Mój 1 wzmacniacz i kilka pytań do niego.
Mój 1 wzmacniacz i kilka pytań do niego.
Witam. Ostatnio troszkę sobie majsterkuję i skleciłem malutki wzmacniacz. Co prawda z gotowych projektów Jabela, ale dorzuciłem inny głośnik i podorabiałem kabelki. Być może jeszcze coś pokombinuję z nim. Zastanawiam się teraz czy są jakieś chałupnicze sposoby zamknięcia tego w obudowie? Chodzi mi po prostu o to, żeby wszystko "nie majtało się w powietrzu" tylko było ładnie ułożone i najlepiej jeszcze z miejscem na baterię zasilającą oraz z wycięciem na głośnik.
- lutownik
- Użytkownik
- Posty: 517
- Rejestracja: 01 paź 2006, 12:37
- Lokalizacja: z planety Zi Emia
- Kontakt:
Witaj.
Nie wiem w jakiej postaci jest ten wzmacniacz, który zmajstrowałeś. Najlepiej aby zmontowany był on na laminacie niż w pająku, ponieważ pająk ma to do siebie, że jest mało odporny na drgania.
Co do obudów to tutaj granicą jest tylko Twoja wyobraźnia. Jest naprawdę spory wybór gotowych obudów zarówno z plastiku, jak i metalu. Co do obudów to przeglądnij sklepy z częściami elektronicznymi.
Samemu też można zrobić ciekawą obudowę do każdego układu. Można wykorzystać praktycznie wszystko co ma się pod ręką, pojemniki po lodach, orzeszkach, brzoskwiniach, czy też jakieś stare podróżne mydelniczki itp. Nic nie stoi na przeszkodzie aby obudowę zrobić samemu od podstaw, np wycinając każdą scianę ze sklejki i skręcenie tego wszystkiego w formę pudełka.
Najważniejsze w obudowach jest to żeby była na tyle trwała na ile wymagają tego warunki eksploatacji urządzenia oraz funkcjonalność.
Pozdrawiam
Nie wiem w jakiej postaci jest ten wzmacniacz, który zmajstrowałeś. Najlepiej aby zmontowany był on na laminacie niż w pająku, ponieważ pająk ma to do siebie, że jest mało odporny na drgania.
Co do obudów to tutaj granicą jest tylko Twoja wyobraźnia. Jest naprawdę spory wybór gotowych obudów zarówno z plastiku, jak i metalu. Co do obudów to przeglądnij sklepy z częściami elektronicznymi.
Samemu też można zrobić ciekawą obudowę do każdego układu. Można wykorzystać praktycznie wszystko co ma się pod ręką, pojemniki po lodach, orzeszkach, brzoskwiniach, czy też jakieś stare podróżne mydelniczki itp. Nic nie stoi na przeszkodzie aby obudowę zrobić samemu od podstaw, np wycinając każdą scianę ze sklejki i skręcenie tego wszystkiego w formę pudełka.
Najważniejsze w obudowach jest to żeby była na tyle trwała na ile wymagają tego warunki eksploatacji urządzenia oraz funkcjonalność.
Pozdrawiam
To taki malutki wzmacniacz, troszkę większy od pudełka z zapałkami. Oczywiście w laminacie już zmontowany. Faktycznie w sklepach z elektroniką są i obudowy. Zastanawiam się tylko czy da się znaleźć dokładnie takie na miejsce z głośnikiem. Może ktoś w internecie coś podobnego widział gdzieś np.?
Przy okazji może ktoś akurat znający temat mógłby podać jakieś cenne wskazówki przy budowach tego typu urządzeń. Na przykład czego unikać, co warto stosować. Bardziej chodzi mi o montaż, gdyż np. wczoraj wzmacniacz grał nieco lepiej, a dzisiaj już strasznie słabo i zastanawiam się dlaczego. Może to coś z pozostałościami po kalafonii albo jakieś wadliwe luty i styki?
Przy okazji może ktoś akurat znający temat mógłby podać jakieś cenne wskazówki przy budowach tego typu urządzeń. Na przykład czego unikać, co warto stosować. Bardziej chodzi mi o montaż, gdyż np. wczoraj wzmacniacz grał nieco lepiej, a dzisiaj już strasznie słabo i zastanawiam się dlaczego. Może to coś z pozostałościami po kalafonii albo jakieś wadliwe luty i styki?
- lutownik
- Użytkownik
- Posty: 517
- Rejestracja: 01 paź 2006, 12:37
- Lokalizacja: z planety Zi Emia
- Kontakt:
Jeśli jest to na tyle mały wzmacniacz, to można go bez większego problemu schować do obudowy głośnika np takie jak są sprzedawane do CB radia. Mam na myśli takie o to głosniki http://robex.org.pl/shop/images/SUNKER%20CDM714.jpg
Pytanie czym zasilasz ten swój wzmacniacz, bo jak z baterii, to całkiem możliwe że ta już się wyładowała
.
We wzmacniaczach lepszej jakości należy uważać na zasilanie jeśli jest ono zbudowane z wykorzystaniem zasilacza sieciowego, ponieważ słaba jakość filtrowania będzie wzbudzać w głosniku zakłócenia o częstotliwości sieci energetycznej (tzw. brum sieciowy).
Pytanie czym zasilasz ten swój wzmacniacz, bo jak z baterii, to całkiem możliwe że ta już się wyładowała
We wzmacniaczach lepszej jakości należy uważać na zasilanie jeśli jest ono zbudowane z wykorzystaniem zasilacza sieciowego, ponieważ słaba jakość filtrowania będzie wzbudzać w głosniku zakłócenia o częstotliwości sieci energetycznej (tzw. brum sieciowy).
-
000andrzej
- Użytkownik
- Posty: 424
- Rejestracja: 01 lip 2005, 19:36
- Lokalizacja: Kraków
Jeśli jesteś początkujący i widzisz resztki kalafonii to istnieje duże prawdopodobieństwo, że luty również nie wyglądają solidnie. A jeśli nie wyglądają to i układ może źle działać.polak27 pisze:wczoraj wzmacniacz grał nieco lepiej, a dzisiaj już strasznie słabo i zastanawiam się dlaczego. Może to coś z pozostałościami po kalafonii albo jakieś wadliwe luty i styki?
To moja hipoteza, z którą się zgodzisz, albo obalisz. Druga sprawa - jeśli działał na samych bateriach to baterie nie są wieczne. Trudno wróżyć co może byćpowodem.
- lutownik
- Użytkownik
- Posty: 517
- Rejestracja: 01 paź 2006, 12:37
- Lokalizacja: z planety Zi Emia
- Kontakt:
Kalafonie można zmyć w alkoholu izopropylowym, a jeśli nie masz czegoś takiego to z powodzeniem nada się także spirytus techniczny, (spożywczy też, ale jego to trochę szkoda
), a jeśli nawet tego nie posiadasz to pożycz od płci pięknej w Twoim domu zmywacz do paznokci.
Wtedy gdy już zaopatrzysz się w taki środek zmyj to pędzelkiem od strony lutowań, najlepiej abyś nie zalał sobie strony elementów, ani własnych ubrań
.
Wtedy gdy już zaopatrzysz się w taki środek zmyj to pędzelkiem od strony lutowań, najlepiej abyś nie zalał sobie strony elementów, ani własnych ubrań
-
000andrzej
- Użytkownik
- Posty: 424
- Rejestracja: 01 lip 2005, 19:36
- Lokalizacja: Kraków