Witam
Panowie po uporaniu się z sterownikiem pompy c.o (dzięki waszej pomocy) przyszedł czas na dzwonek bezprzewodowy, około 3 miesięcy temu nabyłem w sklepie tego typu dzwonek i niestety od początku funkcjonował nieprawidłowo, raz dzwonił raz nie i nie było to zależne od poziomu naładowaniem baterii, stało się to denerwujące w związku z czym postanowiłem ze przyszedł czas zmian, trafiłem Dzwonek na ten kit, po przeczytaniu opisu wszystko fajnie pięknie, myślę ideał ale nie widzę nigdzie płytki nadajnika (no żeby dzwonek dzwonił) czy jest to opcja przewodowa? Jeżeli tak to możecie coś polecić lub napisać z jakich korzystacie i czy są warte zakupu.
Dzwonek bezprzewodowy
1. Jeśli masz komplet dokumentów od aktualnego dzwonka to reklamuj go, żądaj w sklepie naprawy albo wymiany na działający.
Powołaj się na polskie prawo albo gwarancję sklepu, nie na gwarancję chińczyka. Jeśli sklep wymienił towar na nowy, to 2 lata (gwarantowane przez polskie prawo) liczą się od nowa.
2. Poproś w sklepie o demonstrację zasięgu w warunkach bojowych, czyli jak sygnał ma do pokonania kilka regałów.
Ważny jest montaż nadajnika i odbiornika. Jeśli przykleisz do go metalowej bramy albo mokrego betonu/mokrej cegły to zauważalnie traci na zasięgu.
3. Układy bez kwarców są wrażliwe na temperaturę. Nadajnik i odbiornik rozjeżdżają się w podobny sposób od częstotliwości zadanej i w sklepie przy 10*C czy przy 30*C nie zauważysz niczego.
Problem pojawia się gdy nadajnik ma 0*C a odbiornik 20*C, wtedy częstotliwości mogą się zbyt mocno rozjechać i nie będzie łapać.
4. To samo tyczy się wilgoci. Trochę wody w nadajniku i po zabawie. Tutaj duże znaczenie ma budowa nadajnika, jednak przy gęstej mgle nad ranem, sporej wilgotności i rosie na wszystkie, nawet porządna obudowa nie pomoże jeśli nie jest całkowicie szczelna.
5. Jeśli kupujesz nowy to zatrzymaj paragon i pudełko, za pół roku patrz punkt pierwszy.
Z chińczykami można żyć jeśli ktoś ich kontroluje poza chinami (patrz sprzęt audio wiodących firm z ostatnich kilku lat). Jeśli sami produkują i sprzedają buble to taki masowy bunt kiedyś zmusi ich do poprawy jakości.
No chyba, że chcesz zbudować własny dzwonek bezprzewodowy. To ambitne zadanie, ale trochę chęci i powinno się udać.
Powołaj się na polskie prawo albo gwarancję sklepu, nie na gwarancję chińczyka. Jeśli sklep wymienił towar na nowy, to 2 lata (gwarantowane przez polskie prawo) liczą się od nowa.
2. Poproś w sklepie o demonstrację zasięgu w warunkach bojowych, czyli jak sygnał ma do pokonania kilka regałów.
Ważny jest montaż nadajnika i odbiornika. Jeśli przykleisz do go metalowej bramy albo mokrego betonu/mokrej cegły to zauważalnie traci na zasięgu.
3. Układy bez kwarców są wrażliwe na temperaturę. Nadajnik i odbiornik rozjeżdżają się w podobny sposób od częstotliwości zadanej i w sklepie przy 10*C czy przy 30*C nie zauważysz niczego.
Problem pojawia się gdy nadajnik ma 0*C a odbiornik 20*C, wtedy częstotliwości mogą się zbyt mocno rozjechać i nie będzie łapać.
4. To samo tyczy się wilgoci. Trochę wody w nadajniku i po zabawie. Tutaj duże znaczenie ma budowa nadajnika, jednak przy gęstej mgle nad ranem, sporej wilgotności i rosie na wszystkie, nawet porządna obudowa nie pomoże jeśli nie jest całkowicie szczelna.
5. Jeśli kupujesz nowy to zatrzymaj paragon i pudełko, za pół roku patrz punkt pierwszy.
Z chińczykami można żyć jeśli ktoś ich kontroluje poza chinami (patrz sprzęt audio wiodących firm z ostatnich kilku lat). Jeśli sami produkują i sprzedają buble to taki masowy bunt kiedyś zmusi ich do poprawy jakości.
No chyba, że chcesz zbudować własny dzwonek bezprzewodowy. To ambitne zadanie, ale trochę chęci i powinno się udać.