Chodzi mi konkretnie o obudowy uniwersalne z serii Z

Jak na razie zdarzyły mi się dwa takie przypadki. Pierwszym razem myślałem, że rozlałem jakiś klej, który nadtopił obudowę i uznałem, że to moja wina. Jak się później okazało obudowa była nadtopiona w miejscach, w których miała kontakt z odgiętką (odgięta przylegała do obudowy np. gdy ta leżała owinięta przewodem w szufladzie).
Kolejny problem odkryłem całkiem niedawno. Zauważyłem, że obudowa jest nadtopiona, więc ją rozebrałem. Okazało się, że nadtopienie występuje jedynie w miejscu, w którym przepust styka się z obudową. Plastik w tym miejscu zrobił się miękki i konsystencją przypominał gumę tyle, że łatwo się odrywał i nie był tak rozciągliwy. Po wyjęciu przepustu z obudowy plastik zaczął twardnieć (po około tygodniu). Ślady nadtopienia jednak pozostały i obudowa w tym miejscu jest nadal bardziej plastyczna. Nie kleiłem tego przepustu do obudowy, więc nie może być tu mowy o tym, że jakiś składnik kleju nadtopił obudowę. Co ciekawe z drugiej strony nie ma śladu mimo, że była odgiętka (użyłem przewodu z fabryczną odgiętką). Przepusty i odgiętki, które nadtopiły moje obudowy kupiłem osobno (bez przewodu). Myślę, że zachodzi tu reakcja chemiczna spowodowana przez jakiś składnik owych gumowych części. Niestety nie znam konkretnego modelu tych odgiętek i przepustów ani ich producenta. Jeżeli ktoś z was spotkał się z podobnym problemem to zachęcam do dyskusji.