Wylacznik w zasilaczu
Wylacznik w zasilaczu
Czy mozna w zasilaczu zastosowac wylacznik jednorzędowy przerywajacy tylko jedna linię np neutrealna albo fazową? Mam dodatkowy wylacznik z tyłu odcinający obie linie.
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
To jak byś się pytał, dlaczego jest zasada pracowania jedną ręką w urządzeniach pod napięciem.
Nie wymienię teraz numerów norm, ale z własnego doświadczenia i czystej logiki, oraz dbania o własne bezpieczeństwo jak i innych stosujemy dwubiegunowe wyłączniki, które całkowicie odcinają sieć od urządzenia, po za obwodem uziemienia.
Po wyłączeniu urządzenia nie powinno się mieć wątpliwości czy w urządzeniu może nadal występować napięcie niebezpieczne dla życia.
Regulują to odpowiednie normy, jeżeli robisz coś dla siebie, to droga wolna, możesz nawet włączać urządzenie skręcając dwa druty pod 230V, ale jaką masz gwarancję, że ktoś inny nie włoży tam paluchów. Dlatego nigdy nie powinno się niczego zostawiać przypadkowi. Nawet wyłączniki do lampki "nocnej" mam dwubiegunowe.
Nie wymienię teraz numerów norm, ale z własnego doświadczenia i czystej logiki, oraz dbania o własne bezpieczeństwo jak i innych stosujemy dwubiegunowe wyłączniki, które całkowicie odcinają sieć od urządzenia, po za obwodem uziemienia.
Po wyłączeniu urządzenia nie powinno się mieć wątpliwości czy w urządzeniu może nadal występować napięcie niebezpieczne dla życia.
Regulują to odpowiednie normy, jeżeli robisz coś dla siebie, to droga wolna, możesz nawet włączać urządzenie skręcając dwa druty pod 230V, ale jaką masz gwarancję, że ktoś inny nie włoży tam paluchów. Dlatego nigdy nie powinno się niczego zostawiać przypadkowi. Nawet wyłączniki do lampki "nocnej" mam dwubiegunowe.
Przeprowadzilem eksperyment i przy odcieciu lini neutralnej na radiatorach tranzystorow mocy pojawia sie napiecie AC z uzwojenia wtornego u mnie okolo 18V nie jest chyba zbyt grozne ale troche potrafi polaskotac, będe musial to jakos wyeliminowac.
Oczywiscie po zwarciu radiatorow do obudowy napiecie znika (plynie tam prad?), zastanawiam sie czy mozna to tak zostawic bo pozatym zasilacz dziala poprawnie, drugi biegun wlacznika potrzebny mi byl do obslugi przekaznika a tak to bede musial od nowa kombinowac
Oczywiscie po zwarciu radiatorow do obudowy napiecie znika (plynie tam prad?), zastanawiam sie czy mozna to tak zostawic bo pozatym zasilacz dziala poprawnie, drugi biegun wlacznika potrzebny mi byl do obslugi przekaznika a tak to bede musial od nowa kombinowac
Takiej pewności nigdy nie mamy stosując jednobiegunowy wyłącznik. Są wtyczki 230V AC, które można włożyć do gniazda sieciowego obracając je o 180 stopni, lub przewody w gnieździe sieciowym mogą być zmienione kolejnością. Wówczas przełącznik znajdujący się na przewodzie fazowym, może znaleźć się na przewodzie neutralnym.rezasurmar pisze:Ze względów bezpieczeństwa, nie można, a już na pewno nie w obwodzie zera.
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
To coś masz spaprane, albo źle uziemione, albo przedostaje się szczątkowe napięcie przez pojemność transformatora, ewentualnie gdzieś indziej masz upływność. Sprawdź ciągłość uziemienia, oraz podłącz radiatory (oczywiście jeżeli nie występuje na nich napięcie stałe, tj. masz odizolowaną obudowę tranzystora) i obudowę do uziemienia.
KrzysiekK, właśnie dla tego, jestem przeciwnikiem przełączników jednobiegunowych.
KrzysiekK, właśnie dla tego, jestem przeciwnikiem przełączników jednobiegunowych.
Ostatnio zmieniony 29 lut 2012, 14:54 przez rezasurmar, łącznie zmieniany 1 raz.
@rezasurmar: zadałem niewinne pytanie, i po moderatorze spodziewałem się mniej emocjonalnej odpowiedzi.
Odłączanie wszystkich linii roboczych to dobra praktyka, konieczna np. w zasilaczach komputerowych ze względu na filtry – faza i neutralny połączone przez kondensatory z metalową obudowa, która nie koniecznie musi być połączona z przewodem ochronnym. Może są jeszcze jakieś argumenty przemawiające za koniecznością dwubiegunowego wyłącznika?
Jeśli chodzi o grzebanie w urządzeniu, to wyłącznik (jaki by nie był) nie daje pewności, więc najpierw właściwa wtyczka z gniazdka, potem zwarcie (np śrubokrętem) przewodów zasilających.
Co do samego zasilacza:
Zasada jest prosta, przerywasz obwód prąd nie płynie, a żaden użytkownik nie pcha paluchów do obudowy (a ta najczęściej należy do II klasy ochronności). Jedyna możliwość to zalanie jakąś cieczą, możliwa zarówno przy włączonym jak i wyłączonym urządzeniu – wyłącznik nie rozwiązuje bezpośrednio tego tematu. Taka odpowiedź mnie nie przekonuje.Po wyłączeniu urządzenia nie powinno się mieć wątpliwości czy w urządzeniu może nadal występować napięcie niebezpieczne dla życia (…) jaką masz gwarancję, że ktoś inny nie włoży tam paluchów.
Odłączanie wszystkich linii roboczych to dobra praktyka, konieczna np. w zasilaczach komputerowych ze względu na filtry – faza i neutralny połączone przez kondensatory z metalową obudowa, która nie koniecznie musi być połączona z przewodem ochronnym. Może są jeszcze jakieś argumenty przemawiające za koniecznością dwubiegunowego wyłącznika?
Jeśli chodzi o grzebanie w urządzeniu, to wyłącznik (jaki by nie był) nie daje pewności, więc najpierw właściwa wtyczka z gniazdka, potem zwarcie (np śrubokrętem) przewodów zasilających.
Co do samego zasilacza:
Po co? Przeceniasz przewód PE, trzeba być przygotowanym na to, że w ogóle go nie ma. Jeśli po wyłączeniu urządzenia (odłączenie N tak należy traktować) w układzie są napięcia tam gdzie nie powinny, to albo zostało coś w kondensatorach, albo obwód zamyka się przez elementy przez które nie powinien. Należy to wyjaśnić, a do tego momentu traktować jak usterkę.Sprawdź ciągłość uziemienia
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
To nie jest niewinne pytanie, bo albo nie masz pojęcia o co pytasz, co może być zrozumiałe, bo nie każdy musi wiedzieć wszystko, albo specjalnie podpuszczasz takim, za przeproszeniem troszkę naiwnym pytaniem w stylu, co się stanie jak włożę palce do kontaktu.
Jeżeli po wyłączeniu urządzenia zostaje szczątkowe napięcie na kondensatorach, to jest to zwyczajnie spartolona konstrukcja, nie zapewniająca wystarczającego bezpieczeństwa nawet dla osoby serwisującej dane urządzenie. Wiem, jak jest robiona większość urządzeń, ale, że ciężko wymóc na "chińskich" producentach przestrzeganie pewnych zasad to inna kwestia.
Wiem, że ludzie nie lubią być z zasady traktowani jak idioci (vide, napisy na kubkach w automatach z kawą - uwaga gorące), ale spytałeś o zasadność więc ci odpowiedziałem, względy bezpieczeństwa. By po wyłączeniu wyłącznikiem on/off nie było żadnego połączenia z siecią energetyczną.
PS. rozumiem takie pytania, wątpliwości na forum komputerowym
, ale jednak minimum wiedzy zobowiązuje, jak już wyżej powiedziałem dla mnie sprawa bezpieczeństwa jest najważniejsza i trzeba przewidzieć niestety praktycznie każdą nawet najgorszą ewentualność. Uziemienie powinno być połączone do obudowy tak długo, jak długo wtyczka znajduje się w kontakcie, mówiąc w uproszczeniu. Chodzi właśnie o zniwelowanie pojawienia się jakichkolwiek napięć na obudowie względem ziemi, czy dotykającego go człowieka. Wtedy nawet jak nastąpi przebicie na obudowę, a wyłącznik nie spełni swojego zadania, powinno zadziałać zabezpieczenie różnicowo-prądowe.
Jeżeli po wyłączeniu urządzenia zostaje szczątkowe napięcie na kondensatorach, to jest to zwyczajnie spartolona konstrukcja, nie zapewniająca wystarczającego bezpieczeństwa nawet dla osoby serwisującej dane urządzenie. Wiem, jak jest robiona większość urządzeń, ale, że ciężko wymóc na "chińskich" producentach przestrzeganie pewnych zasad to inna kwestia.
Wiem, że ludzie nie lubią być z zasady traktowani jak idioci (vide, napisy na kubkach w automatach z kawą - uwaga gorące), ale spytałeś o zasadność więc ci odpowiedziałem, względy bezpieczeństwa. By po wyłączeniu wyłącznikiem on/off nie było żadnego połączenia z siecią energetyczną.
PS. rozumiem takie pytania, wątpliwości na forum komputerowym
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
Rozumiem, że z tą skrętką to miał być taki mały żarcik
, broń cię panie boże, czy w jakie tam bóstwo wierzysz, bo stosując takie uziemienie możesz się dosyć szybko z nim spotkać
.
Kabel uziemienia powinien być przynajmniej takiego samego przekroju jak stosowany w przewodach L i N, a najlepiej jak jest grubszy.
Można kupić pojedyncze kable, drut. Ostatecznie możesz kupić dwuprzewodowy i skręcić go razem.
Mam nadzieję, że nie chcesz podłączać uziemienia do kaloryfera lub kranu.
Kabel uziemienia powinien być przynajmniej takiego samego przekroju jak stosowany w przewodach L i N, a najlepiej jak jest grubszy.
Można kupić pojedyncze kable, drut. Ostatecznie możesz kupić dwuprzewodowy i skręcić go razem.
Mam nadzieję, że nie chcesz podłączać uziemienia do kaloryfera lub kranu.
Amugilap: wa ramach małej prowokacji mogę swoje pytanie przedstawić w formie jak sugerujesz, „w stylu, co się stanie jak [spróbuję] włożyć palce do kontaktu który cały jest zamknięty w obudowie wykonanej z izolatora”.
Zapomnij o tym wyłączniku, w ogóle nie było pytania.
arek1996: Nie, nie możesz. Po pierwsze przewód ochronny musi mieć przekrój przynajmniej taki jak przewody robocze. Po drugie, jeśli nie masz przewodu PE w pokoju. to masz instalacje najprawdopodobniej w układzie TN-C a żeby zrobić z niej instalację TN-C-S (najpewniej poza wymianą całej instalacji) musisz wykonać uziom i najlepiej wykonać jego pomiary.
Bardziej po ludzku, nie zabieraj się za to bo jeden błąd może kosztować kogoś życie.
Wykorzystanie przewodu o przekroju 0,5mm² jako ochronny mija się całkowicie z celem. Kiedy będziesz potrzebował jego działania, on najzwyczajniej w świecie wyparuje bo przepłynie przez niego prąd rzędu większego niż dziesiątki amperów.
Komputer natychmiast wyłącz i napraw, najlepiej z pomocą kogoś doświadczonego w tym.
W sprawie instalacji elektrycznej najlepiej zapytaj użytkownika joon
Zapomnij o tym wyłączniku, w ogóle nie było pytania.
arek1996: Nie, nie możesz. Po pierwsze przewód ochronny musi mieć przekrój przynajmniej taki jak przewody robocze. Po drugie, jeśli nie masz przewodu PE w pokoju. to masz instalacje najprawdopodobniej w układzie TN-C a żeby zrobić z niej instalację TN-C-S (najpewniej poza wymianą całej instalacji) musisz wykonać uziom i najlepiej wykonać jego pomiary.
Bardziej po ludzku, nie zabieraj się za to bo jeden błąd może kosztować kogoś życie.
Wykorzystanie przewodu o przekroju 0,5mm² jako ochronny mija się całkowicie z celem. Kiedy będziesz potrzebował jego działania, on najzwyczajniej w świecie wyparuje bo przepłynie przez niego prąd rzędu większego niż dziesiątki amperów.
Komputer natychmiast wyłącz i napraw, najlepiej z pomocą kogoś doświadczonego w tym.
W sprawie instalacji elektrycznej najlepiej zapytaj użytkownika joon
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
Bardzo często na obudowie nieuziemionego komputera będzie 230V, lub 110-115V, zależnie od budowy wewnętrznego filtra zasilacza, gdyż najczęściej, na wejściu są dwa kondensatory odsprzęgające między L a uziemieniem i N a uziemieniem, stąd napięcie na obudowie, prąd co prawda niewielki, bo przepływa przez kondensator, ale obudowa będzie "kopać". Żadnej usterki raczej nie ma. Brak tylko uziemienia, ostatecznie możesz połączyć zero z uziemieniem, jak często było robione w starych instalacjach z przed 1994 roku. Praktycznie w każdym starym blokowisku tak jest, łącznie z moim. Uziemienie nie jest prawdziwym uziemieniem, leczy tylko uziemieniem zwartym zerowaniem, najczęściej w samym gniazdku. Sam mam zwarte bolce uziemienia w pokojach z zerem, jak w kuchni i łazience, dzięki temu żadne urządzenia w domu nie kopią.
Niestety nie jest to rozwiązanie doskonałe, ale brak możliwości wykonania prawidłowego (zgodnego z nowymi przepisami) uziemienia wymusił na mnie takie rozwiązanie.
Niestety nie jest to rozwiązanie doskonałe, ale brak możliwości wykonania prawidłowego (zgodnego z nowymi przepisami) uziemienia wymusił na mnie takie rozwiązanie.