Jak przerobić układ iluminofonii
Jak przerobić układ iluminofonii
Chciałbym przerobić układ tak, żeby działał odwrotnie. Zamiast załączać diodę żeby ją wyłączał.
Tu jest link do układu, który mam zamiar przerabiać.
http://www.ee.teihal.gr/labs/electronic ... t_Unit.pdf
Chciałbym, żeby układ pracował tak, żeby dioda była cały czas załączona, a wyłączała się jedynie reagując na dźwięk.
Myślałem nad zastosowaniem wzmacniacza odejmującego. Określając maksymalną siłę sygnału można było by ją odejmować od stałej wartości napięcia. Wtedy napięcie na wyjściu będzie spadać wraz ze wzrostem napięcia wychodzącego ze wzmacniacza mikrofonowego.
Dodatkowym parametrem, który mnie interesuje jest czułość układu. Chodzi mi o to, żeby układ był jednocześnie czuły na szum tła, ale musi też w umiarkowany sposób reagować na dźwięki o największym natężeniu.
Może znacie jakiś prostszy sposób na odwrócenie działania tego układu? Na filtrach mi nie zależy bo w moim przypadku są zbędne.
Dzielnika napięcia U2 jeszcze nie liczyłem, więc wartości rezystorów nie są wiążące.
Tu jest link do układu, który mam zamiar przerabiać.
http://www.ee.teihal.gr/labs/electronic ... t_Unit.pdf
Chciałbym, żeby układ pracował tak, żeby dioda była cały czas załączona, a wyłączała się jedynie reagując na dźwięk.
Myślałem nad zastosowaniem wzmacniacza odejmującego. Określając maksymalną siłę sygnału można było by ją odejmować od stałej wartości napięcia. Wtedy napięcie na wyjściu będzie spadać wraz ze wzrostem napięcia wychodzącego ze wzmacniacza mikrofonowego.
Dodatkowym parametrem, który mnie interesuje jest czułość układu. Chodzi mi o to, żeby układ był jednocześnie czuły na szum tła, ale musi też w umiarkowany sposób reagować na dźwięki o największym natężeniu.
Może znacie jakiś prostszy sposób na odwrócenie działania tego układu? Na filtrach mi nie zależy bo w moim przypadku są zbędne.
Dzielnika napięcia U2 jeszcze nie liczyłem, więc wartości rezystorów nie są wiążące.
Zobacz sobie na ten układ i zastanów się nad odwróceniem jego działania
http://sklep.avt.pl/photo/_pdf/AVT2184.pdf
http://sklep.avt.pl/photo/_pdf/AVT2184.pdf
O ile dobrze zrozumiałem to T1 i T2 są otwarte i wtedy świeci tylko zielona dioda (o ile sygnał jest wystarczająco mocny). Gdy zostaje zatkany T1 świecą diody zielona (D2) i żółta (D3), gdy zatkane są T1 i T2 dołącza do nich czerwona (D1). Odwrócić działanie, to żeby świeciły wszystkie diody zamiast D3 czyli T1 i T2 muszą być zamknięte, a wzrost napięcia musi wygaszać D1, a jeszcze większy D2. Tranzystory musiałby by się otwierać wraz ze wzrostem napięcia czyli trzeba by odwrócić dzielniki napięcia. Czy o to Ci chodzi?
Może wystarczy przed tranzystorem T2 wstawić prosty inwerter znany z techniki cyfrowej. W tym przypadku inwerter buduje się z jednego tranzystora NPN i dwóch rezystorów. W mojej iluminofonii dobudowałem czwarty kanał tzw. "ciszy", kiedy nie było na wejściu iluminofonii sygnału to żarówki tego kanału świeciły światłem ciągłym. Kiedy pojawiała się muzyka to żarówki tego kanału migały na przemian z żarówkami kanału basowego skąd był pobierany sygnał do sterowania inwertera.
Inwerter na tranzystorze jest bardzo prosty. Działa tak samo jak w układzie cyfrowym.
U mnie kanał ciszy wyglądał w ten sposób, że sygnał pobrałem z kanału niskotonowego iluminofonii (za wzmacniaczem operacyjnym), następnie sygnał ten podany został na powyższy inwerter a następnie na tranzystory sterujące triakami. Moja iluminofonia na wyjściu posiadała dwa triaki załączające dwie żarówki przy dwóch różnych natężeniach dźwięku w danym kanale. Tranzystory załączające te triaki był sterowane właśnie z tego inwertera. Oprócz tego kanał niskotonowy dział normalnie. Efekt był taki, że kiedy żarówki w kanale niskotonowym się zaświecały, to w kanale ciszy przygasały i odwrotnie. W ten sposób iluminofonia z trzema kanałami sterowała aż ośmioma żarówkami. Widać to na tym filmie. Kanał ciszy to żarówki czerwona i żółta drugie od lewej strony monitora. Świecą kiedy dźwięk jest na niskim poziomie.
U mnie kanał ciszy wyglądał w ten sposób, że sygnał pobrałem z kanału niskotonowego iluminofonii (za wzmacniaczem operacyjnym), następnie sygnał ten podany został na powyższy inwerter a następnie na tranzystory sterujące triakami. Moja iluminofonia na wyjściu posiadała dwa triaki załączające dwie żarówki przy dwóch różnych natężeniach dźwięku w danym kanale. Tranzystory załączające te triaki był sterowane właśnie z tego inwertera. Oprócz tego kanał niskotonowy dział normalnie. Efekt był taki, że kiedy żarówki w kanale niskotonowym się zaświecały, to w kanale ciszy przygasały i odwrotnie. W ten sposób iluminofonia z trzema kanałami sterowała aż ośmioma żarówkami. Widać to na tym filmie. Kanał ciszy to żarówki czerwona i żółta drugie od lewej strony monitora. Świecą kiedy dźwięk jest na niskim poziomie.
- Załączniki
-
- Inwerter tranzystorowy
- inwerter.png (1.62 KiB) Przejrzano 7811 razy
Fajny efekt. Właśnie o coś takiego mi chodziło. Mogło by to jeszcze ciekawiej wyglądać gdyby kanał ciszy obsługiwał nie tylko bass, ale też mid i treble. Wtedy było by 6 kanałów, które mogły by się zamieniać miejscami. Widział bym to na diodach RGB, wtedy czerwony, żółty i zielony mogły by się zamieniać kolorami. Były by 3 panele LED, ale za to 6 kanałów 3 standardowe i 3 kanały ciszy odwrotne do kanałów standardowych. Można by je też pozamieniać miejscami bass - mid cisza, treble - bass cisza, mid - treble cisza, albo jakoś tak.
Moja iluminofonia posiada ręczny przełącznik i można kanał ciszy przełączać pomiędzy kanał niskotonowy i średniotonowy (do wyboru). Najlepszy efekt czyli dynamika zapalania żarówek jest w kanale niskotonowym i do niego głównie dołączony jest kanał ciszy. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby taki kanał ciszy dobudować do każdego kanału iluminofonii, bez przełączników.
Zrobiłem tą pierwszą część układu ze schematu, który zamieściłem w pierwszym poście. Do wyjścia podłączyłem BC548 jak na wyjściu, tyle, że bez filtra. Dioda świeci cały czas, układ praktycznie nie reaguje, chyba, że dmucham na mikrofon z bliskiej odległości - wtedy dioda przygasa. Dołączając Twój układ wszystko działa jak powinno, tyle, że bardzo słabo reaguje. Układ połączyłem na płytce stykowej i zasilam go z 12V. Nie wiem na razie co jest grane. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda ok. Na początek dałem 1000k do 1k (wzmocnienie 1000x), teraz mam 100k do 1k między nóżkami 2, a GND (1k) i między nóżkami 2, a 1 (100k) - wzmocnienie 100x. Ta zmiana nie wpłynęła na pracę układu. Może jakaś podpowiedź?
Układ w pierwszej fazie miał 1k do 1000k czyli wzmocnienie rzędu 1000x czyli tak jak oba te wzmacniacze. Pewnie pominąłem fakt, że takiego rezystora dać nie można?!? Spróbuję zrobić to na dwóch wzmacniaczach i zobaczę czy coś to zmieniło. W sumie to go sprawdziłem 2 razy wymieniłem nawet niektóre elementy. Mam 0.8V na bazie BC548, więc nie ma możliwości, żeby dioda nie świeciła. Problemem jest sztuczna masa. Bez niej dioda nie świeci, a jak mam podłączoną sztuczną masę to świeci cały czas. Zbudowałem już kilka takich układów i jak do tej pory działały... Jedyne co przychodzi mi do głowy to jakiś styk, bo wszystko robiłem na płytce stykowej.