Z tego co wiem w akwariach montowane są świetlówki (przynajmniej w takich w jakich widziałem), a transformator jest ukryty w górnej pokrywie, więc można i dać pod górną pokrywę taki transformator jak na obrazku. Od góry jest to zabezpieczone przykrywką (miejsce na przewody i transformator), w której można zamocować wyłączniki (najlepiej z gumką, żeby nie zepsuły się po pewnym czasie od wilgoci. Należy też pamiętać o każdorazowym wyciąganiu wtyczki z kontaktu (przy pracach z akwarium). Gdyby jednak zastosować zasilacz wtyczkowy (coś w rodzaju tego poniżej)...
...do akwarium będzie dochodzić jedynie napięcie bezpieczne, co na pewno jest dużo lepszym rozwiązaniem - w tym wypadku przewody powinny być możliwie krótkie, żeby obniżyć straty związane z zasilaniem prądem stałym. Zasilacz wtyczkowy trzeba za każdym razem wyciągać z gniazdka, ale można też go wyłączać na listwie. Do oświetlania akwarium proponuję 3 kolory LED (zimny lub ciepły biały, zielony i niebieski). Można też dobrać listwy w tych trzech kolorach tak żeby świeciły razem lub osobno. Kolejnym rozwiązaniem jest zastosowanie diod RGB, którymi można sterować zmieniając kolory w zależności od nastroju (nawet przy pomocy pilota). Można akwarium podświetlić nawet od spodu (punktowo) tylko trzeba przymocować jakieś elementy ze szkła bezbarwnego, które będą wyższe od dnia, żeby światło mogło się ładnie rozproszyć i wydostać. Jedynym ograniczeniem jest budżet.
Napisz co kuzynka chce, albo ile może na to wydać to będzie dużo prościej doradzić coś konkretnego.
