Problem z TDA7056 - milczy, albo milknie po chwili

Tutaj można dyskutować na temat wzmacniaczy mocy, słuchawkowych, przedwzmacniaczy, korektorów i filtrów, wskaźników wysterowania, procesorów dźwięku i innych układów audio.
ODPOWIEDZ
adaskow
-
Posty: 12
Rejestracja: 09 sty 2012, 1:02
Lokalizacja: pomorskie

Problem z TDA7056 - milczy, albo milknie po chwili

Post autor: adaskow » 09 sty 2012, 1:13

Witam serdecznie.
Mam niewielki problem z moim wzmacniaczem, zbudowanym na scalaku TDA7056.
Ma to być przenośny głośnik na jakieś wypady. Póki co zasilam go z zasilacza, docelowo będzie akumulator. Scalak zasilany jest z zasilacza utworzonego na podstawie LM317. Na wyjściu tego zasilacza, a więc na wejściu TDA mam 10,1 V. To mi wystarczy, bo mam głośnik 8 Ohm o mocy 3 W. Najprawdopodobniej docelowo będzie 8 Ohm i 10 W, albo 2x szeregowo po 3 W, czyli w sumie 16 Ohm.
Tak czy inaczej.. jest to układ bez dodatkowych oznaczeń, a więc po prostu "TDA7056". Kierowałem się notą aplikacyjną, ale nie obyło się bez niewielkich poprawek, jak dodanie potencjometru, ale to chyba nie powinno być problemem.
Schemat układu który mam obecnie zmontowany:
LINK SCHEMAT
(oparty o LINK do art z AVT )
W chwili obecnej układ nie wydaje dźwięku.

Wcześniej nie było rezystora 1,2k i był kondensator 1 uF. Wtedy to układ wydawał dźwięk przez około 1-2 sek. po tym czasie milknął powoli, tak jakby "ściszając" się do zera. Aby znów wydał dźwięk należało odłączyć kabel i podłączyć go jeszcze raz. Po zmianach, już w ogóle nie ma dźwięku, nawet z kondensatorem 470 nF, tak jak w schemacie wyżej.

Proszę o pomoc. Co może być nie tak? Co zrobiłem źle? No i jak to poprawić?

Z góry dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam.

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 09 sty 2012, 6:01

Może zacznijmy od fotek tego układu, będzie widać co i jak zrobiłeś. W ogóle to ten Twój schemat jest jakiś dziwny. Nóżka 2 powinna się łączyć z + C15 (z Twojego schematu), a nie z VCC. Nie wiem też dla czego tam jest rezystor 1k2 jak powinien być 6k8. Zamień na razie rezystor 1k2 na 6k8 i wywal potencjometr na wejściu - zobaczymy co się stanie :)
Ten układ na wejściu to filtr górnoprzepustowy, a rezystor trzeba tam dać obowiązkowo (trzeba dobrać pojemność kondensatora oraz wartość rezystancji jeżeli chcesz coś modyfikować). Układ jest tak prosty, że w zasadzie przyczyny można dojść metodą eliminacji - zmontuj go jak w dokumentacji z avt i zobacz czy działa. Jak nie to trzeba będzie wymieniać poszczególne elementy, mogłeś też coś źle połączyć, albo uszkodzić scalaka. Jeśli nie uszkodziłeś układu to po wmontowaniu rezystora 6k8 i wywaleniu potencjometru wszystko powinno działać - tylko daj słaby sygnał na początek i reguluj go na urządzeniu, które jest źródłem sygnału (jak podłączasz głośnik 8Ω to ustaw VCC na 6V - chyba, że nie masz regulacji).

W pdf'ie jest napisane, że np. U dla 8Ω to 6V i moc 1W, a dla 16Ω 3W przy 11V, prąd do 1A.

http://www.datasheetcatalog.org/datashe ... _CNV_2.pdf


Jaki akumulator zakładasz podłączyć pod tego LM317? LM potrzebuje parę wolt więcej, a w przypadku zasilania akumulatorowego może być z tym problem.

adaskow
-
Posty: 12
Rejestracja: 09 sty 2012, 1:02
Lokalizacja: pomorskie

Post autor: adaskow » 09 sty 2012, 11:37

Dziękuję za odpowiedź.
Wzmacniacz udało mi się w kocu uruchomić. Wymieniłem potencjometr (ale wpierw uruchomiłem wzmacniacz bez niego), kondensatory, rezystory (jeden przelutowałem w inne miejsce), itp itd aż w końcu ruszyło, dałem mocniejszy głośnik (10-20W, też 8 Ohm).
Jest fajnie, moc (głośność) mnie zadowala.
Martwi mnie jedynie dość głośne charczenie (właściwie bardziej przypomina to świergot ptaków).
Luty posprawdzałem, są stabilne choć po tych kilku przeróbkach piękne nie są.
Czy może być wina zbyt dużego napięcia zasilającego?
Do stworzenia zasilacza posłużyłem się następującym schematem i obliczeniami:
LINK
Według tych obliczeń powinienem mieć jakieś 8 V, a mam 10,1. Omomierz wskazuje mi odpowiednie rezystancje. Na podstawie rysunku pierwszego z powyższej strony, dobrałem takie parametry: R1 = 1000, R2 = 220, R3 = 220.
Spróbuję obniżyć jeszcze wartość R1+R3, może to coś da.
Planuję to zasilać z akumulatora 12V. Niewykluczone, że czasem użyję w samochodzie (tak jak wspomniałem, jakieś małe wypady, biwaki, domki itp).

ps. póki co nie ma jeszcze radiatora, ale na tak krótkich próbach nie powinno mieć to chyba znaczenia?

Pozdrawiam serdecznie

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 09 sty 2012, 12:21

Jak się nie grzeje to nie. Sprawdź czy charczy jak dasz słabszy sygnał na wejściu. Charczy przeważnie przez za mocny sygnał wejściowy, albo przez ten wymieniony potencjometr :) Kolejnym powodem może być źle odfiltrowane zasilanie. Napięcie jeżeli jest stabilne nie powinno mieć na to większego wpływu. Sprawdź jeszcze czy charczy przy 6V. Jak masz zasilacz regulowany to możesz spróbować z niego. Z czego w ogóle masz ten sygnał puszczony?

adaskow
-
Posty: 12
Rejestracja: 09 sty 2012, 1:02
Lokalizacja: pomorskie

Post autor: adaskow » 09 sty 2012, 12:40

Sygnał leci z komputera.
Charczy nawet przy minimalnym, niesłyszalnym już sygnale. Co ciekawe charczenie jakby się zmniejszało gdy zrobię głośniej w komputerze (a przynajmniej jest to mniej dokuczliwe, ale non stop na maxa grać nie będę). Przy mocniejszym głośniku charczenie jest słyszalne przy większej głośności, niż przy słabszym.
Dziś skoczę jeszcze po drugi głośnik 8 Ohm i 3W, i spróbuję połączyć je szeregowo. Może większy opór na wyjściu coś da.
Tak patrzę sobie na schemat TDA2005, i tam na wyjściu są jakieś kondensatory. Może i u mnie je dać? Może na wejściu dać większy kondensator? Albo jakiś dodatkowy szeregowo włączony rezystor? Też się zastanawiam nad tym sygnałem, ale nie wiem co może być nie tak. A może jest za słaby i układ wzmacnia jakieś szumy? Sam już nie wiem.

Bardzo dziękuję za wsparcie i wskazówki.
Pozdrawiam serdecznie.


//ADD
OK, skombinowałem inny odtwarzacz, przenośny i teraz gra ładnie. Fajnie :)
Nie ma warczenia, a przynajmniej nie przeszkadza mi ono (za ciche).
Ale czemu przy sygnale z komputera tak strasznie warczy? Czy to może być problem z masami?


Dzięki wielkie raz jeszcze :)

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 09 sty 2012, 14:24

To pewnie wina kompa, masz jakieś mp3 żeby potwierdzić diagnozę? Ostatecznie możesz odpalić układ z akumulatora jak masz pod ręką, powinno przestać pierdzieć. Układ bez zewnętrznego sygnału (z odłączonym przewodem) też rzęzi? Układy audio są dość kapryśnie i tworzone w warunkach domowych często przysparzają nieoczekiwanych problemów. Z doświadczenia wiem, że ścieżki powinny być możliwie krótkie, ale w Twoim przypadku pewnie winna jest filtracja.

adaskow
-
Posty: 12
Rejestracja: 09 sty 2012, 1:02
Lokalizacja: pomorskie

Post autor: adaskow » 10 sty 2012, 15:01

No tak jak pisał, odtworzyłem muzykę z przenośnego odtwarzacza (konsolki dokładniej mówiąc, mp3 w tej chwili nie mam pod ręką) i grało ładnie, choć niewielkie trzaski i charki, tudzież śpiew ptaków był, lecz prawie nie słyszalny. W terenie będzie ok. Krystalicznego dźwięku z takiego scalaka za 2-3 zł raczej nie ma co się spodziewać, ale zawiedziony też nie jestem. Jeszcze się pobawię, ograniczę to napięcie (czeka mnie kolejne wylutowywanie, no ale cóż... czego się nie robi dla wiedzy :)) i powinno być ok.
Spróbuję jeszcze z tym filtrem powalczyć by odcinał więcej niższych częstotliwości, może to jakoś wspomoże, ew wymyślę coś innego :)
W każdym bądź razie wielkie dzięki.
Czeka mnie jeszcze zmontowanie do tego jakiejś obudowy i wtedy może tu zaprezentuję co i jak mi wyszło :)
Pozdrawiam serdecznie

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 10 sty 2012, 23:00

Z LM386 można uzyskać krystaliczny dźwięk jak Ty to nazywasz, bez żadnych szumów i trzasków. Napięciem kontrolujesz moc wyjściową układu. Świergotanie w przypadku MP3 (nawet minimalne) może być spowodowane brakiem filtracji zasilacza (zasilacz impulsowy z komputera może potęgować ten efekt), którym zasilasz ten układ. Na akumulatorze(rach) te dźwięki nie powinny być słyszalne. Charczenie może być spowodowane zbyt mocnym sygnałem wejściowym. Trzeba by przyciszyć trochę MP3 i sprawdzić czy też będzie charczało.

ziemniak
-
Posty: 1
Rejestracja: 11 sty 2012, 23:43
Lokalizacja: Bubu

Post autor: ziemniak » 11 sty 2012, 23:48

Ze schematu wynika, że C14 i R27 tworzą filtr górnoprzepustowy o częstotliwości 282Hz, czyli o wiele za dużo , zmień C14 na 4.7uF

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 12 sty 2012, 6:52

Oryginalnie jest 50 Hz, możesz spróbować z kondensatorem 2,2 uF i rezystorem 3k6 jako filtr. Albo bezpośrednio do wejścia (noga 3) daj kondensator 470 nF i za kondensatorem daj środkową nogę potencjometru 5k, jedna nogę podłącz pod input (sygnał +) a drugą do nogi 4 i GND.

Obrazek

Tak w ogóle to Ty chcesz mieć wzmacniacz mono czy stereo? Jak chcesz stereo to są wygodniejsze kostki np. do car audio. Do tergo przedwzmacniacz z regulacją tonów i głośności i masz całkiem przyzwoite granie za stosunkowo małe pieniądze. Kostka na oba kanały to niecałe 10 zł. Dobrą regulację tonów i głośności zrobisz za kilkanaście złotych, do tego możesz dać akumulator żelowy od alarmów (w terenie) i zasilacz gdy będziesz miał dostęp do prądu.

http://www.datasheetcatalog.org/datashe ... _CNV_2.pdf - ten jest na głośniki 4 Ohm, ale można by na upartego podłączyć 8 Ohm

lub

http://www.datasheetcatalog.org/datashe ... A7057Q.pdf - wersja stereo na 8 do 16 Ohm

Zobacz też taki regulator:

http://www.datasheetcatalog.org/datashe ... _CNV_2.pdf

adaskow
-
Posty: 12
Rejestracja: 09 sty 2012, 1:02
Lokalizacja: pomorskie

Post autor: adaskow » 12 sty 2012, 11:35

No tak, kostka faktycznie nie należy do najlepszych, ale od czegoś trzeba zacząć. Na głęboką wodę z 15 (+/- 5) W póki co porywać się nie chce, bo po 1 takiej potrzeby nie mam póki co, a po drugie nie mam odpowiednich do tego głośników :)

Kwestia zasilacza... hmm, faktycznie jest to chyba zasilacz impulsowy (sądząc po jego wadze) to zasilania fotela masującego :) Pasowała mi wtyczka którą zastosowałem. Docelowo będzie to jakiś akumulator.
Myślałem o 12V 1-2Ah, czy w takim wypadku mógłbym podłączyć go bezpośrednio do zapalniczki w samochodzie? Z tego co wyczytałem byłoby to bezpieczne, a wczoraj sobie zmierzyłem, że jest tam 13,8V zaraz po uruchomieniu silnika (zimny). Potem rośnie.
Oczywiście zamierzam także wykonać prostą ładowarkę, do upchania obok akumulatora do zasilania z gniazdka 230v.

Ten filtr górno przepustowy obecnie jest ... hmm, taki jak powinien, tzn wsadzone jest 6,8 R, ale planuję ponownie dać nieco mniej, by zwiększyć granicę odcięcia na około 50-70 Hz.
Z mp3 charczy, ale mniej, jedynie przy max głośności, ale tak głośno słuchać nie będę, to samobójstwo. Ustrojstwo (kostka + głośnik) ma naprawdę całkiem niezłą moc akustyczną wyjściową. Już na połowie (że tak powiem.. ciężko określić faktyczną 'połowę', więc ustalenie potencjometru w połowie) czuć drgania roznoszące się po biurku.
W tej też połowie dźwięk jest najlepszy, czyli połowa pełnego obrotu potencjometru i połowa w mp3.
Muszę to w jakąś obudowę wsadzić by się nie rozsypywało i podłączę jakiś akumulator. Dziś powinienem skończyć.

Tą kostką też się chętnie zainteresuje, tym LM. Niestety w Gdańsku był nie do zdobycia wtedy w dwóch sklepach, a do wysyłkowych po jeden scalak pisać nie będę. Next time przy okazji większego projektu. Może zrobię equalizer cyfrowy :)
Aczkolwiek muszę powiedzieć, że te ostatnie proponowane układy są bardzo ciekawe... ten układzik do kontroli audio ze wzmacniaczem na stereo.. wygląda obiecująco i kusząco :)
Już chyba wiem co będę robił przez najbliższe tygodnie :)

Co do kanałów, obecnie jest mono i tak zostanie. Dwóch (stereo) nie potrzebuję tak naprawdę na chwilę obecną.

ps. przepraszam za brak odp, ale miałem lekki natłok pracy i sporo na głowie przez ostatnie 2 dni i mało nawet w domu byłem.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 13 sty 2012, 9:59

Są lepsze kostki kilka złotych droższe, więc nie widzę sensu bawić się w TDA7056, a tak samo jak TDA7056 wymagają minimum części zewnętrznych. Sprzęt audio na zasilaczu impulsowym to w ogóle porażka, no chyba, że to jest na prawdę dobry zasilacz jak w nowoczesnych wzmacniaczach. Poczytaj sobie o ładowaniu akumulatorów żelowych. Przydała by się tam chociaż jakaś stabilizacja prądu (źródło stałoprądowe) i diody prostownicze na + i -, licząc spadek napięcia to nie da rady w pełni naładować akumulatora z takiego (najprostszego) układu. Masz na myśli 6,8k czy 6,8Ω, bo to kolosalna różnica. Sprawdź też kondensator 2,2 uF i rezystor 3,6k - powinieneś uzyskać jakieś 20 Hz. Te 50 Hz to masz przy kondensatorze 470 nF i rezystorze 6,8k.

adaskow
-
Posty: 12
Rejestracja: 09 sty 2012, 1:02
Lokalizacja: pomorskie

Post autor: adaskow » 16 sty 2012, 0:22

Dałem rezystorek 4,7l, a więc ok 70 Hz i jest ok. Z aku chodzi tak samo. Ani za cudownie, ale bardzo źle też nie jest. Tą konstrukcję już może zostawię, bo coś czuję, że dużo więcej z tego nie wyciągnę.
Pobawię się więc chyba z czymś nowym może, wykorzystując któryś z w/w scalaków, bo wyglądają naprawdę fajnie :)
Sukces może wielki nie jest, ale dla mnie to zawsze jakiś krok w przód we własnym rozwoju.

Dlaczego się pobawiłem TDA7056? Bo było tanie właśnie, jakbym zepsuł to bardzo bym wtedy nie płakał. A jak mówiłem, to moja pierwsza tego typu konstrukcja (audio).

ps. tak, wiem, że to duża różnica, to k, czy nie. Miało byś kilo oczywiście.

ODPOWIEDZ