Rachunek za prąd powyżej tysiąca złotych.
Rachunek za prąd powyżej tysiąca złotych.
Witajcie, mam problem z instalacją elektroniczną w domu członka rodziny.
Ten dział wydał mi się najodpowiedniejszy.
W domu mieszkają dwie osoby, jest tam pralka, zmywarka, lodówka, komputer, tv, piekarnik no i żarówki.
Ogrzewanie wody z pieca.
Dzisiaj się dowiedziałem, że rachunek za prąd wyniósł 1400 zł liczony za dwa miesiące. Lekko mnie zatkało. Pojechałem tam i zacząłem badać sytuację.
Najpierw zajrzałem do licznika. Licznik jest cyfrowy. Jego działanie sygnalizuje czerwona dioda. Na liczniku napisane jest, że 1500 impulsów jest równoważne 1kWh.
Mój niepokój wzbudziła dioda LED, która migała z częstotliwością 1Hz, czyli co sekundę był błysk.
Po wyłączeniu bezpiecznika dioda się nie świeciła. Główny bezpiecznik w domu był ciepły.
Kazałem wyłączyć wszystkie odbiorniki prądu. Wziąłem stoper i zmierzyłem jak często migała dioda. Była to dokładnie jedna sekunda. Wziąłem kartkę papieru i zacząłem liczyć.
W ciągu doby dioda wykona 86400 błysków co daje 86400/1500 kWh = 57,6kWh na dobę. W ciągu 60 dni daje nam to wartość 3456kWh.
W tym domu są dwie taryfy, nocna i dzienna. Nocna 17 groszy, dzienna 33. Zatem do obliczeń przyjąłem wartość 30gr za 1kWh. Daje nam to 3456kWh * ,30 zł/kWh = 1037zł.
Zatem wychodzi na to, że faktyczny rachunek powinien wynieść 1400 - 1037 = 363 zł.
Rachunki nie kłamią, coś nabija takie zużycie, tylko co?
W ciągu godziny to coś zużyje 2,4kWh, czyli zużywa 2400W mocy w ciągu każdej sekundy. Dla napięcia sieci 230V daje to 2400W/230V = 10,5 A prądu.
Po ostygnięciu bezpiecznika i ponownym jego włączeniu znowu się zagrzał.
Bezpieczniki są starego typu, wkręcane.
Mieszkaniec tego domu często narzekał na wybijanie bezpieczników. Z tego co pamiętam z rachunku zabezpieczenie jest na 15A, więc wystarczyło włączyć pralkę i zmywarkę i piekarnik i BACH.
Moje pytanie do Was drodzy koledzy, gdzie ucieka tyle energii? Pomijam wadliwość licznika, bo temperatura bezpiecznika wskazuje na to, że tam płyną znaczne prądy. Nie wiem jak działa taki licznik, czy on zlicza tylko prąd który wraca z sieci, czy ten który wpływa?
Czy istnieje możliwość, że jakiś przewód jest przebity i prąd płynie po ścianie?
Nigdy się z takim przypadkiem nie spotkałem ani nie słyszałem, nie wiem czy to w ogóle jest możliwe.
Nie wiem czy stare wkręcane bezpieczniki są różnicowe. Jeden, ten główny, ma maleńki guziczek. Jeśli to różnicówka, to upływ prądu powinien spowodować zadziałanie różnicówki, prawda?
Dajcie jakieś rady, pomysły co to może być, czy ktoś z was się z czymś takim spotkał i co można z tym zrobić, jak znaleźć źródło tego wycieku, itp.
Ten dział wydał mi się najodpowiedniejszy.
W domu mieszkają dwie osoby, jest tam pralka, zmywarka, lodówka, komputer, tv, piekarnik no i żarówki.
Ogrzewanie wody z pieca.
Dzisiaj się dowiedziałem, że rachunek za prąd wyniósł 1400 zł liczony za dwa miesiące. Lekko mnie zatkało. Pojechałem tam i zacząłem badać sytuację.
Najpierw zajrzałem do licznika. Licznik jest cyfrowy. Jego działanie sygnalizuje czerwona dioda. Na liczniku napisane jest, że 1500 impulsów jest równoważne 1kWh.
Mój niepokój wzbudziła dioda LED, która migała z częstotliwością 1Hz, czyli co sekundę był błysk.
Po wyłączeniu bezpiecznika dioda się nie świeciła. Główny bezpiecznik w domu był ciepły.
Kazałem wyłączyć wszystkie odbiorniki prądu. Wziąłem stoper i zmierzyłem jak często migała dioda. Była to dokładnie jedna sekunda. Wziąłem kartkę papieru i zacząłem liczyć.
W ciągu doby dioda wykona 86400 błysków co daje 86400/1500 kWh = 57,6kWh na dobę. W ciągu 60 dni daje nam to wartość 3456kWh.
W tym domu są dwie taryfy, nocna i dzienna. Nocna 17 groszy, dzienna 33. Zatem do obliczeń przyjąłem wartość 30gr za 1kWh. Daje nam to 3456kWh * ,30 zł/kWh = 1037zł.
Zatem wychodzi na to, że faktyczny rachunek powinien wynieść 1400 - 1037 = 363 zł.
Rachunki nie kłamią, coś nabija takie zużycie, tylko co?
W ciągu godziny to coś zużyje 2,4kWh, czyli zużywa 2400W mocy w ciągu każdej sekundy. Dla napięcia sieci 230V daje to 2400W/230V = 10,5 A prądu.
Po ostygnięciu bezpiecznika i ponownym jego włączeniu znowu się zagrzał.
Bezpieczniki są starego typu, wkręcane.
Mieszkaniec tego domu często narzekał na wybijanie bezpieczników. Z tego co pamiętam z rachunku zabezpieczenie jest na 15A, więc wystarczyło włączyć pralkę i zmywarkę i piekarnik i BACH.
Moje pytanie do Was drodzy koledzy, gdzie ucieka tyle energii? Pomijam wadliwość licznika, bo temperatura bezpiecznika wskazuje na to, że tam płyną znaczne prądy. Nie wiem jak działa taki licznik, czy on zlicza tylko prąd który wraca z sieci, czy ten który wpływa?
Czy istnieje możliwość, że jakiś przewód jest przebity i prąd płynie po ścianie?
Nigdy się z takim przypadkiem nie spotkałem ani nie słyszałem, nie wiem czy to w ogóle jest możliwe.
Nie wiem czy stare wkręcane bezpieczniki są różnicowe. Jeden, ten główny, ma maleńki guziczek. Jeśli to różnicówka, to upływ prądu powinien spowodować zadziałanie różnicówki, prawda?
Dajcie jakieś rady, pomysły co to może być, czy ktoś z was się z czymś takim spotkał i co można z tym zrobić, jak znaleźć źródło tego wycieku, itp.
-
keruseykaryu
Jeśli bezpiecznik się grzeje, znaczy że płynie przez niego prąd, z resztą sam udowodniłeś, że licznik wskazuje poprawne zużycie. Ale jakie? Impuls na sekundę i 1500 impulsów na kWh to 2kWh na godzinę… znaczy to, że jakiś odbiornik zużywa przez cały czas 2kW energii. Ciężko tego nie zauważyć w mieszkaniu, powinno to grzać jak „farelka” (usterka instalacji raczej odpada, w jakimś miejscu ściana musiała by być wyraźnie ciepła) albo świecić jak szalone etc. Jedyny wniosek jaki się nasuwa to kradzież, jeśli będziesz tego pewny, zgłoś to do dostawcy prądu i powiedzą Ci co zrobić.
Elektryk był wzywany już w momencie, gdy rachunki dobijały 700zł. I ten elektryk stwierdził, że on nic złego nie widzi i że według niego jest ok i sobie poszedł. Co mogła zrobić moja babcia, która mieszka w tym domu i ma blade pojęcie o elektryczności? Uwierzyła.
Oczywiście elektryk znowu przyjdzie, ale zanim przyjdzie chciałbym się dowiedzieć jaki prąd mierzy ten licznik energii, wpływający czy wypływający. Nigdzie nie mogę tego znaleźć. Bo jeśli wypływający, to wtedy gdzieś musi być podłączone duże obciążenie, a jeśli tylko wpływający, to wtedy opcja, że ucieka gdzieś po ścianie do ziemi jest możliwa. Jeżeli ktoś wie jaki prąd zlicza taki licznik (cyfrowy) to chętnie się dowiem. Po prostu chcę mieć jakąś wiedzę, żeby nie dać się spławić.
Jestem świadom uziemiania przewodów zerowych na słupach energetycznych i wiem, że prąd może sobie ładnie po ziemi wrócić do takiego przewodu. W takich sytuacjach powinien działać bezpiecznik różnicowy. W tej instalacji takowego najprawdopodobniej nie ma.
Oczywiście elektryk znowu przyjdzie, ale zanim przyjdzie chciałbym się dowiedzieć jaki prąd mierzy ten licznik energii, wpływający czy wypływający. Nigdzie nie mogę tego znaleźć. Bo jeśli wypływający, to wtedy gdzieś musi być podłączone duże obciążenie, a jeśli tylko wpływający, to wtedy opcja, że ucieka gdzieś po ścianie do ziemi jest możliwa. Jeżeli ktoś wie jaki prąd zlicza taki licznik (cyfrowy) to chętnie się dowiem. Po prostu chcę mieć jakąś wiedzę, żeby nie dać się spławić.
Jestem świadom uziemiania przewodów zerowych na słupach energetycznych i wiem, że prąd może sobie ładnie po ziemi wrócić do takiego przewodu. W takich sytuacjach powinien działać bezpiecznik różnicowy. W tej instalacji takowego najprawdopodobniej nie ma.
W przypadku wykręcenia głównego bezpiecznika dioda nie miga. Ktoś musiałby się podłączyć do instalacji domowej (czyli wejść do domu), żeby w ten sposób kraść. Aczkolwiek nie można odrzucić takiego podejrzenia. Dzięki.Jedyny wniosek jaki się nasuwa to kradzież, jeśli będziesz tego pewny, zgłoś to do dostawcy prądu i powiedzą Ci co zrobić.
Mówiąc obrazowo, licznik jest miejscem gdzie kupujesz prąd. Dostawca go przesyła do budynku, a licznik mierzy ile przepłynęło go na twoją stronę. Co się z nim dalej dzieje to już twoja sprawa bo to twój prąd.
Są dwie możliwości: 1) kradzież (nie napisałeś czy chodzi o mieszkanie w bloku/ kamienicy czy dom jednorodzinny) – trzeba znaleźć właściwego sąsiada, 2) awaria.
Są dwie możliwości: 1) kradzież (nie napisałeś czy chodzi o mieszkanie w bloku/ kamienicy czy dom jednorodzinny) – trzeba znaleźć właściwego sąsiada, 2) awaria.
Jeśli możesz, odczytaj model licznika albo zrób mu wyraźne zdjęcie.
Niektóre liczniki elektroniczne mogą mierzyć oba prądy: wychodzący i wracający. Jeśli oba prądy są równe to licznik bierze jeden z nich albo liczy z nich średnią.
Jeśli wystąpi znaczna różnica, to licznik zadziała jak dodatkowa różnicówka, dla bezpieczeństwa odłącza zasilanie.
2kW to sporo, może hydrofor, oświetlenie/ogrzewanie jakiegoś budynku w pobliżu?
Grzałkę punktową 2kW ciężko nie zauważyć, toż to sporo ciepła daje. Jedyne rozsądne wyjście to zakopanie takiej grzałki w ziemi albo zamurowanie długiego elementu grzejnego.
btw, nie macie może zamontowanego systemu ogrzewania ścian i fundamentów żeby się pozbyć wilgoci?
Niektóre liczniki elektroniczne mogą mierzyć oba prądy: wychodzący i wracający. Jeśli oba prądy są równe to licznik bierze jeden z nich albo liczy z nich średnią.
Jeśli wystąpi znaczna różnica, to licznik zadziała jak dodatkowa różnicówka, dla bezpieczeństwa odłącza zasilanie.
2kW to sporo, może hydrofor, oświetlenie/ogrzewanie jakiegoś budynku w pobliżu?
Grzałkę punktową 2kW ciężko nie zauważyć, toż to sporo ciepła daje. Jedyne rozsądne wyjście to zakopanie takiej grzałki w ziemi albo zamurowanie długiego elementu grzejnego.
btw, nie macie może zamontowanego systemu ogrzewania ścian i fundamentów żeby się pozbyć wilgoci?
- joon
- Użytkownik
- Posty: 2076
- Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
- Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
- Kontakt:
10A to nie mało. Dzwoń po jakiegoś znajomego elektryka- jeśli nie masz potrzebnych kwalifikacji nic sam nie zdziałasz.
No chyba że wymieniałeś coś w instalacji w domu- np. robiłeś "zerowanie gniazdka" w sieci TT myśląc że to TNC...
Albo ktoś inny to zrobił, wtedy nie tylko jest możliwość porażenia ale i masz powód wysokich opłat.
No chyba że wymieniałeś coś w instalacji w domu- np. robiłeś "zerowanie gniazdka" w sieci TT myśląc że to TNC...
Albo ktoś inny to zrobił, wtedy nie tylko jest możliwość porażenia ale i masz powód wysokich opłat.
Dziwi mnie postawa tego rzekomego elektryka. Winien kleszczami sprawdzić czy prąd na przewodzie fazowym równa się temu co płynie przez drugi przewód zasilający np. "N". Po wyłączeniu wszystkich odbiorników w domu powtórzyć pomiar.
1. prądy równe sobie - jednak coś nie wyłączone lub uszkodzone
2. prąd przewodu fazowego większy od zerowego - możliwość upływu, doziemienia np poprzez przetarty kabel gdzieś tam w istniejącej instalacji.
Przypadek pierwszy (jestem ciekaw co pozostało jednak włączone, bo 2kW to nie w kij dmuchał).
W przypadku drugim należy bezwzględnie szukać upływu.
W instalacji starej, wieloletniej może się zdarzyć.
Pozostawienie upływu, tym bardziej tej wielkości grozi POŻAREM.
1. prądy równe sobie - jednak coś nie wyłączone lub uszkodzone
2. prąd przewodu fazowego większy od zerowego - możliwość upływu, doziemienia np poprzez przetarty kabel gdzieś tam w istniejącej instalacji.
Przypadek pierwszy (jestem ciekaw co pozostało jednak włączone, bo 2kW to nie w kij dmuchał).
W przypadku drugim należy bezwzględnie szukać upływu.
W instalacji starej, wieloletniej może się zdarzyć.
Pozostawienie upływu, tym bardziej tej wielkości grozi POŻAREM.
Nic nigdy nie grzebałem w tej instalacji.
Instrukcja
W poniedziałek ma przyjść zaprzyjaźniony elektryk i się temu wszystkiemu przyjrzeć.
To jest licznik 16EC3gr/1 PAFAL grupa APATOR.Jeśli możesz, odczytaj model licznika albo zrób mu wyraźne zdjęcie
Instrukcja
W poniedziałek ma przyjść zaprzyjaźniony elektryk i się temu wszystkiemu przyjrzeć.
Joon, mógłbyś trochę więcej na ten temat napisać? Na wikipedii przeczytałem, że w przypadku TT odbiorniki uziemia się oddzielnie, a nie do przewodu N. Ale czy wówczas, gdy zmostkuje się przewód N z bolcem od uziemienia, zawsze płynie prąd z przewodu np L1 poprzez N do masy ?3. Sieć TT i upływ prądu z "N".
- joon
- Użytkownik
- Posty: 2076
- Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
- Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
- Kontakt:
W TT gdy zrobisz mostek w gniazdku takie "N" pojawi się na obudowie urządzenia które jest naturalnie uziemione (rury CWU, CO, gaz) płynie prąd który nie zamyka się przez licznik, bo jak wiadomo w TT N nie ma potencjału PE. Zresztą- na ten temat książkę można napisać. Kiedyś już wspomniałem na tym forum o przewodzie gazowym elastycznym od kuchenki gazowo-elektrycznej przez który płynęło kilka A- skutek awarii elektrycznej.
Ale, jeśli elektryk w drodze może dojdzie do przyczyny tak dużych rachunków.
A Ty napiszesz nam o wnioskach abyśmy wiedzieli na przyszłość.
Ale, jeśli elektryk w drodze może dojdzie do przyczyny tak dużych rachunków.
A Ty napiszesz nam o wnioskach abyśmy wiedzieli na przyszłość.
- andrzejzis
- Użytkownik
- Posty: 126
- Rejestracja: 17 gru 2011, 9:15
Spotkałem się z tym u sąsiada, poprosił mnie wtedy abyśmy razem doszli dlaczego ma wysokie rachunki. W wyniku naszych starań okazało się, że jest wszystko dobrze, ale także okazało się, że grzałka i farelka pobierały większą moc niż pisało na obudowie. Nie chcę opowiadać całej wtedy historii, ale przedstawię pewne rozwiązanie. Zmierzyłem pobór prądu jakie pobiera każde z urządzeń, ale wcześniej zmontowałem prostą przystawką do wygodnego pomiaru, oraz potrzebny jest amperomierz 20A na prąd przemienny. Zmierzyłem napięcie w gniazdku przed pomiarem prądu i zastosowałem prawo Ohma P=U*I. . Następnie szukałem potwierdzenia we wskazaniach licznika (takie domowe obliczenia), zachowując ostrożność na wypadek usterki licznika. I okazało się, że sąsiad musi oszczędzać, przyjeliśmy że instalacja jest dobra. Chcę zaznaczyć, że nasze pomiary miały wykazać poprawność wskazań licznika, stan faktyczny poboru mocy. Przedstawiam narysowany szkic urządzenia w wyglądzie i w schemacie. Wyłącznik jest do zwierania amperomierza podczas włączania urządzenia do gniazdka, minutę póżniej wyłącznik rozwierałem i zapisywałem pomiar.
- Załączniki
-
- Schemat
- rachunki_za_prąd_schemat.jpg (8.71 KiB) Przejrzano 18951 razy
-
- Wygląd
- rachunki_za_prąd_wyglad.jpg (12.64 KiB) Przejrzano 18951 razy
- joon
- Użytkownik
- Posty: 2076
- Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
- Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
- Kontakt:
LOL
andrzejzis wytłumaczysz mi po co zwierać amperomierz który przystosowany jest do pomiaru danego prądu?
Ja jednak wolę kleszcze
Co do opłat: Ciebie pewnie to nie będzie dotyczyć ale kiedyś, kiedyś w podwarszawskich Łomiankach przyczyną wysokich rachunków było ogrzewanie elektryczne CWU za pomocą 3-rurowej instalacji (czyli takiej z powrotem ciepłej wody- wymuszone małą pompką) straty ciepła były na nie izolowanych rurach tak duże że bojler pracował cały czas, a licznik nabijał kwh...
W tamtym przypadku też z dnia na dzień (po wizycie fachowca) rachunki zaczęły szokować...
Jeśli elektryk nic nie znajdzie to szukaj następnego, chyba że zainwestujesz 150 zeta w najprostsze cęgi i sam zaczniesz "szukać".
andrzejzis wytłumaczysz mi po co zwierać amperomierz który przystosowany jest do pomiaru danego prądu?
Ja jednak wolę kleszcze
Co do opłat: Ciebie pewnie to nie będzie dotyczyć ale kiedyś, kiedyś w podwarszawskich Łomiankach przyczyną wysokich rachunków było ogrzewanie elektryczne CWU za pomocą 3-rurowej instalacji (czyli takiej z powrotem ciepłej wody- wymuszone małą pompką) straty ciepła były na nie izolowanych rurach tak duże że bojler pracował cały czas, a licznik nabijał kwh...
W tamtym przypadku też z dnia na dzień (po wizycie fachowca) rachunki zaczęły szokować...
Jeśli elektryk nic nie znajdzie to szukaj następnego, chyba że zainwestujesz 150 zeta w najprostsze cęgi i sam zaczniesz "szukać".