Działka blisko linii wysokiego napięcia
- przemeksag
- Użytkownik
- Posty: 191
- Rejestracja: 06 mar 2008, 14:09
- Lokalizacja: owni
- Kontakt:
Działka blisko linii wysokiego napięcia
Witam
Znajomi chcą kupić działkę budowlaną. Jedyny problem jaki istnieje według ich mniemania to przechodząca w odległości 40 m linia wysokiego napięcia.
Jak to zwykle w takich sytuacjach bywa osłuchali się różnego rodzaju "modrości ludowych w stylu czy kury się nieś nie przestaną, nowotwory itp.".
W prawie budowlanym jest, że zabudowa może zaczynać się w odległości 19[m] czyli już mamy 2 razy tyle co wynika z prawa budowlanego. Moim skromnym zdaniem żadnych negatywnych skutków zabudowy w takiej odległości być nie powinno. Lecz aby się upewnić pytam jakie są Wasze opinie i doświadczenia z takimi sprawami.
Znajomi chcą kupić działkę budowlaną. Jedyny problem jaki istnieje według ich mniemania to przechodząca w odległości 40 m linia wysokiego napięcia.
Jak to zwykle w takich sytuacjach bywa osłuchali się różnego rodzaju "modrości ludowych w stylu czy kury się nieś nie przestaną, nowotwory itp.".
W prawie budowlanym jest, że zabudowa może zaczynać się w odległości 19[m] czyli już mamy 2 razy tyle co wynika z prawa budowlanego. Moim skromnym zdaniem żadnych negatywnych skutków zabudowy w takiej odległości być nie powinno. Lecz aby się upewnić pytam jakie są Wasze opinie i doświadczenia z takimi sprawami.
Mój znajomy fryzjer ma linię 10 000V 3-4m od domu (przewody), i żyje jak dotąd, a ma dobrą 70 na karku.
Tzn. TAk jeżeli maja zamiar budować nowy dom to i tak musi on być w tej minimalnej odległości o linii energetycznej, bo inaczej, i tak nie dostaną zezwolenia.
co do negatywnych skutków, linii enrgetycznej w pobliżu, domu. Duża ilość stali w betonie, w współczesnych domach, może powodować problemy z WIFI, komórkami itp. ale raczej wynika to z tego że powstanie raczej coś na wzór klatki Faradaya, niż z tym że jest w pobliżu linia energetyczna.
Natomiast warto na pewno zainwestować w dobre zabezpieczenia przepięciowe, w instalacji takiego domu, bo podczas burzy, w wysokie słupy energetyczne lubi pierdyknąć, a energia pioruna, nie znika w punkcie uderzenia, tylko rozchodzi się w postaci okręgów, więc lepiej nie stać blisko metalowego ogrodzenie w czasie burzy. które jest np. 20m od słupa, bo można zostać kastratem. Energią pioruna można zostać w czasie deszczu porażonym nawet 50m od punktu w który uderzył. Oczywiście zależy to od tego jaka jest gleba i jak nasiąknięta jest wodą.
Natomiast takie wysokie słupy maja też zalety w pobliżu domu, można olać inwestycje w piorunochron (drogi w budowie, odbiorze, a przede wszystkim w utrzymaniu, bo wymaga badań co 5 lat, inaczej w przypadku uderzenia pioruna, energetyka i tak nas oleje, bo piorunochron bez ważnego przeglądu = jego brakowi), bo taki słup, naturalnie się nim staje i obejmuje sobą obiekty w promieniu 60° (znaczy się podstawy stożka którego płaszczyzna jest nachylona pod takim katem) od niego jak mnie pamięć nie myli.
Tak co tego piorunochronu. Źle zrobiony i eksploatowany piorunochron jest gorszy niż jego brak. U mnie na wiosce był taki przypadek 2 lata temu. Co prawda nie była to wina piorunochronu, tylko firmy instalującej bezprzewodowy internet. Cwaniaki założyli antenę odbiorcza 1m od przewodu piorunochronu, jak piorun walną w dom to instalacja energetyczna, wyskoczyła z wrażenie ze ścian, a sprzęt AGD/RTV eksplodował jak petardy. Dom na szczęście nie spłoną.
Tzn. TAk jeżeli maja zamiar budować nowy dom to i tak musi on być w tej minimalnej odległości o linii energetycznej, bo inaczej, i tak nie dostaną zezwolenia.
co do negatywnych skutków, linii enrgetycznej w pobliżu, domu. Duża ilość stali w betonie, w współczesnych domach, może powodować problemy z WIFI, komórkami itp. ale raczej wynika to z tego że powstanie raczej coś na wzór klatki Faradaya, niż z tym że jest w pobliżu linia energetyczna.
Natomiast warto na pewno zainwestować w dobre zabezpieczenia przepięciowe, w instalacji takiego domu, bo podczas burzy, w wysokie słupy energetyczne lubi pierdyknąć, a energia pioruna, nie znika w punkcie uderzenia, tylko rozchodzi się w postaci okręgów, więc lepiej nie stać blisko metalowego ogrodzenie w czasie burzy. które jest np. 20m od słupa, bo można zostać kastratem. Energią pioruna można zostać w czasie deszczu porażonym nawet 50m od punktu w który uderzył. Oczywiście zależy to od tego jaka jest gleba i jak nasiąknięta jest wodą.
Natomiast takie wysokie słupy maja też zalety w pobliżu domu, można olać inwestycje w piorunochron (drogi w budowie, odbiorze, a przede wszystkim w utrzymaniu, bo wymaga badań co 5 lat, inaczej w przypadku uderzenia pioruna, energetyka i tak nas oleje, bo piorunochron bez ważnego przeglądu = jego brakowi), bo taki słup, naturalnie się nim staje i obejmuje sobą obiekty w promieniu 60° (znaczy się podstawy stożka którego płaszczyzna jest nachylona pod takim katem) od niego jak mnie pamięć nie myli.
Tak co tego piorunochronu. Źle zrobiony i eksploatowany piorunochron jest gorszy niż jego brak. U mnie na wiosce był taki przypadek 2 lata temu. Co prawda nie była to wina piorunochronu, tylko firmy instalującej bezprzewodowy internet. Cwaniaki założyli antenę odbiorcza 1m od przewodu piorunochronu, jak piorun walną w dom to instalacja energetyczna, wyskoczyła z wrażenie ze ścian, a sprzęt AGD/RTV eksplodował jak petardy. Dom na szczęście nie spłoną.
- andrzejzis
- Użytkownik
- Posty: 126
- Rejestracja: 17 gru 2011, 9:15
Trzeba zacząć od wyjaśnienia, co rozumiesz przez linię wysokiego napięcia. Dwa przykłady (zdjęcia pochodzą z pl.wikipedia.org):


Na pierwszym zdjęciu jest słup linii średniego napięcia, może ona zakłócać sygnał radiowy z tego kierunku. Jeśli nie jesteś fanatykiem, należy uznać że nie stanowi żadnego problemu. Drugie zdjęcie to już prawdziwa linia wysokiego napięcia, większe zakłócenia, nad skutkami sąsiedztwa można się już zastanawiać. Problemem jest estetyka, to raczej niemiły krajobraz, dlatego domyślam się, że chodzi o pierwszy przypadek.
W obu przypadkach czasem słyszalne może być ciche buczenie, zwłaszcza przy dużej wilgotności. Nie jest to uciążliwe.
Na pierwszym zdjęciu jest słup linii średniego napięcia, może ona zakłócać sygnał radiowy z tego kierunku. Jeśli nie jesteś fanatykiem, należy uznać że nie stanowi żadnego problemu. Drugie zdjęcie to już prawdziwa linia wysokiego napięcia, większe zakłócenia, nad skutkami sąsiedztwa można się już zastanawiać. Problemem jest estetyka, to raczej niemiły krajobraz, dlatego domyślam się, że chodzi o pierwszy przypadek.
W obu przypadkach czasem słyszalne może być ciche buczenie, zwłaszcza przy dużej wilgotności. Nie jest to uciążliwe.
- Strzeminator
- -
- Posty: 92
- Rejestracja: 15 kwie 2011, 20:39
- Lokalizacja: Preczów
Mieszkam niedaleko takiej linii i jest to raczej coś podobnego do drugiego zdjęcia jak podał sta. Linia przechodzi w poprzek drogi i mam do niej jakieś 500m od mojego domu, jak czasami jeżdżę na rowerze to słychać buczenie, ale centralnie pod linią i w sumie przejeżdżające samochody i inne normalne hałasy są głośniejsze od tego buczenia, krajobraz może nie wygląda dzięki temu lepiej, ale gość, któremu przechodzi to przez działkę pewnie dostał jakąś rekompensatę
.
- przemeksag
- Użytkownik
- Posty: 191
- Rejestracja: 06 mar 2008, 14:09
- Lokalizacja: owni
- Kontakt:
- andrzejzis
- Użytkownik
- Posty: 126
- Rejestracja: 17 gru 2011, 9:15
Może tak półżartem?timo66 pisze:To ja już bym zastosował instalację odgromową pasywną, może nie jest tania ale zawsze minimalnie większe bezpieczeństwo.andrzejzis pisze:Na wioskach gdzie małe zagęszczenie domów i to niejednokrotnie łatwopalnych, bezpieczniej jest bez piorunochronu.
Cytat - "W dawnej Europie przesądy wskazywały na pioruny jako karę za grzeszne życie; obecność bociana na dachu budynku miała chronić domostwo od uderzenia pioruna." - Koniec cytatu.
Żródło:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Instalacja_odgromowa
-
000andrzej
- Użytkownik
- Posty: 424
- Rejestracja: 01 lip 2005, 19:36
- Lokalizacja: Kraków
We wsi gdzie mamy działkę przechodzi sobie przez las linia WN (nie wiem ile tak jest kV),
Drzewa pod nią są wycięte i zasadzone młode brzózki. W tym miejscu jest sporo kozaczków, ale zauważa się pod samymi drutami wypalona (zasuszona) ściółka (mech, dużo wrzosów). Ewidentnie pod samymi drutami pole elektromagnetyczne ma zły wpływ na organizmy żywe.
Drzewa pod nią są wycięte i zasadzone młode brzózki. W tym miejscu jest sporo kozaczków, ale zauważa się pod samymi drutami wypalona (zasuszona) ściółka (mech, dużo wrzosów). Ewidentnie pod samymi drutami pole elektromagnetyczne ma zły wpływ na organizmy żywe.
- andrzejzis
- Użytkownik
- Posty: 126
- Rejestracja: 17 gru 2011, 9:15
Prędzej jest to wina tych brzózek, bo one strasznie piją wodę i pobierają dużo składników pokarmowych z gleby potrzebnych innym roślinom. Ja w sezonie przynajmniej 2 razy dziennie pod linią WN przejeżdżam i nie zauważyłem, żeby zielsko wolniej rosło z tego powodu (co prawda nie ma tam brzózek). Jest nieprzyjemnie jak się pod taką linią stoi bo słychać jak przez nią płynie prąd dla tego staram się nie spędzać pod drutami zbyt wiele czasu.000andrzej pisze:We wsi gdzie mamy działkę przechodzi sobie przez las linia WN (nie wiem ile tak jest kV),
Drzewa pod nią są wycięte i zasadzone młode brzózki. W tym miejscu jest sporo kozaczków, ale zauważa się pod samymi drutami wypalona (zasuszona) ściółka (mech, dużo wrzosów). Ewidentnie pod samymi drutami pole elektromagnetyczne ma zły wpływ na organizmy żywe.
-
000andrzej
- Użytkownik
- Posty: 424
- Rejestracja: 01 lip 2005, 19:36
- Lokalizacja: Kraków
Cześć.
Pozwolę sobie wtrącić swoje trzy grosze.
To co nazywasz wypaleniem pod linią to wpływ pola bo w liniach przesyłowych jest układ trójkątny a nie gwiazda więc pomiędzy przewodami a ziemią pole jest za małe na takie wypalenia a po drugie to celowy zabieg energetyki.
Z tymi odległościami od budynków to nie jest tak różowo. Obecne przepisy mówią o zachowaniu minimalnego podanego w nich pola elektromagnetycznego a te jak wiadomo zależy też od obciążenie linii, do tego dochodzi jeszcze BHP i parę innych a to wszystko sprawia że analiza zabudowy w pobliżu linii czy to 15V, czy 110kV (bo 220 i 400kV to jeszcze bardzie skomplikowany temat) kosztuje nie małe pieniążki.
A mam też pytanie do kolegi przemeksag. Możesz mi wskazać artykuł w PB mówiący o 19m? Z tym że jak piszesz Prawo budowlane to masz na myśli faktycznie "Ustawę z dnia 7 lipca 1994r Prawo budowlane" a ujednolicony w 2006r. i ogłoszony w Dz.U. nr..... itd
Pozwolę sobie wtrącić swoje trzy grosze.
To co nazywasz wypaleniem pod linią to wpływ pola bo w liniach przesyłowych jest układ trójkątny a nie gwiazda więc pomiędzy przewodami a ziemią pole jest za małe na takie wypalenia a po drugie to celowy zabieg energetyki.
Z tymi odległościami od budynków to nie jest tak różowo. Obecne przepisy mówią o zachowaniu minimalnego podanego w nich pola elektromagnetycznego a te jak wiadomo zależy też od obciążenie linii, do tego dochodzi jeszcze BHP i parę innych a to wszystko sprawia że analiza zabudowy w pobliżu linii czy to 15V, czy 110kV (bo 220 i 400kV to jeszcze bardzie skomplikowany temat) kosztuje nie małe pieniążki.
A mam też pytanie do kolegi przemeksag. Możesz mi wskazać artykuł w PB mówiący o 19m? Z tym że jak piszesz Prawo budowlane to masz na myśli faktycznie "Ustawę z dnia 7 lipca 1994r Prawo budowlane" a ujednolicony w 2006r. i ogłoszony w Dz.U. nr..... itd
Ciekawe bo akurat mieszkam blisko lasu, i jest pełno brzózek, tylko że one rosną w piasku, znaczy się gliniasto-piaszczystej glebie, bo to byłe wyrobisko po piaskownicy właściwie. Ciekawe jak siorpią te ogromne ilości wody i składników odżywczych z jałowej w sumie gleby ? A widać że rośnie sie im tam dobrze.Prędzej jest to wina tych brzózek, bo one strasznie piją wodę i pobierają dużo składników