem że świat idzie pędem na przód, ale tak sponiewierać pana Edisona kończąc życie jego wynalazku... To mi się w głowie nie mieści.
Co do kosztów utylizacji, idealnych rozwiązań nie ma, ale chodzi właśnie o to co napisał kolega marek1846.
Mam przykład u mnie w mieszkaniu, po kupnie mieszkania, pierwszą rzecz jaką zrobiłem było wywalenie wszystkich zwykłych żarówek. Po zastąpieniu ich kompaktowymi, oraz listwami led (kuchnia), zużycie prądu spało o 40%. Np. oświetlenie dużego pokoju, żyrandol 5 żarówek, normalnie 5x100W, zastąpione 5x21W, łazienka 120W zastąpione 23W, kuchnia 2x75W zastąpione 2x21W itd. I nie mówcie mi, że przy np. takim bloku w którym mieszkam (17pięter) ok 160mieszkań nie są to realne oszczędności.
Mnie po 2latach żarówki się już zwróciły i dalej świecą, a kupiłem je 5lat temu i jeszcze żadna się nie spaliła. Mimo że wc praktycznie gasi się i zapala często (czego z kompaktami się nie powinno robić, bo się podobno szybciej zużywają).
Fakt kupiłem raz jakieś dziadostwo kanlux, padło zaraz po okresie gwarancji czyli w 13miesiącu używania. Teraz mam Philips albo osram, kupowane w hurtowni elektrycznej o średniej trwałości 6000-8000h.
Światło dają całkiem przyjemne, na początku bardziej żółte niż żarówka, ale po kilku minutach dochodzą do zbliżonego do neutralnego.
Nie wiem, o co ten cały szum, że co, że was zmuszają. Jest o wiele więcej problemów i durnych przepisów niż przestarzała technologicznie żarówka. Moim zdaniem przyszłość ma technologia LED itp.
Przecież, nie przeskoczyliśmy od telegrafu do komórki, od Braci Lumière do filmów na Bluryju, od Dedala po loty na księżyc
Problem z utylizacją jest głównie u nas w Polsce, bo leniwcom nie chce się zanosić zużytych do sklepu.
Ogólnie niestety należymy do nacji (słowiańskich), które do porządku muszą być zmuszane.