Czas "życia" urządzeń

Czyli miejsce, w którym można poruszać tematy nie dające przyporządkować się do pozostałych działów ale uwaga tutaj również obowiązują przyjęte zasady na forum
Awatar użytkownika
przemeksag
Użytkownik
Posty: 191
Rejestracja: 06 mar 2008, 14:09
Lokalizacja: owni
Kontakt:

Czas "życia" urządzeń

Post autor: przemeksag » 13 maja 2012, 11:09

Witam
Niedawno na YT trafiłem na taki oto film
http://www.youtube.com/watch?v=QPPW8KM7eEU
Czy w swojej pracy serwisantów spotkaliście się z sytuacjami przedstawionymi w filmie.
Jednym z wielu przypadków z jakimi ja się spotkałem to maszynki do mielenia mięsa w których tryby są plastikowe (właściwie wszystko jest plastikowe oprócz wałka sitka noży i silnika) i bardzo łatwo się zrywają, lub stare FARELKI w których obudowa się stopiła a ona dalej działa.

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 13 maja 2012, 11:44

Ależ to jest logiczne. Dla czego producenci dobrych marek już nie istnieją ? No bo jak kupisz żarówkę która będzie świecić 10 lat, to ten producent zbankrutuje, zanim będziesz potrzebował następną. Postęp musi się napędzać, inaczej by padł.
Nie ma w tym nic niezwykłego.

Awatar użytkownika
matrix
Użytkownik
Posty: 1796
Rejestracja: 15 mar 2006, 5:21
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Post autor: matrix » 13 maja 2012, 12:20

Jak napisał kolega wyżej. Czemu dawniej robili lepsze samochody? Czemu robili lepszy sprzęt? Teraz wszystko idzie w ilość nie w jakość i do tego musi się szybko kończyć bo inaczej producenci by zbankrutowali jak w filmie przedstawiono.

Awatar użytkownika
c4v2
Użytkownik
Posty: 426
Rejestracja: 22 lis 2005, 15:14
Lokalizacja: z przed monitora

Post autor: c4v2 » 13 maja 2012, 17:19

Aby był wzrost gospodarczy potrzebna jest konsumpcja. Ot prawa globalnej ekonomi.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 13 maja 2012, 18:13

Weź do ręki wkrętarkę- 99% ma plastykowe tryby. Kiedyś kontaktowałem się z dystrybutorem z pytaniem o szczotki do wkrętarki- odpowiedział mi że są w sprzedaży jedynie całe silniki za ponad 100 zł, szczotek nikt nie sprzedaje osobno.

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 14 maja 2012, 18:22

Akurat szczotki można sobie dopasować, to tam rzadko kiedy jest problem, no chyba że są niewymienne, jak dmuchawie mojego Punto. Tam próba ich demontażu oznacza śmieć silnika, bo go już raczej z powrotem nie zmontujesz. Wszystko albo plastikowe, albo zaciskane na stałe w specjalnych złączkach. Ale przy żywotności takiej dmuchawy 10lat, ciężko się szarpać o szczotki.
Co do plastikowych trybów, jeżeli są wykonane z odpowiedniego materiału, a przede wszystkim odpowiednio smarowane, to tam swoje wytrzymują. Problemem jest najczęściej te smarowanie, dobra, praktyka po zakupie wiertarki z Biedronki jest ją rozebrać i posmarować odpowiednim smarem (najlepszy uniwersalny - taki niebieski), bo to co jest fabrycznie w niej, raczej trudno nazwać smarowidłem. :lol: Pomijając że najczęściej jest na obudowie, a nie elementach które ma smarować.
Ale i zdarzają się perełki. Jakieś 4 miesiące temu naprawiałem kabel w bez workowym odkurzaczu SAMSUNGa.
Za tę konstrukcję dałbym inżynierom tej firmy nagrodę konstruktorów. Tak dobrze przemyślanego odkurzacza i prostego w naprawie, nie widziałem, od 1995 roku. W 100% naprawialna maszyna, dla każdego elektryka, za pomocą 3 narzędzi (2 śrubokrętów i cążków). Nawet sterownik obrotów silnika, to pełna klasyka na triaku, i paru elementach dyskretnych. Mechanizm zwijania kabla i jego przyłącza, pełna perfekcja inżynieryjska. lepszego rozwiązania jeszcze nie widziałem. Jedna śruba, dwa zatrzaski wszystko mamy gotowe. Zero kombinacji z sprężyną, i jej naciągiem bo jest w osobnej komorze, szpulki.

000andrzej
Użytkownik
Posty: 424
Rejestracja: 01 lip 2005, 19:36
Lokalizacja: Kraków

Post autor: 000andrzej » 14 maja 2012, 20:23

Nie będę pisał o żarówkach - nie wiem, nie znam się, ale u mnie jeszcze działają te z PRLu.
Natomiast poddam pod zastanowienie, kto dziś używa pralkę PSBIO 663? A wiem, że jeszcze elementy mechaniczne by działały lata, a naprawa to grosze. Najgorzej z blachą, która niestety nie wytrzymuje biegu czasu, jak też poczciwa pralka nie ma dzisiejszych "wodotrysków" ułatwiających pranie. Więc po co ładować niepotrzebne pieniądze na super wytrzymały silnik, stal kwasoodporną na bęben (obecnie nie są robione z "kwasówki"), skoro sprzęt po x latach i tak trzeba będzie wymienić? Stąd założenie: X lat mają wytrzymać elementy więc robimy najtaniej, aby tyle wytrzymały. Po tym czasie klient i tak kupi nową pralkę. Upraszczając produkcję można zejść z kosztów, więc niższa cena również będzie zachęcać do kupna. Czy ktoś dziś używa komputera IMB PC XT? Z reguły co 3 lata komputer się starzeje, więc nie ma sensu robić wiecznego, bo i tak wyląduje w koszu. Kupuje ktoś super wytrzymałe ubranie, które wytrzyma 10 lat? Po co, skoro moda się zmienia i zanim się zniszczy, ubranie będzie wyglądać jak nie z tej epoki.
Stąd założenie o czasie eksploatacji.

Awatar użytkownika
dondu
Użytkownik
Posty: 211
Rejestracja: 24 maja 2005, 9:47
Lokalizacja: Śląskie
Kontakt:

Post autor: dondu » 14 maja 2012, 22:40

Jest jeszcze jeden powód. Produkt na którego projektowanie i testowanie nie poświęca się tysięcy godzin jest znacznie tańszy, co oznacza większą sprzedaż. Innymi słowy klienci wolą kupić tańszy i to oni także napędzają ten trend.

Awatar użytkownika
c4v2
Użytkownik
Posty: 426
Rejestracja: 22 lis 2005, 15:14
Lokalizacja: z przed monitora

Post autor: c4v2 » 15 maja 2012, 8:06

Ograniczenia "żywotności" uradzeń dotyczą wyłącznie sprzętu popularnego. Tylko czy idąc tym tropem nie produkuje się więcej elektro-śmieci? Czy z każdego takiego urządzenia odzyskuje się surowce? Trudno wyobrazić sobie jednak aparaturę medyczną czy militarną o "programowanym czasie życia". O ile wiem to urządzenia medyczne, militarne, motoryzacyjne, lotnicze są zwolnione z bardziej podatnego na awaryjność montażu bezołowiowego. Istnieje jeszcze problem czy decyzja o wymianie sprzętu nie jest nakręcana reklamą. W efekcie za sprzęt popularny mocno przepłacamy. Sumarycznie musimy więcej czasu poświęcić na zarobienie funduszy na wymianę popularnych urządzeń. Raz kupione drogie proste solidne urządzenie wystarczy na 10lat będzie tańsze niż trzy takie urządzenia o czasie życia 3 lata mające więcej gazeciarskich funkcji których i tak się nie używa w podstawowym zastosowaniu i kosztujące połowę tego solidnego. Ot takie "buble" wynikające ze strategii marketingowych. I kółko się kręci...

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 15 maja 2012, 8:26

Ja powiem tylko tyle, gdyby każdy robił na siebie to by nie trzeba było już w latach trzydziestych kombinować i sztucznie nakręcać rynku by wyjść z kryzysu wręcz światowego, a tak ktoś musi pracować na polityków czy tam bankowców - a tak naprawdę to oni 'nic' nie robią tylko gospodarzą kasą która każdy zarabia. Sama ta patologiczna unia generuje takie miliardowe koszty, a w czasie kryzysu zabiera obywatelom z państw członkowskich, by podarować skorumpowanym rządom które się przeliczyły a i tak za nic nie odpowiadają.
Każdy produkt masowy jest manipulowany, ładnie to widać w motoryzacji jak te koncerny co idą na masę przejmują 'podupadłe' które stawiały na jakość. W obecnych czasach tylko masą można zrobić pieniądz.

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 15 maja 2012, 10:45

Niestety nikt nie bierze pod uwagę jak spadły ceny poszczególnych urządzeń, produktów, a co za tym idzie jakość. Nie da się wyprodukować tanio i dobrze ;).
Przytaczany przykład wkrętarek, kupiłem 4lata temu Makitę BDF451, kosztowała naprawdę słono, 1500zł, ale dostałem dwa akumulatory liton, bardzo szybką ładowarkę, oraz wkrętarkę, która posiada metalową przekładnię, bardzo mocny silnik, moment miękki 40N, twardy 80N. Sprzęt nie do zarżnięcia.
Podobnie wyrzynarka makita 4350CT, miękki start, solidna stopa, nie szarpie. Praktycznie można pracować bez przerw.
Podobnie, przykład z zamrażalką, szukałem rok temu dobrej solidnej zamrażalki, niby chwalony jest samsung, za trwałość i design. Ale co mi po zaokrąglonych półkach w zamrażalce ;). Kupiłem liebherr kosztował prawie dwa razy tyle co samsung, ale samo podtrzymanie temperatury po zaniku prądu ma 2-3krotnie większe niż produkty konkurencji.
Żarówki Philipsa świecą już u mnie od 2007, mimo, że pstrykane często, WC, kuchnia. Koszt zakupu dawno się zwrócił.
Kupując szajs, za kilka stów, nie można wymagać, a że producenci robią coraz taniej, no przecież każdy chce tanio. No to macie tanio ;), a że byle jak, cóż nic za darmo nie dają.

Wystarczy porównać, ile trzeba było dać za TV, 20lat temu, a ile kosztuje teraz.
Zresztą, jak kupować, to rzeczy z najdłuższą gwarancja. Sam kupując zmywarkę, zdecydowałem się na bosch z dwóch powodów, po pierwsze, opinia znajomych, po drugie 5lat gwarancji.
Podobnie z samochodami, wolał bym używanego japończyka, niż nowego francuza, czy włocha ;P. Bo francuskie to są dobre sery i wina, a włoskie to makarony :).

Niestety wiele firm robi już tylko sprzęt opierając się na legendzie marki, np. Philips sprzęt audio-video, panasonic w zasadzie dobre to tylko TV mają, SONY bardzo dobre TV, dobre aparaty, ale audio to już bym od nich nie kupił.
Dobra solidna robota kosztuje i to słono, nic się pod tym względem nie zmieniło.
Kiedyś była diora, wykonana prawie na kolanie i tak też grała, oraz Radmor, przemyślany w każdym calu, porządek w środku, etc.
Teraz jest tak samo, jest sprzęt tani i dla każdego, oraz coraz mniej dobrego drogiego, bo nikt nie chce płacić więcej, jak może mieć już coś tańszego, a to, że się zepsuje po roku czy dwóch, świetnie, przecież teraz prawie każdy chce mieć nowy sprzęt, jak tylko wyjdzie jakaś nowinka.

PS. mój kompakt DimageA200 mający już 7lat działa bez zarzutu, fakt, że nie może się równać, jeżeli chodzi o prędkość ostrzenia z nowszymi, ale obiektyw ma sprawny, robi piękne zdjęcia. Oddałem go jakiś czas temu siostrzeńcowi, dalej działa :).

Podobnie większość komponentów komputerowych, zawsze kupowanych z raczej średnio-wyższej półki, wymieniane praktycznie na nowe właśnie nie po uszkodzeniu tylko dlatego, że chciałem nowsze, szybsze ;).
Monitor Sony G200 17", chodzi bez zarzutu mimo, że ma już 11lat.

Awatar użytkownika
KrzysiekK
Użytkownik
Posty: 1337
Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38

Post autor: KrzysiekK » 15 maja 2012, 13:07

rezasurmar pisze: (...) Żarówki Philipsa świecą już u mnie od 2007, mimo, że pstrykane często, WC, kuchnia. (...)
Ja mam niestety z żarówkami Philipsa nie najlepsze doświadczenia, często nie wytrzymywały w kuchni niewiele ponad rok. Co ciekawe w 2006 roku kupiłem żarówki energooszczędne niemal do całego domu. Żarówki były różnych producentów. Z tych żarówek wszystkie działają do dziś. Z dwoma wyjątkami jedna się spaliła bo dziecko bawiło się częstym zapalaniem światła w kinkiecie. Natomiast w kuchni od 2006 roku do dziś już kilkakrotnie wymieniałam normalnie użytkowane żarówki Philipsa. Jakieś półtora roku temu wymieniłem żarówkę Philipsa na innego producenta i bezproblemowo dział do dzisiaj.

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 15 maja 2012, 13:10

Którą, wersję miałeś, bo było kilka, 6000h 8000h i 10000h. Polecam tylko dwie ostatnie wersje. W marketach niestety są często te najtańsze wersje. Zawsze kupuję w elektrycznych hurtowniach żarówki, nigdy z nimi nie miałem problemu. Wszystkie świecą do dziś. Jeden philips u mojej babci świeci już 12lat.

mathieiov
Moderator
Posty: 829
Rejestracja: 31 lip 2005, 9:04
Lokalizacja: --

Post autor: mathieiov » 15 maja 2012, 13:45

Ja również mam Philipsa, który świeci już ponad 10 lat po kilka godzin dziennie. Kosztowała wtedy dobre kilkadziesiąt złotych.

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 15 maja 2012, 13:46

Za moje, płaciłem w granicach 27-34zł, zależnie od mocy i kształtu.

ODPOWIEDZ