Jeden głośnik aktywnych 2.0 gra ciszej
Jeden głośnik aktywnych 2.0 gra ciszej
Jeden z głośników aktywnych gra ciszej. W jednym z głośników znajduje się wzmacniacz i transformator. Drugi jest podłączony zewnętrznym przewodem do pierwszego głośnika. Układ pracuje na kostce TDA2616 z połączeniu z KIA4558P. Sprawdziłem transformator i wygląda na to, że wszystko jest w porządku. Mimo to kanał prawy jest wyraźnie głośniejszy. Gdy przyciszyłem głośniki to zrobiłem pomiar napięć miliwoltomierzem i na kanale prawym wychodzi mi jakieś 45 mV, a na kanale lewym tylko 20 mV na wyjściu z płytki, więc winna musi być jakaś część tego wzmacniacza. Czekam na jakiekolwiek sugestie, bo nie chcę wymieniać wszystkiego po kolei. Kiedyś wymieniłem w nim zmęczone już z lekka elektrolity oraz potencjometry. Nie udało mi się nigdy wyeliminować problemu do końca, ale wydaje mi się, że świeżo po wymianie potencjometrów głośniki grały trochę równiej.
Wygląda jakby ścieżki były ponadrywane 4 i 7 (przynajmniej odlazły lekko od PCB) ja nie wlutowywałem układu, więc tak musi być od nowości :/ Poprawiłem ale nic to nie dało. Napięcia dalej się różnią. Zasilanie wygląda ok. Lewy głośnik gra jakby głośniej niż do tej pory. Elektrolity już wymieniałem. Sprawdzę jeszcze czy problem będzie nadal występował. Radiator od TDA zrobił mi się cały gorący, więc musiałem wyłączyć. Układ jest chłodzony powietrzem z głośnika (falami dźwiękowymi), wewnątrz obudowy. Te ścieżki mogły popękać od temperatury i wibracji? Ogólnie ścieżki na PCB są bardzo kruche, a elektrolity "włażą" na radiator. Tylko dla czego mimo, że napięcie się nie zmieniło głośnik gra głośniej?
Nie sprawdzałem wzmacniacza bez obciążenia, nie był podkręcony nawet na pół gwizdka, a mimo to radiator zrobił się gorący już po kilkunastu minutach. Chodziło mi o to, że płytkę wyjąłem z obudowy, gdzie jak przypuszczam radiator jest chłodzony przez fale z głośnika, bo z tyłu u góry jest duży otwór, z którego wylatuje powietrze w rytm muzyki. Ma to poprawić jakość dźwięku, ale i przy okazji wydaje mi się, że służy do chłodzenia. Teraz głośniki grają prawie równo. Ciężko zauważyć różnicę. Nie rozumiem dla czego napięcie, które zmierzyłem miliwoltomierzem jest na jednym głośniku o ponad połowę niższe, a mimo to oba grają w miarę równo. Mało tego jak przyłożę odwrotnie miernik to mam minus na wyświetlaczu i 0.02? Mierzyłem igłami więc raczej nie zakładam, że zrobiłem jakiś błąd w pomiarach.