STOP ACTA

Czyli miejsce, w którym można poruszać tematy nie dające przyporządkować się do pozostałych działów ale uwaga tutaj również obowiązują przyjęte zasady na forum
Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 27 sty 2012, 22:15

A wszystko to przez śmieci w internecie i zarobki po niżej pasa.

Śmieci ?/? - ano bo by większość udzielała się intelektualnie to by nie popadano w paranoje kradzieży czy "dublowania". Wtedy druga osoba miała by większe poszanowanie dla czyjegoś wysiłku.

a przy godnych zarobkach wystarczyło by i na film za 70pln , już nie mówiąc o odłożeniu grosza na czarną godzinę. A tak to państwo namawia do przestępstwa i wygania ludzi za granicę by było z czego podatek zapłacić.

ps: w polsce już około 5mln ludzi mniej mieszka- ciekawe dlaczemu :roll:
Ostatnio zmieniony 28 sty 2012, 8:10 przez timo66, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 28 sty 2012, 1:48

Jeżeli już jesteśmy przy dublowaniu to większość z tych co podnoszą lament nad tym jak to ich prawa są łamane sama nie była do końca uczciwa. Weźmy chociażby na warsztat szpiegostwo czy szpiegostwo przemysłowe, ale o tym się głośno nie mówi. Z resztą półprzewodniki takie jakimi je znamy powstały dzięki metodzie Czochralskiego, którą wykorzystali i rozwinęli Amerykanie. Czy pytali Czochralskiego o pozwolenie? Sądzę, że nie. Pewnie prawo im tego nie zabraniało, dla tego chcą teraz zablokować patenty jako własne, żeby ich nikt nie kopiował, bo to się po prostu nie opłaca. Sprawa jest dużo bardziej złożona niż to by się mogło wydawać. Koncerny tracą olbrzymie pieniądze przez konkurencję i nie jest to nic innego jak walka o rynek zbytu. Doszliśmy do momentu, w którym produktów na rynku jest więcej niż mogą ich kupić ludzie. Jest to wydzieranie sobie klientów, a walka ta przybrała taki, a nie inny obrót.

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 28 sty 2012, 9:52

Timo66 napisał:
A wszystko to przez śmieci w internecie i zarobki po niżej pasa.
Ośmielę się nie zgodzić z takim argumentem. Otóż ludzie dobrze zarabiający tez piracą. Tu rozchodzi się o mentalność naszego społeczeństwa, która wynika częściowo z naszej historii i lat komunizmu kiedy to niczego nie było i trzeba było kombinować na lewo i na prawo.
Z mojego doświadczenia wynika, że nawet osoba którą stać, i tak ukradnie/spiraci program wychodząc z założenia że po co ma płacić za grę na 8 godz.
Po prostu nasze społeczeństwo ma już taką mentalność, i brak szacunku dla cudzej pracy i wysiłku, i widzę to każdego dnia w swojej pracy.

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 28 sty 2012, 10:50

kayron, tak zgadza się , ale taka jest natura - ba, śmiem twierdzić nawet, że taka jest natura polaka. Oczywiste jest że się to wszystkich nie tyczy, ale tych ludzi co spotykam na obczyźnie prędzej czy później mają zapędy do przywłaszczania sobie cudzej własności. Na pytanie " a poco ci to?" można zawsze usłyszeć " - nie wiem, ale na pewno się przyda ". To są często tacy ludzie którzy wyjeżdżają za granicę za groszem na chleb, wracają z powrotem i płacą haracz fiskusowi. To jest ten efekt chińczyka jaki nadchodzi do polski. I jak potem walczyć o godziwe zarobki ? Cen nie obniżą, bo by "zagranica " polske wykupiła .



Sam nie jestem święty, wcześniej ściągałem masy GB filmów. Teraz jak mnie stać na DVD za 40-80pln to po prostu idę i kupuję ten film. Jeśli film jest zachęcający to nie skąpie kasy i idę do kina wydając nawet 30pln za jednorazowy seans. Jedno jest pewne gdybym był nadal w pl i nie widział innych "przykładów życia" to pewnie dalej bym mulił transfer na łączu i męczył oczy wyświetlanymi pikselami- jakoś tak ciężko zrobić downgrade "przyjemności" . To nie ceny są nieodpowiednie, tylko zarobki. Dużo miejsc europy już zwiedziłem i jeśli by policzyć wydatki do zarobków to jest to tak dopasowane, że starcza na wydatki + mała sumka do oszczędności lub na przyjemności. Jedynie w polsce jest paradoks mniejsze zarobki niż wydatki .

Wracając do ACTA to jak najbardziej, ale nie w obecnej formie w której na "każdego mają kartotekę".

Coś świta przy "Enemy of the State"?

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 28 sty 2012, 11:30

Dzisiaj w pytaniu na śniadanie była, pani która prowadzi Świat według Blondynki, chyba Beata Pawlikowaska, ale nie jestem pewien, bo niem pamięci do Nazwisk. Ale powiedziała dla mnie takie znamienne słowa porównując naszą cywilizacje do plemion. Żyjemy w świecie bez wartości i zasad w odróżnienie do kultur rdzennych, które mają klarownie określone zasady i wartości. W naszym świecie próbuje się na sile kreować wartość, w reklamach, mediach
I dla mnie ACTA jest takim kolejnym krokiem w stronę upadku wartości. Zresztą chyba ACTA jest niezgodne z konstytucją, bo jeżeli osoba oskarżona, nie ma prawa się bronić, czy dochodzić swoich praw w przypadku fałszywych oskarżeń, to jest to łamanie konstytucji.
Wiec teoretycznie nie ma szan ratyfikowania takiego układu.

Awatar użytkownika
matrix
Użytkownik
Posty: 1796
Rejestracja: 15 mar 2006, 5:21
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Post autor: matrix » 28 sty 2012, 11:32

timo66 pisze:A wszystko to przez śmieci w internecie i zarobki po niżej pasa.
kayron pisze:Ośmielę się nie zgodzić z takim argumentem. Otóż ludzie dobrze zarabiający tez piracą.
No ale to ja na przykład tego nie rozumiem. Jeśli mam i stać mnie na kupno legala to kupuję. Już ktoś pisał o nieusprawiedliwianiu kradzieży tym że się mało zarabia. To ja się pytam czym usprawiedliwić?

Ja na przykład jestem tak "bogaty" że mój warsztat elektronika to lutownica 230V/40W, która ma już dobre 8 może nawet 10lat i miernik uniwersalny z serii BUZ830 o "bardzo dużej" dokładności. I to wszystko. Zero porządnego zasilacza, czy jakiejkolwiek stacji lutowniczej, nie wspominając już o innych przydatnych narzędziach w pracowni elektronika-amatora.

No to jeśli przeciętnego polskiego elektronika-amatora stać na taki super zestaw pomocny w elektronice to podstawowe pytanie:
Skąd brać pieniądze by mieć na kupno legalnych rzeczy?

Ja w większości korzystam z darmowych. Zamiast winrara mam 7zip, do czytania plików pdf używam darmowego Foxit Reader'a, do projektowania obwodów pobrałem eagle i mam też kicad'a, do nagrywania płyt używam darmowego Ashampoo Burning Studio.

Ale niektórych programów nie da się nie mieć pirackich. A ze swojego doświadczenia wiem że jeśli wszystko było by tańsze lub żebyśmy zarabiali znacznie więcej to ja wszystko miał bym legalne, bo jak mówiłem, jeśli mam na legala to idę i go kupuję.

Wojtek
Moderator
Posty: 2606
Rejestracja: 04 sie 2002, 19:00
Lokalizacja: --
Kontakt:

Post autor: Wojtek » 28 sty 2012, 16:01

matrix pisze:Ale niektórych programów nie da się nie mieć pirackich.
Podaj przykład - rozumiem że mówimy o tzw "domowym " amatorskim wykorzystamiu, a nie komercyjnym.

Awatar użytkownika
matrix
Użytkownik
Posty: 1796
Rejestracja: 15 mar 2006, 5:21
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Post autor: matrix » 28 sty 2012, 16:03

Wojtek pisze:rozumiem że mówimy o tzw "domowym " amatorskim wykorzystamiu, a nie komercyjnym.
Oczywiście że o tym mowa. Wszystko co mam używam dla siebie, bez komercji.
Wojtek pisze:Podaj przykład
System operacyjny.

Thud
-
Posty: 42
Rejestracja: 02 sie 2011, 22:47
Lokalizacja: Górny Śląsk

Post autor: Thud » 28 sty 2012, 19:23

System operacyjny.
Jeżeli wszystkich się przyzwyczaja do komercyjnej kupy jaką jest Windows (jestem hipokrytą, mam Windowsa, choć oryginalnego. Linux też się znajdzie), to tak później jest.

Kolega korzystał kiedyś z jakiejkolwiek dystrybucji Linuksa?

A wysokie podatki i socjalistyczny kraj to swoją drogą.
Nie mamy wolnego rynku, a ACTA może jeszcze bardziej pogorszyć tą sytuację.

Awatar użytkownika
matrix
Użytkownik
Posty: 1796
Rejestracja: 15 mar 2006, 5:21
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Post autor: matrix » 28 sty 2012, 19:27

Thud pisze:Kolega korzystał kiedyś z jakiejkolwiek dystrybucji Linuksa?
Tak korzystałem z linuxa. Nawet tu na forum można znaleźć mój problem ze sterownikami do karty graficznej. Linux nie ogarniał mi mojej karty i wszystko było dość "spixelowane".

Korzystanie w linuxie z bascoma było koszmarem a eagle nie mogłem uruchomić wcale.

Gdyby programy do elektroniki "chodziły" mi tak samo w linuxie jak na windzie i linux dał by radę z moją kartą grafiki, to bym miał na kompie darmowego linuxa.

Chodź przyznam że w linuxie strasznie nie podoba mi się korzystanie z repozytoriów, wręcz tego nie znoszę.

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 28 sty 2012, 20:36

Gdyby programy do elektroniki "chodziły" mi tak samo w linuxie jak na windzie i linux dał by radę z moją kartą grafiki, to bym miał na kompie darmowego linuxa.
i wtedy znaleźli by odpowiedniego haka by i to było obłożone haraczem :razz:

innymi słowy : nie pytaj co może zrobić ktoś dla ciebie, tylko pomyśl co możesz zrobić sam dla siebie .

masło maślane, ale "szara masa" zawsze będzie w większości = będzie najniżej, czyli mały chłopiec do bicia przez większego.

Awatar użytkownika
matrix
Użytkownik
Posty: 1796
Rejestracja: 15 mar 2006, 5:21
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Post autor: matrix » 28 sty 2012, 20:51

timo66 pisze:i wtedy znaleźli by odpowiedniego haka by i to było obłożone haraczem

innymi słowy : nie pytaj co może zrobić ktoś dla ciebie, tylko pomyśl co możesz zrobić sam dla siebie .
Tak więc robię co mogę by sobie pomóc. Czasem po prostu trzeba skorzystać z mniej czy bardziej pirackiego oprogramowania. Inaczej się nie da.

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 29 sty 2012, 0:56

matrix, nie bierz tego do siebie, bo nie miałem Ciebie na myśli. Po prostu jak to się mówi jeśli coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Choćby nie wiem jak się starać ale zawsze będzie tak, że jest krowa i gospodarz, ale to czy gospodarz wydoi krowę już zależy od umiejętności. Tak samo jak nikt nie powiedział że krowa musi być potulna i oswojona :twisted: :mrgreen: :twisted:

Identycznie jest z ACTA czy ona będzie czy nie i tak będzie krowa dojona - kwestia tylko narzędzie jakie użyją- jak by nie było to wszystko jest prawnie uregulowane brak tylko międzynarodowej kompatybilności [ czytaj: kryzysowe łatanie portek budżetowych]

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 29 sty 2012, 12:37

Ja na przykład jestem tak "bogaty" że mój warsztat elektronika to lutownica 230V/40W, która ma już dobre 8 może nawet 10lat i miernik uniwersalny z serii BUZ830 o "bardzo dużej" dokładności. I to wszystko. Zero porządnego zasilacza, czy jakiejkolwiek stacji lutowniczej, nie wspominając już o innych przydatnych narzędziach w pracowni elektronika-amatora.
Sorki, ale nie wiem, co tgz. "bogactwo" ma do tego co posiadasz. Zasilacz czy regulowany prostownik do ładowania akumulatora sam., można zrobić z powodzeniem z części z odzysku.
Regulowane źródło prądowe to tez niezbyt kosztowny wynalazek który można zmieścić w obudowie po starterze z świetlówki.
Problem jest to że ludzie żyją przekonaniem, że pieniądz ma jakąś wartość, tymczasem ile jest warte 10zł ?
Jesteś głodny na mieście, do wyboru masz:
A - po lewej MCDoneld. Przewalisz te 10zł i tak będziesz dalej głodny.
B - po prawej spożywczy, kupisz 2 bułki, 2 parówki, mały keczap. Będziesz syty, szczęśliwy i zostanie ci jeszcze 4zł.
Scena 2.
Jesteś z przyjacielem, w sytuacji krytycznej w górach, wiesz że pomoc nadejdzie rano, ale musicie przeżyć noc. Macie 2 zapałki i 10zł w kieszeni. Musisz rozpalić ogień żeby przeżyć, i użyć tych 10zł jako podpałki. Ile jest ono warte w tym momencie ? Jest bezcenne bo uratuje wam obojgu życie.
Scena 3.
Jesteś na pustyni, nagle naciska cię na korek, nie masz się czym podetrzeć, w kieszeni masz tylko 10zł. Ile jest one w tym momencie warte. Kolokwialnie mówiąc jest gówno warte, bo do tego go użyjesz.

Ludzie po prostu nie znają wartości pieniądza, nie rozumieją że to tylko środek do osiągania innych środków lub celów, nic więcej, dla tego nie potrafią nimi obracać.

Awatar użytkownika
matrix
Użytkownik
Posty: 1796
Rejestracja: 15 mar 2006, 5:21
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Post autor: matrix » 29 sty 2012, 13:04

kayron pisze:Sorki, ale nie wiem, co tgz. "bogactwo" ma do tego co posiadasz.
To miał być przykład na to że jednak nie każdy ma na legalne oprogramowanie.
Skoro nie bardzo mnie stać na takie podstawy jakie są potrzebne w pracowni elektronika amatora to jak ma być mnie stać na legalne oprogramowania które niejednokrotnie kosztują naprawdę dużo?

Ale dajmy spokój już mojej osobie bo mój status finansowy nie jest meritum tego tematu.

ODPOWIEDZ