Mam induktor telefoniczny dający ok. 60V, 3,6 W jak napisali na tabliczce znamionowej. Zastanawiałem się nad jego wykorzystaniem do zasilania np. małej lampki biurkowej, czy też lamki led. Zastanawiają mnie dwie rzeczy, więc chciałem zasięgnąć waszych opinii:
1. Jak najlepiej obniżyć napięcie do jakiś sensownych 24 lub 12 V. Stabilizator na LM317 wydaje się być chyba najbardziej odpowiedni, bo wytrzymuje różnice napięć 40V. Poza tym ofc induktor daje 60V przy odpowiedniej szybkości kręcenia, więc można kręcić wolniej, różnica napięć będzie mniejsza i stabilizator nie będzie się aż tak grzał.
2. Bateria kondensatorów czy prostownik i mały akumulator żelowy??
W jaki sposób mogę obliczyć przez jaki czas po naładowaniu na max. określonej pojemności będzie świeciła się np. dioda led. Czy mogę prosić o jakiś przykład?
Pozdrawiam!